Wszystkie pamięci DRAM i HBM już zostały wyprzedane
Do takich doniesień dotarł tajwański serwis technologiczny DigiTimes. Źródło podaje, że najwięksi światowi producenci pamięci DRAM i HBM rozlokowali pomiędzy klientów i partnerów wszystkie swoje planowane moce produkcyjne - część w ramach długoterminowych umów.
Niestety żaden z trzech gigantów nie nosi się z zamiarem poszerzenia procesu produkcyjnego. Pamięci, które mają już przydzieloną alokację, trafią w lwiej części do gigantów zajmujących się ekspansją sztucznej inteligencji. Będą to więc głównie centra danych specjalizujących się w AI.
2027 rok może przynieść historycznie najgorsze 12 miesięcy dla technologicznej branży. Popyt na pamięci znacząco przewyższy podaż - niewykluczone, że skutki odczujemy wszyscy. Spekuluje się, że w najbliższych miesiącach dojdzie do kolejnych podwyżek cen urządzeń, które korzystają z modułów RAM, VRAM oraz NAND.
Konsumenci odczują to na własnej skórze...
W praktyce oznacza to, że nadchodzący kryzys uderzy nie tylko w sektor korporacyjny, ale przede wszystkim w kieszenie zwykłych użytkowników. Ograniczenie elastyczności linii produkcyjnych na rzecz segmentu kości HBM (stosowanych w bardzo wydajnych, szybkich układach GPU) drastycznie uszczupli zasoby przeznaczone na tradycyjne kości pamięci. W rezultacie gracze planujący modernizację komputerów, a także osoby zamierzające kupić nowy smartfon, konsolę czy laptopa, muszą przygotować się na potężne turbulencje cenowe.
Gwoli przypomnienia warto odnotować, że drożyzna dotknęła już konsole PlayStation. Swój cennik Xboksów zaktualizował Microsoft, a znacznie podrożał również całkiem świeży sprzęt od Nintendo, czyli Switch 2. Ceną zaskoczyło również Valve, życząc sobie ponad 6 tys. zł za najbogatszy egzemplarz hybrydowego komputera Steam Machine.










