Steam Deck na przestrzeni ostatnich kilku lat stale zyskiwał na popularności. Pomaga w tym stale powiększająca się biblioteka gier, którą możemy ogrywać na tym przenośnym urządzeniu. Konkurenci próbują podgryzać pozycję sprzętu od Valve, choć wydaje się, że pod względem ceny i elastyczności rozgrywki modele Steam Decka są bardzo przystępne i dostępne na każdą kieszeń.
Jakiś czas temu producenci zdecydowali się całkowicie wycofać uboższe wersje konsoli z ekranem LCD. Teraz produkowane są tylko i wyłącznie warianty z OLED-em za które trzeba zapłacić nieco więcej. Modele te również znajdują swoich docelowych odbiorców, bowiem wyprzedają się jak świeże bułeczki.
Niestety wokół Steama Decka rodzi się coraz więcej problemów. Niedawno gruchnęła wieść, że konsole zostały wyprzedane w Stanach Zjednoczonych i kilku innych regionach świata - także m.in. w Japonii. Valve informuje swoich klientów, że problemy z dostępnością urządzeń wynikają z niedoborów pamięci.
Sytuacja w Polsce nie jest aż tak rozpaczliwa, jak w innych krajach, choć już zapaliło się kilka alarmujących lampek. Na ten moment w naszym regionie dostępna jest tylko jedna wersja Steam Decka - z pamięcią 1 TB i ekranem OLED. Ten egzemplarz wyceniony został na 3099 zł. To najdroższy możliwy model konsoli od Valve.

Osoby kuszące się na zakup Steam Decka w tańszej wersji, czyli za 2599 zł, muszą póki co obejść się smakiem. Urządzenie z 512 GB pamięci na pokładzie całkowicie zostało wyprzedane i nie jest dostępne na polskim rynku. Ciężko przewidzieć, kiedy możemy spodziewać się powrotu sprzętu na 'sklepowe półki'.
Rynek pamięci to bardzo palący temat, który wpływa na większość rynków technologicznych. Kupno pamięci RAM to już teraz olbrzymi problem, a niebawem może on zostać poszerzony o segment kart graficznych…











