Na horyzoncie widać jednak czarne chmury. Analitycy z Niko Partners ostrzegają, że w tym roku pożegnamy obecne ceny sprzętu. Winne są dwa czynniki: globalna polityka celna oraz chatbot AI.
Obietnice a rzeczywistość
Jeszcze w listopadzie przedstawiciele Nintendo zapewniali z kamienną twarzą, że nie planują podwyżek. Brzmiało to jak balsam na dusze graczy. Wcześniej narzekali oni na drogie wydania fizyczne gier. Niestety, styczniowy raport rynkowy nie pozostawia złudzeń. Eksperci z Niko Partners twierdzą, że Nintendo nie udźwignie rosnących kosztów produkcji i logistyki.
Japońska korporacja podąży ścieżką Sony i Microsoftu. Te firmy bez skrupułów przerzuciły wyższe koszty operacyjne na klientów. Jeśli liczyliście, że "magia Nintendo" uchroni wasz portfel przed inflacją w 2026 roku, mamy dla was przykrą wiadomość.
Sztuczna inteligencja zjada pamięć
Co drenuje budżety gigantów i zmusza ich do zmiany cenników? Po pierwsze, taryfy celne. Uderzają one w fabryki w Chinach, Japonii i Wietnamie. Nintendo dwoiło się i troiło, by utrzymać cenę 449 dolarów. Ekonomia okazała się jednak bezlitosna.
Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod powierzchnią czai się nowocześniejszy problem. Niskie ceny zabija boom na sztuczną inteligencję i budowa centrów danych. Infrastruktura pod AI zasysa z rynku ogromne ilości pamięci RAM i nośników danych. Ceny podzespołów u producentów szybują w kosmos.
Sprytny trik z zestawem
Japończycy mogą wykorzystać do wprowadzenia podwyżki sprytną metodę. Analitycy sugerują, że Nintendo nie ogłosi drożyzny wprost, tylko zastosuje raczej manewr logistyczny.
Scenariusz Niko Partners zakłada wycofanie ze sprzedaży podstawowego modelu konsoli za 449 dolarów. Zamiast "golasa", na półkach zostaną tylko bogatsze zestawy od 499 dolarów w górę.
Oficjalnie cena bazowa nie wzrośnie. Realnie jednak za wejście do nowej generacji i przygody Mario zapłacicie znacznie więcej. Firma da wam więcej, ale za znacznie więcej pieniędzy.
Rynek pecetowy ostrzegał
Skalę problemu widać na rynku komputerów osobistych. Złożenie sensownego peceta w 2026 roku wymaga głębokich kieszeni. Ceny pamięci DDR5 osiągają absurdalne poziomy. Konsolowcy długo żyli w bańce ochronnej i cieszyli się stałymi cenami. Ta bańka właśnie pęka pod naporem rynkowych realiów.
Raport Niko Partners zawiera też inne przewidywania. Analitycy prognozują zmiany demograficzne. Kobiety mają stanowić aż 40 procent wszystkich graczy w Azji i regionie MENA. Azjatyccy deweloperzy odchodzą też od mechanik gacha na rzecz generatywnego AI. Wpłynie to na projektowanie gier mobilnych i sieciowych.
Czy wiesz, że...
Wzrost cen pamięci RAM jest tak drastyczny, że analitycy porównują go do kryzysu kryptowalutowego. Tym razem winowajcą są serwery AI. Giganci technologiczni masowo wykupują kości pamięci, co może opóźnić lub podrożyć produkcję elektroniki użytkowej w nadchodzących kwartałach.











