Sztuczna inteligencja odciska piętno na szeroko pojętym sektorze technologicznym. Wielki boom na AI doprowadził do rosnących cen pamięci DRAM i licznych niedoborów magazynowych na wielu rynkach. Sytuacja jest na tyle przykra, że za konkretne modele kości DDR5 trzeba zapłacić nawet trzy razy więcej niż jeszcze rok temu.
Oczywiście ekspansja sztucznej inteligencji pociąga za inne sznurki. Sony podniosło ceny swoich konsol PlayStation 5. Na taki sam ruch globalnie zdecydowało się Nintendo oraz Xbox. Z premierą Steam Machine zwlekało Valve, a jak już przedsiębiorstwo zdecydowało się wypuścić swój produkt na rynek, to ceny hybrydowego komputera przyprawiły o ciarki miliony czekających na zakup klientów…
Drożyzna na rynku pamięci RAM jeszcze potrwa?
O analizę rynku pokusił się Chen Li-bai, sternik tajwańskiej korporacji technologicznej ADATA. Firma od ponad 25 lat specjalizuje się w produkcji kart pamięci, pamięci RAM, dysków SSD, a nawet szeroko pojętego sprzętu gamingowego. Zdaniem prezesa niedobory pamięci mogą towarzyszyć nam jeszcze przez 10 lat.

Ten komentarz Li-baia pojawił się tuż po spadku cen akcji TSMC. Szef ADATA wprost przyznał, że ekspansja sztucznej inteligencji wykracza daleko poza bańkę spekulacyjną. Rozwój AI i wdrażanie tej technologii na wielu płaszczyznach drastycznie zwiększa zapotrzebowanie gigantów technologicznych na pamięci. Samo AI w różnych formach ma poszerzać swoje zastosowania - odbiorcami będą klienci biznesowi, ale także zwykli przeciętni użytkownicy.
Sytuacji nie pomoże nawet rozbudowa zakładów produkcyjnych kości pamięci przez największe i najbardziej wyspecjalizowane przedsiębiorstwa. Jeśli jednak już Micron, SK Hynix czy Samsung wpłyną na poprawę kondycji rynku, to nastąpi to dopiero za kilka ładnych lat po realizacji kluczowych projektów.
Co ciekawe według Chena Li-baia deficyt pamięci RAM będzie trwał przez lata. To właśnie pamięć oraz energia elektryczna mogą w przyszłości stać się najrzadszymi i najbardziej pożądanymi zasobami na świecie.










