Kilka dni temu Sony złożyło oficjalny numer patentowy o numerze '20260199776 A1'. Jak wynika z dostępnej powszechnie dokumentacji jest to modułowy kontroler do gier wideo. We wniosku znalazł się bardzo bogaty opis funkcji i specyfikacji tego urządzenia, a nawet obrazek koncepcyjny dający pogląd na ten sprzęt.
Wydaje się, że DualSense Edge z profilami sterowania, adaptacyjnymi spustami i efektami haptycznymi był dopiero początkiem rewolucji szykowanej przez Sony. Nowe patentowane urządzenie ma mocniej rozwinąć formułę i możliwości swojego poprzednika i zaoferować znacznie bardziej udoskonaloną technologię, wpływającą na doświadczenia graczy.
Modułowy gamepad będący sednem patentu posiada magnetyczne komponenty modułowe i praktycznie wszystkie te elementy, które znajdziemy również w DualSense Edge. Największą rewolucją w tym przypadku jest jednak… odłączany ekran dotykowy, który możemy modułowo lokować w dowolnym miejscu kontrolera przy pomocy charakterystycznej siatki cztery na siedem widocznej na grafice poniżej.

Dzięki temu rozwiązaniu gracz otrzyma całą pełnię możliwości personalizacji doświadczeń. Dotykowy ekran będzie wyświetlał ustawienia, powiadomienia, przeróżne alerty. W praktyce po ekranie nawigować będzie można dokładnie tak, jak w przypadku zwykłego smartfona.
Techniczna definicja kontrolera we wniosku patentowym wybrzmiewa następująco:
Podejście Sony stawia na bezkompromisową elastyczność i swobodę aranżacji przestrzeni roboczej. Jeśli ta technologia trafi do masowej produkcji, możemy otrzymać jeden z najbardziej uniwersalnych i zaawansowanych gamepadów w historii, zacierający granicę między klasycznym sterowaniem a technologią dotykową.
Warto jednak pamiętać, że jest to tylko oficjalny patent, jakich wiele w skali roku - także w branży gier wideo. Niektóre z nich są wprowadzane na rynek pilotażowo; inne trafiają po latach w okrojonych wersjach. Część po rewizji polityki i strategii firmy nigdy nie zostaje zmaterializowana.










