Steam Controller oraz Steam Machine już pojawiły się na rynku. Najdłużej czekać musieliśmy na zestaw bezprzewodowych gogli Steam Frame, który pozwoli na komfortową rozgrywkę i obcowanie z technologią wirtualnej rzeczywistości. Niestety nie wszystkim chętnym dane jest w prosty sposób nabyć ten sprzęt.
Ustaw się w kolejce i czekaj
Steam Frame wyceniono na 4539 zł za wersję 256 GB oraz 5549 zł w przypadku bogatszego modelu z 1 TB pamięci. To oficjalne ceny udostępnione w sklepie Valve. Tak samo jak w przypadku Steam Machine, tym razem również obowiązuje system rezerwacji i kolejek. Producenci, chcąc zabezpieczyć się przed spekulantami, wprowadzili autorski system, który jednak chyba nadal mocno zawodzi.
Użytkownicy noszący się z zamiarem nabycia Steam Frame musieli zapisać się na specjalną listę. 17 września odbyło się losowanie spośród zarejestrowanych klientów. System wyłonił grupę osób, które otrzymały bezpośrednie zaproszenie do zakupu swojego egzemplarza. Reszta musi poczekać na swoją turę, czyli najzwyczajniej w świecie na produkcję kolejnych partii urządzeń lub rezygnacje z zakupu tych, którzy otrzymali zaproszenie.
W sieci powstała specjalna fanowska strona steamframeout.com, dzięki której mamy ogólny pogląd na proporcje rezerwacyjne Steam Frame. Użytkownicy mogą przydzielić się do dwóch kategorii - do tych, którzy otrzymali gwarancję rezerwację oraz do grupy oczekujących na swoją kolej.
Do tej pory w ankiecie wzięło udział ponad 36 tys. respondentów. Okazuje się, że:
- Ok. 52 proc. nadal znajduje się na liście oczekujących
- Ok. 45 proc. otrzymało możliwość zakupu Steam Frame
- Nieco ponad 3 proc. nie otrzymało w ogóle zwrotnej wiadomości e-mail
Już teraz wiadomo, że wśród grupy szczęśliwców niestety znalazła się spora rzesza spekulantów. Pomimo tego, że Valve nie rozpoczęło jeszcze procesu wysyłki, w sieci można znaleźć sporo ofert wtórnych ze sprzedażą nowych gogli do VR.
Spekulanci znowu dają w kość, uderzając w rynek
W popularnych serwisach aukcyjnych scalperzy wystawiają sprzęt za absolutnie horrendalne stawki, licząc na szybki i bardzo solidny zysk ze swojej nikczemnej działalności.
System kolejek najwyraźniej w żaden skuteczny sposób nie rozwiązał problemu, który obecny jest przy głośnych premierach sprzętowych. Sytuacja ta budzi ogromną frustrację wśród społeczności graczy, którzy po raz kolejny czują się bezsilni w starciu z botami i nieuczciwymi praktykami handlowymi. W komentarzach na forach internetowych i w mediach społecznościowych wrze - fani nawołują do bezwzględnego bojkotu ofert z drugiej ręki, podkreślając, że uleganie presji i kupowanie sprzętu po zawyżonych cenach napędza jedynie spiralę spekulacji.











