Walka o biurka graczy
Przedstawiciele Sony Interactive Entertainment odpowiadali niedawno na pytania dotyczące przyszłości japońskiej marki. Prezes Hideaki Nishino, szef studiów Hermen Hulst oraz wiceprezes do spraw finansów Lynn Azar odnieśli się do odpływu graczy konsolowych na pecety. Zjawisko to nasiliło się w trakcie pandemii, a zarząd firmy szuka sposobu na szybkie odwrócenie tego trendu. Dokument z przetłumaczoną sesją pytań i odpowiedzi pochodzi z czerwca, ale dopiero teraz trafił do sieci.
PlayStation 6 ma być czymś więcej niż tańszą alternatywą dla pecetów. Sony chce wyjść poza klasyczne granie na kanapie, chociaż nie ujawnia jeszcze szczegółów technicznych samej konsoli.
"Chcemy zerwać z przekonaniem, że PlayStation równa się salon" - przekazali przedstawiciele firmy podczas prezentacji. Ten schemat służył japońskiemu gigantowi od lat dziewięćdziesiątych, ale zarząd widzi potrzebę zmian.
Firma zauważyła, że posiadacze PlayStation coraz częściej rezygnują z telewizorów na rzecz gamingowych monitorów. Dlatego Sony zaczęło wypuszczać własne ekrany, żeby dopasować się do nowych nawyków graczy. Przykładem jest zaplanowany na 27 sierpnia PS5 Gaming Monitor - 27-calowy monitor, który wyróżnia się między innymi tym, że ma… wbudowany haczyk do ładowania padów DualSense. Urządzenie wyceniono na 349 dolarów, co w Polsce przełoży się zapewne na około 1500 złotych.
Koniec fizycznych nośników
W tym samym czasie dochodzi do prawdziwej rewolucji w cyfrowej dystrybucji gier. Sony oficjalnie zapowiedziało, że tytuły debiutujące od stycznia 2028 roku nie otrzymają wydań płytowych. Taki ruch wyraźnie nakreśla ramy czasowe dla kolejnej generacji konsol.
Gracze ostro skrytykowali decyzję Sony w sprawie fizycznych wydań gier. Zareagowali też inni wydawcy, którzy publicznie wyrazili zaniepokojenie kierunkiem obranym przez japońskiego giganta. Chociaż firma zadeklarowała wsparcie dla tłoczenia starszych gier wydanych przed 2028 rokiem, gracze obawiają się całkowitego przejścia na dystrybucję cyfrową.
Brak płyt w planach wydawniczych po 2028 roku pozwala przypuszczać, że PlayStation 6 zadebiutuje właśnie w tym oknie czasowym. Wiele wskazuje na to, że nadchodzące urządzenie najprawdopodobniej nie otrzyma w ogóle fizycznego napędu. To działanie upodabnia rynek konsolowy do realiów znanych z pecetów, w których fizyczne nośniki zniknęły niemal całkowicie wiele lat temu.
Kryzys uderza w rywali
Próba przyciągnięcia pecetowców do PlayStation 6 następuje w trudnym momencie dla branży. Trwający kryzys na rynku pamięci RAM drastycznie podniósł koszty budowy pecetów w 2026 roku. Złożenie wydajnej maszyny staje się przez to coraz większym obciążeniem dla portfela. Obecnie na komputer gamingowy trzeba wydać co najmniej ładnych kilka tysięcy złotych.
Jednak pomimo wysokich cen pecetów część rozczarowanych fanów PlayStation wprost deklaruje chęć porzucenia konsol. Gracze po prostu nie chcą zaakceptować przymusowej przesiadki na cyfrowe wersje tytułów i grożą przejściem na konkurencyjną platformę. Ucieczka od fizycznych nośników może więc utrudnić Sony realizację planu, który zakładał przeciągnięcie pecetowców na stronę japońskiego producenta.
Czy wiesz, że...
Pierwsze PlayStation z 1994 roku początkowo powstawało jako napęd CD-ROM dla konsoli Super Nintendo. Po zerwaniu współpracy przez Nintendo, inżynierowie Sony postanowili dokończyć projekt i wydać sprzęt pod własnym szyldem.











