Początkowo nowe gamingowy sprzęt od twórców Steama miał radować graczy już na początku tego roku. Oczywiście najwięcej zamieszania wygenerował Steam Machine ze względu na specyfikę swojego działania. To stosunkowo nieduże pudełko, w które upchano całkiem wydajne podzespoły.
Hybryda PC i konsoli zasilana jest procesorem AMD Zen 4 6C / 12 T z układem graficznym AMD RDNA 3 i 8 GB VRAM DDR6 na pokładzie. Fundamentem całości będzie system SteamOS dobrze zoptymalizowany pod bibliotekę największego serwisu z grami. Steam Machine zaoferuje wg. zapowiedzi sześciokrotnie większą moc niż przenośna konsola Steam Deck.
Nie tak dawno temu Valve pochyliło się nad potencjalnym terminem wydania swoich urządzeń. "Ograniczona dostępność i rosnące ceny tych kluczowych komponentów oznaczają, że jesteśmy zmuszeni przyjrzeć się po raz kolejny naszemu dokładnemu terminarzowi wydania oraz cenom" - przyznali producenci.
Minęły kolejne tygodnie, więc Valve po raz kolejny zaadresowało ten palący temat. Za pośrednictwem bloga społeczności producenci zadeklarowali, że wszystkie trzy urządzenia zaliczą swoją premierę jeszcze w tym roku. Twórcy Steama potwierdzili jednak, że zmagają się z niedoborami pamięci i nośników danych. To obecnie najbardziej gorączkowy problem w kontekście produkcji urządzeń z nowej ogłoszonej w ubiegłym roku serii. "Podzielimy się nowinkami, gdy sfinalizujemy nasze plany" - czytamy.
Steam Machine ma szansę być hitem, ale eksperci są zgodni co do tego, że o sukcesie tego sprzętu zadecyduje nic innego jak… jego cena. Jeśli Valve zaoferuje przystępną cenę, to hybrydowy PC może być istnym bestsellerem. Z drugiej strony zawyżony cennik sprawi, że Machine będzie miał problem dotrzeć do szerszego grona graczy.











