Steam Deck to niewątpliwie fenomen, który skradł serca milionów na przestrzeni ostatnich lat. Z czasem producenci z Valve zdecydowali się wprowadzić na rynek ulepszone modele tego handhelda - oferujące zarówno lepszy ekran, jak i pojemniejszą baterię zapewniającą dłuższy komfort grania.
Od dłuższego już czasu niczym bumerang powraca temat Steam Decka 2. Valve raz a porządnie zaadresował temat, mówiąc, że jako producent, chciałby zafundować klientom ogromny skok wydajności przy zachowaniu wysokiego poziomu energooszczędności. Firmie zależy na tym, by uniknąć wydania na rynek sprzęt, który zapewni tylko mały skokowy przyrost kluczowych parametrów.
Teraz otrzymaliśmy potwierdzenie od samego inżyniera Valve, że firma faktycznie ciężko pracuje nad next-genową konsolą z linii Steam Deck. "Ciężko nad tym pracujemy. Oczywiście, patrząc na nasze trudniejsze projekty na przestrzeni lat, na każdym kroku można dostrzec prostą linię od oryginalnego Steam Controllera i Steam Machine, przez Steam Deck, po wszystko, co zapowiadamy i wydajemy w tym roku. Oczekujemy, że Steam Deck będzie bardzo podobny, a wiele z tego, co tu robimy, będzie stanowiło naukę, która do niego doprowadzi" - stwierdził Pierre-Loup Griffais.
Steam Deck musi ustawić się w kolejce
Nawet jeśli Valve rozpętało na dobre proces stworzenia nowego Steam Decka, nie oznacza to jednak, że sprzęt zagości na rynku prędko. Już za kilka dni swój debiut zaliczy Steam Controller, czyli specjalny pad do pełnej integracji ze Steamem. W późniejszym czasie w tym roku ma pojawić się także Steam Machine, czyli hybrydowa konsola, która wg. samych zapowiedzi, sprosta oczekiwaniom nawet wybrednych graczy.
Sytuacja rynkowa nie jest komfortowa dla producentów sprzętu. Wiele firm dotkliwie odczuwa skutki drożejących pamięci RAM i dysków - oczywiście istotnie na ten fakt wpływa olbrzymi boom na sztuczną inteligencję.










![Kultowe gry z lat 90. Czy rozpoznasz je po jednym obrazku? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MSIXHSJEABPO8-C401.webp)