Spis treści:
- Robot-gospodarz
- Technologia (nie) tylko na pokaz
- Fast food przyszłości
- Cyberpunkowa codzienność
W 2026 roku chyba na nikim nie robią już wrażenia roboty-kelnerzy czy roboty-sprzątające, które jeszcze jakiś czas temu były swego rodzaju "maskotkami", przyciągającymi klientów do rozmaitych sklepów czy restauracji. Teraz do gry wchodzą zupełnie nowe, znacznie bardziej rozbudowane, modele jak na przykład humanoid XMAN-F1 od Keenon Robotics, który stanął za kasą w jednym z punktów McDonald's w Szanghaju. Nowe rozwiązanie błyskawiczne zwróciło na siebie zainteresowanie gości, których nagrania zaczęły krążyć po sieci. Jednak czy robot potrafi robić więcej niż tylko szum wokół siebie?
Robot-gospodarz
Wspomniany wcześniej punkt stacjonarny sieci McDonald's w Szanghaju jest jedyny w swoim rodzaju - do obsługi zatrudniono prawdziwy oddział robotów humanoidalnych, ale nie tylko, bo znalazły się także jednostki na kołach. Niezależnie od sposobu poruszania, każdy z nich ma swoją rolę do odegrania. I robią to naprawdę dobrze.
Maszyny witają klientów, udzielają podstawowych informacji, dostarczają jedzenie do stolików i zbierają tace po posiłkach. Humanoidy potrafią reagować na polecenia i naśladować ruchy klientów (np. powitalne gesty), podczas gdy inne roboty zajmują się bardziej powtarzalnymi zadaniami, jak np. sprzątaniem podłogi.
Urządzenia nie są schowane na zapleczu, a działają w części restauracji widocznej dla gości. To sprawia, że zwykła wizyta zamienia się w zupełnie nowe doświadczenie, swego rodzaju przeniesienie do przyszłości. Jednak nikogo nie powinny zmylić tłumy ludzi z telefonami w rękach nagrywający poczynania przyjaciół działających na akumulatorach. Nie jest to demonstracyjna wersja do wywoływania sensacji, a swego rodzaju pokaz możliwości.
Technologia (nie) tylko na pokaz
Za projekt odpowiada Keenon Robotics. Firma chwali się, że ma na swoim koncie ponad 100 tysięcy wdrożeń robotów w ponad 60 krajach na świecie - są wykorzystywane do rozmaitych celów w takich branżach usługowych jak np.: gastronomiczna, hotelarska, kurierska, medyczna czy sprzątająca. Tym razem jako przestrzeń do zaprezentowania swoich rozwiązań w rzeczywistym środowisku wykorzystała jeden z punktów amerykańskiego koncernu fast food.
W testach używany jest m.in. humanoid XMAN-F1. Maszyna wyposażona została m.in. w osiem kamer, system LiDAR (do skanowania otoczenia w 3D) i może pochwalić się mocą obliczeniową na poziomie 275 TOPS-ów. Może funkcjonować samodzielnie, ale w razie potrzeby umożliwia także precyzyjne sterowanie zdalne via system VR.
Fast food przyszłości
Test Keenon Robotics w Szanghaju wpisuje się w rosnące zainteresowanie robotyką usługową. Duże koncerny coraz częściej sprawdzają, jak systemy oparte na AI radzą sobie poza środowiskami przemysłowymi (fabrykami czy magazynami). Jednak pełne zastąpienie pracowników, na ten moment, byłoby niezwykle trudne, a nawet niemożliwe do zrealizowania. Nawet w przypadku sieci fast food, w której menu jest stosunkowo ograniczone, a produkty szybkie i proste w przygotowaniu, obecność ludzi wciąż pozostaje niezbędna. To właśnie ludzie odpowiadają kontakt z klientami i reagowanie na nagłe i nieprzewidziane sytuacje takie, jak choćby nagły napływ dużej liczby gości (najazd autokarów z wycieczkami dzieci ;)) czy problemy techniczne, które mogą sparaliżować pracę każdego lokalu gastronomicznego.
Współpraca pomiędzy Keenon Robotics i McDonald's to na razie eksperyment. Pomimo tego, że w centrum uwagi są roboty, które są nie tylko widoczne, ale też wykazują się sporą aktywnością, to restauracja nie działa autonomicznie. Automatyzacja obejmuje głównie obsługę i transport - z kolei posiłki nadal przygotowywane są przez ludzi.
Producent nie wspomina o szerszych wdrożeniach czy konkretnym harmonogramie dalszych działań. Pomimo tego projekt wskazuje kierunek, w którym prawdopodobnie podążać będą firmy, chcące zyskać na automatyzacji.
Cyberpunkowa codzienność
Na razie to tylko jeden punkt McDonald's, ale trudno przejść obok niego obojętnie. Jeszcze niedawno humanoidy funkcjonowały głównie w kontrolowanych warunkach, z dala od wyzwań codzienności. Dzisiaj nieśmiało zaczynają stawać za ladą, spacerować po mieście jak np. robot Edward Warchocki (model Unitree G1), czy brać czynny udział w poważnych wydarzeniach, jak np. model Figure 03, który wystąpił podczas zorganizowanego w Białym Domu szczytu "Fostering the Future Together" (Wspólnie kształtujemy przyszłość).
Amerykańska sieć fast food nie zapowiada żadnej rewolucji kadrowej. Ten eksperyment ma raczej oswoić klientów z myślą, że nowa technologia przestaje być ciekawostką i zaczyna wchodzić do codzienności. Nikt już nie powinien zadawać pytań o to, czy to się wydarzy, ale kiedy przestanie nas to dziwić.











