4 marca 2025 na długo pozostanie w pamięci NVIDII - i to niestety, nie w pozytywnym kontekście. Właśnie wtedy weszły w życie nowe taryfy celne nakładające 25-procentowe stawki na importowane towary z Kanady i Meksyku oraz 10-procentowe na produkty sprowadzane z Chin. Skutki były natychmiastowe: W ciągu jednego dnia akcje NVIDII zanurkowały o niemal 9 procent, a kapitalizacja rynkowa skurczyła się z ponad 3 bilionów dolarów do 2,73 biliona dolarów, osiągając tym samym najniższy poziom od września 2024 roku.
Spis treści:
- Czy cła Trumpa zabiją innowację?
- Specjaliści od giełdowych turbulencji
- Co to oznacza dla graczy i entuzjastów technologii?
- Niepewna przyszłość
Czy cła Trumpa zabiją innowację?
Donald Trump od dawna forsuje politykę gospodarczą mającą na celu pobudzenie amerykańskiej produkcji. Jego nowa fala ceł ma zachęcić firmy do przenoszenia fabryk na teren Stanów Zjednoczonych. Problem w tym, że rynek technologiczny funkcjonuje w oparciu o globalne łańcuchy dostaw, a zmiany tej skali mogą skutkować drastycznym wzrostem kosztów produkcji. I chociaż kluczowe układy scalone NVIDII są wytwarzane na Tajwanie (który obecnie nie podlega taryfom), to montaż wielu komponentów odbywa się już w Meksyku - a to oznacza, że ceny produktów siłą rzeczy pójdą w górę. Oczywiście nie jest to jedynie problem NVIDII.
Cła negatywnie wpłyną na setki milionów Amerykanów
Sieci handlowe jak Best Buy i Target również wyrażają zaniepokojenie, przewidując wzrost cen kart graficznych i sprzętu komputerowego. To niepokojący sygnał dla graczy i profesjonalistów korzystających z zaawansowanych technologii.
Specjaliści od giełdowych turbulencji
To nie pierwszy raz, gdy NVIDIA musi zmierzyć się z giełdowymi turbulencjami. W styczniu 2025 roku firma straciła aż 600 miliardów dolarów w wyniku paniki związanej z premierą konkurencyjnego AI, chińskiego DeepSeek R1. Pomimo to udało jej się podnieść. Czy teraz będzie podobnie?
Niektórzy analitycy pozostają optymistyczni, wskazując, że w dłuższej perspektywie wartość akcji NVIDII rośnie - w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły one o ponad 400 procent. Jednak eskalacja wojen celnych może skomplikować sytuację. Kanada, Meksyk i Chiny już zapowiadają możliwe cła odwetowe, co może tylko jeszcze bardziej wstrząsnąć rynkiem i spowodować większy chaos.
Jakby tego było mało niedawne zatrzymania w Singapurze, podczas których władze rozbiły siatkę przemytników serwerów AI opartych na chipach NVIDII zwiastują kolejne zagrożenia, które tylko potęgują i tak już napiętą sytuację na rynku technologicznym. Przewiduje się, że jeśli USA zdecydują się na jeszcze surowsze restrykcje eksportowe dla procesorów AI, NVIDIA może stracić nawet 5 miliardów dolarów rocznego przychodu.
Co to oznacza dla graczy i entuzjastów technologii?
Dla konsumentów oznacza to jedno: Drożyznę! Jeśli cła utrzymają się w obecnej formie, ceny nowych kart graficznych RTX 5090, RTX 5080 i RTX 5070 Ti mogą poszybować w górę. Podobny los czeka konkurencyjne układy AMD Radeon RX 9000, których produkcja również opiera się na międzynarodowych dostawcach.
Oczywiście efekt będzie znacznie bardziej szerszy i dosięgnie także wszystkie sprzęty, które korzystają z tych technologii - w tym konsole, notebooki i inne desktopy. Już teraz dostępność tych kart jest ograniczona, a w obliczu nowych barier handlowych ich zakup może stać się jeszcze trudniejszy lub prawie niemożliwy.
Niepewna przyszłość
Przyszłość NVIDIA stoi pod znakiem zapytania. Firma wciąż pozostaje gigantem rynku gamingowego ,AI i serwerowego, ale jej dalszy rozwój może być poważnie zahamowany przez rosnące napięcia handlowe. Decydujące będzie to, czy administracja Trumpa pójdzie o krok dalej i wprowadzi kolejne restrykcje, oraz jak zareagują na to inne kraje. Ciemne chmury zbierają się nad rynkiem technologicznym, oby NVIDII i pozostałym firmom z branży udało się przetrwać nadchodzącą nawałnicę.











