Sony przoduje na tle konkurencji w kwestii patentowania innowacyjnych technologii. Część z nich jest w drodze, inne dopiero w fazie koncepcyjnej, a jeszcze inne faktycznie blisko realizacji. Przykładowo japoński gigant pracuje nad wdrożeniem systemu wykrywającego boty czy też wspomagającego graczy przy pomocy sztucznej inteligencji w przejściu danej produkcji.
W najnowszym wniosku patentowym z numerem zgłoszenia 1908212 widnieje bardzo intrygujący tytuł "PRZESYŁANIE INFORMACJI Z KONTROLERA DO GIER WIDEO". Serwis Patentlyze dotarł do szerszego kontekstu i okazuje się, że Sony realnie czyni krok w stronę rewolucji płatnościowych.
Idea, jaka przyświeca temu patentowi, to możliwość płacenia za zakupy poprzez kontroler gamingowy. Jak to działa? Zamiast sięgać po telefon czy też kartę płatniczą, korzystamy z pada, który w tym przypadku jest pośrednikiem. Kontroler przy pomocy NFC (Near Field Communication) lub Bluetooth wykrywa w pobliżu telefon lub inną metodę płacenia i przesyła informacje wprost do konsoli PlayStation.
W zasadzie nie ma tu żadnej konkretnej rewolucji technologicznej, z której nie korzystamy na co dzień. Karty bankowe przy płatnościach zbliżeniowych czy też telefony z obsługą NFC działają dokładnie w taki sposób. Po prostu patent Sony opiera się na przewodnictwie ze strony kontrolera jako pewnego rodzaju pomostu w płatności.
Sam system płacenia ma działać w formie trzech etapów w łańcuchu: detekcja bliskości kontrolera i emisja sygnału, uzgodnienie urządzenia (karta, telefon, token), przekazanie płatności, czyli wiadomość zwrotna do kontrolera. Choć pomysł wykorzystania pada jako zbliżeniowego terminala płatniczego budzi spore zaskoczenie, w erze wszechobecnego Internetu takie rozwiązanie wydaje się naturalnym krokiem w stronę maksymalnego skrócenia ścieżki zakupowej gracza.










