Randy Pitchford, twórca serii Borderlands wrzucił na swoje konto w serwisie X dwa zdjęcia pewnego smartwatcha, który rzekomo jego kolega miał znaleźć w głębinach u wybrzeży Saint Martin podczas nurkowania."Zauważył, że na rewersie zegarka znajduje się opis iż jest to Google Pixel Watch 5, który nie tyle nie został jeszcze wypuszczony, co nawet oficjalnie zapowiedziany. Chyba działa. Front wskazuje na wyczerpaną baterię, ale ma jeszcze na tyle rezerwy mocy by wyświetlać prawidłowo czas."
Pitchford napisał również, że próbowano skontaktować się z właścicielem - finalnie miało się to ponoć udać i wszystko zmierza w kierunku zwrotu urządzenia właściwej osobie. Google nie odniosło się póki co w żaden sposób do tej niecodziennej sytuacji. Swoją drogą, przypomina ona nieco zdarzenia, które miały miejsce przy okazji premiery pierwszego Pixel Watcha w 2022 roku. Wtedy również doszło do przecieku - ktoś opublikował zdjęcia nieznanego urządzenia na Reddicie, twierdząc, że zegarek znalazł jego znajomy pracujący jako barman w restauracji, w której pracował. Ludzie wyjątkowo często gubią rzadkie, drogie, niezapowiedziane jeszcze zegarki, nie sądzicie? Zazwyczaj oficjalne premiery nowych smartwatchy Google mają miejsce w okolicach sierpnia - czyli już niedługo okaże się, czy faktycznie ktoś niemal utopił nowy model podczas nurkowania.
O samym zegarku, w tym o jego specyfikacji technicznej w dalszym ciągu wiadomo bardzo niewiele. Poprzednie plotki wskazywały na to, że w środku może znajdować się opracowany przez Google procesor Tensor.











