Spis treści:
- Powrót do przeszłości
- Pod maską bez zmian
- Cena, która robi różnicę
- Technologiczna relikwia
W skrócie
- Specjalna wersja iPhone’a 17 Pro marki Caviar została wyposażona we fragment czarnego golfa Steve’a Jobsa umieszczony w logo Apple na obudowie.
- Obudowa telefonu została przeprojektowana, by nawiązywać do pierwszego iPhone’a 2G, z dodatkowymi grawerunkami i limitowanym numerem partii, a całość zamknięto w ozdobnym boxie.
- Smartfon dostępny jest w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy, a podstawowa wersja z 256 GB pamięci kosztuje 9 630 dolarów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zdarza się, że nowe technologie wychodzą poza swoje podstawowe funkcje, do których zostały stworzone i zaczynają pełnić zupełnie inną rolę. Tak właśnie może stać się w przypadku specjalnej wersji iPhone'a 17 Pro (oraz Pro Max) przygotowanej przez, specjalizującą się w produkcji luksusowych modyfikacji smartfonów, markę Caviar. To urządzenie będzie wyróżnia coś, czego fani marki z nadgryzionym jabłkiem nie znajdą w żadnym innym urządzeniu Apple - fragment czarnego golfa samego Steve'a Jobsa, umieszczony bezpośrednio w logo firmy z Cupertino.
Nie będzie to żadna luźna inspiracja stylem jednego z założycieli tech giganta. Projekt powstaje z okazji 50-lecia istnienia koncernu Apple, a w obudowie ma znaleźć się autentyczny kawałek materiału, który - według producenta - będzie pochodził ze swetra noszonego przez Jobsa z czasów prac nad premierą stacji roboczej NeXT. Każdy z wyprodukowanych egzemplarzy posiadać będzie certyfikat potwierdzający wiarygodność podanych danych, co z pewnością zachęci wielu kolekcjonerów pamiątek. Jednak zdobycie tego smartfona niestety, nie będzie takie proste. W dodatku mam wrażenie, że ograniczony do zaledwie dziewięciu sztuk nakład będzie najmniejszym problemem, ale do tego jeszcze wrócimy.
Powrót do przeszłości
Modyfikacje aktualnej "siedemnastki pro" nie zostaną ograniczone do wspomnianego wcześniej jednego detalu z szafy Jobsa. Cała konstrukcja telefonu została przeprojektowana tak, by wizualnie nawiązywała do pierwszego iPhone'a, czyli modelu o kodowej nazwie "2G".
Obudowa połączy elementy w kontrastujących kolorach czerni i srebra. Jednak najbardziej pożądany i przyciągający uwagę element w postaci niewielkiej wstawki ze skrawka materiału golfa Steve'a Jobsa zlokalizowany zostanie na tzw. "pleckach", w centrum logo Apple, gdzie przypominać będzie swego rodzaju procesor/serce zasilające ten wyjątkowy projekt. To wyraźne odniesienie do wizerunku charyzmatycznego CEO koncernu z Cupertino, który przez lata prezentował nowe produkty Apple, odziany właśnie w kultowy zestaw składający się z czarnego swetra pod szyję i wygodnych dżinsów.

Mało? Pod rozbudowanym logotypem, w dolnej partii tylnej części obudowy, żeby nikt nie miał wątpliwości, z jakiej okazji powstał sprzęt, zlokalizowano grawerunek z napisem "50 Anniversary Edition" wraz z podpisem Jobsa. To wszystko sprawia, że trudno patrzeć na smartfon jak na zwykły sprzęt do codziennego użytku, ale nawet jeśli, ktoś zdecydowałby się używać go jako swojego tzw. "daily", z pewnością nie odważy się umieścić go w żadnym etui, chyba że z dedykowanym wycięciem.

Tym bardziej, że takich kosmetycznych smaczków jest więcej - dla przykładu, na prawej krawędzi, nad przyciskiem bocznym znajdzie się napis z oznaczeniem limitowanego numeru partii. Z kolei tuż pod nim, między przyciskami bocznym a kamery umiejscowiony ma zostać napis "Apple 50".

Fani produktów Apple, przyzwyczajeni do skromnie wyposażonych pudełek ze sprzętami, poczują się maksymalnie dopieszczeni. Caviar zamknął swój customowy model iPhone'a 17 Pro w boxie przypominającym królewską szkatułę wyróżniającą się zdobionymi zawiasami i zamkiem w kolorze złota, do którego otwarcia potrzebny będzie dostarczany w zestawie pozłacany klucz!

Pod maską bez zmian
Pomimo tego, że zmodyfikowany design i dodatki robią wrażenie, wnętrze urządzenia pozostanie bez zmian. Pod względem wydajności i możliwości będzie to ten sam pełnoprawny egzemplarz iPhone'a 17 Pro, który dostępny jest w standardowej sprzedaży. Poniżej, dla przypomnienia, zamieszczam specyfikację sprzętową:
- Ekran: Super Retina XDR - OLED o przekątnej 6,3 cala i rozdzielczości 2622 × 1206 pikseli przy 460 ppi
- Procesor: Czip A19 Pro
- Pamięć RAM: 12 GB
- Aparat przedni: 18 MP
- Aparaty tylne: Zestaw Fusion 48MP - główny, ultraszerokokątny i teleobiektyw.
- Dysk: do wyboru warianty z 256 GB, 512 GB, 1 TB, 2 TB przestrzeni na dane.
Cena, która robi różnicę
Jak wspominałam kilka akapitów wyżej, dedykowany Jobsowi customowy model iPhone'a 17 Pro udostępniony zostanie w zaledwie kilku egzemplarzach, ale to może być najmniejsze zmartwienie wiernych fanów, którzy chcieliby dołączyć go do swojej kolekcji.
Największe zaskoczenie pojawi się prawdopodobnie dopiero przy finalizacji zakupu. Podstawowa wersja wyposażona w 256 GB pamięci wyceniona została na kwotę 9 630 dolarów, co przy aktualnym kursie daje ok. 35,5 tys. złotych. To ponad sześć razy więcej niż iPhone 17 Pro w standardowej ofercie oficjalnego sklepu Apple. Oczywiście koszt zakupu można podwyższyć, decydując się na większą przestrzeń dysku. Czy to zniechęci grupę docelową? Biorąc pod uwagę, że w momencie pisania tekstu, w sklepie Caviar dostępne pozostały już tylko dwa egzemplarze, wygląda na to, iż dla najbardziej oddanych miłośników cena od dawna przestała mieć jakiekolwiek znaczenie.
Technologiczna relikwia
Oto jest pytanie! Dla fanów Apple z pewnością będzie to wyjątkowy przedmiot kolekcjonerski, inni będą wykorzystywać go w charakterze przykładu na to, jak daleko może posunąć się personalizacja sprzętu. W tym miejscu właśnie zaczyna się największy paradoks tego projektu. Z jednej strony to nadal zeszłoroczny iPhone 17 Pro, czyli urządzenie, które prędzej czy później ustąpi miejsca kolejnemu modelowi.
Jednak z drugiej, to mocno ograniczona pod względem egzemplarzy edycja z fragmentem garderoby samego Steve'a Jobsa, fragmentem historii legendy, obok której trudno przejść obojętnie.











