Cały sektor gamingowy zmaga się z olbrzymim kryzysem spotęgowanym przede wszystkim rosnącym znaczeniem sztucznej inteligencji. Giganci technologiczni rozbudowują swoje centra danych, a cierpią na tym producenci konsol grania oraz końcowi konsumenci. Drożyzna w bardzo mocnym stopniu dotknęła m.in. pamięci RAM, karty graficzne, a także oczywiście sprzęt gamingowy.
Analitycy z S&P Global Market Intelligence Kagan wieszczą czarny rok dla całego przemysłu. Szacują, że globalna sprzedaż konsol spadnie w tym roku o 19,5% względem roku ubiegłego do wartości 33,9 mln egzemplarzy. Nieco dalszy horyzont również nie przynosi optymizmu. W 2027 roku sprzedaż konsol ma nadal postępować, a rynek zacznie się balansować i wracać do 'zdrowia' dopiero za trzy, a może nawet cztery lata.
Eksperci przewidują, że Nintendo Switch 2 tym roku osiągnie sprzedaż na poziomie 17,1 mln sztuk. Z kolei PlayStation ma dostarczyć swoim klientom ok. 13,2 mln egzemplarzy konsoli nowej generacji, co i tak stanowiłoby spory spadek względem minionego roku.
Sytuacja wygląda brutalnie i tragicznie dla marki należącej do Microsoftu. W 2025 roku Xbox Series X/S dotarł do zaledwie 3,2 mln klientów na całym świecie, co było historycznie najgorszym okresem dla tego sprzętu. Badanie rynku sporządzone przez S&P wskazuje, że bieżący rok może być jeszcze gorszy w skutkach niż ten poprzedni.
Jeśli wierzyć suchym danym, to Xbox Series może sprzedać się do końca roku w liczbie tylko 2,5 mln sztuk. Równia pochyła - zdaniem analityków - ma niestety postępować. Oprócz globalnego kryzysu na rynku komponentów winowajców trzeba szukać wśród załogi Xboxa.
Microsoft nieco zagubił się w swoich strategiach serwowania gier typu third-party. Dodatkowo Xbox Game Pass nie wpływa znacząco na wzrost sprzedaży sprzętu. Czarę goryczy przelewa fakt, że za Xboxa Series X trzeba zapłacić więcej niż… za klasyczną wersję PlayStation 5.
Te zatrważające prognozy stawiają pod znakiem zapytania całą dotychczasową strategię sprzętową giganta z Redmond. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Microsoft sam zapędził się w kozi róg - agresywne promowanie abonamentu Game Pass oraz przenoszenie flagowych gier ekskluzywnych na platformy konkurencji skutecznie odebrało graczom główny powód do zakupu fizycznej konsoli Xbox.










