Sony gruchnęło z przygnębiającą dla graczy informacją, że od 2 kwietnia ceny PlayStation 5, PlayStation 5 Digital i PlayStation Pro pójdą w górę. Na rynku europejskim sugerowane ceny detaliczne zostaną podniesione o 100 euro, czyli ok. 430-460 zł. Niektóre polskie sieci sklepów już zdecydowały się na podwyżkę - bez zbędnego czekania te kilka dodatkowych dni.
Sony decyzję o wzroście cen podjęło przez wzmożoną presję globalnej gospodarki, rosnące ceny komponentów, pamięci RAM, dysków SSD, jak również niepewnej sytuacji geopolitycznej. Swój znaczący wkład miała w tym wszystkim agresywna polityka handlowa administracji Trumpa skupiona na nakładaniu wysokich stawek celnych na wiele krajów świata.
Zdaniem analityka Piersa Hardinga-Rolssa z Ampere Analysis Nintendo i Microsoft wkrótce najpewniej podążą tą samą drogą, co Sony. "Sony prawdopodobnie stosowało zabezpieczenia cenowe dla swoich komponentów przez określony czas, a te mogły się już skończyć. Brak oznak spadku cen, głównie ze względu na popyt na infrastrukturę AI, skłonił Sony do podjęcia działań w celu ochrony swoich niewielkich marż sprzętowych. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Microsoft i Nintendo poszły w ich ślady w niedalekiej przyszłości" - prognozuje Harding-Rolls w analizie dla Eurogamera.
Ekspert ds. rynku technologii jest zdania, że producenci konsol znaleźli się aktualnie w bardzo nieciekawym położeniu. Prócz rosnących cen podzespołów korporacje mogą spodziewać się nowej fali inflacji wywołanej konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Te wszystkie czynniki nie pomagają, zwłaszcza, że na nieodległym horyzoncie jawi się debiut wyczekiwanego hitu GTA 6. Sony i Microsoft chcieliby zrobić wszystko, by uczynić swoje platformy najatrakcyjniejszymi w kontekście premiery.
Chris Dring z The Game Business słusznie z kolei zauważa, że Nintendo jest tak naprawdę na początku swojego cyklu życia z next-genowym Switchem 2. Od premiery handhelda nie minął jeszcze rok, a japońskiemu gigantowi co rusz rzucane są kłody pod nogi.
Czy faktycznie można spodziewać się wzrostów cen urządzeń Nintendo i Microsoftu? Niestety wydaje się, że jest to nieuniknione w perspektywie najbliższych kilku miesięcy.












