Steam Deck towarem deficytowym w Polsce
Wszyscy fani elektronicznej rozrywki zapewne pamiętają ogromny boom na Steam Decka w pierwszej połowie 2022 roku. Konsola była tak rozchwytywana, że karkołomnym wyzwaniem było złożenie zamówienia na ten sprzęt przez bardzo długi czas. Teraz sytuacja powraca, ale z nieco innych powodów.
Sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać coraz większą rolę w życiu. Objawia się to na wielu płaszczyznach, ale szczególnie dotkliwe skutki uwidaczniają się w szeroko pojętym rynku technologii. Giganci rozbudowują swoje centra rozwoju AI, nabywając ogromne ilości pamięci RAM (i nie tylko tego). W konsekwencji przeciętny konsument staje przed obliczem wydania za poszczególne produkty nawet trzy razy większą kwotę niż nominalnie. Z kolei producenci sprzętu elektronicznego mierzą się z niedoborami podzespołów.
W takiej właśnie sytuacji znalazło się Valve, które od pewnego czasu na swojej oficjalnej stronie internetowej informuje o niedoborach Steam Decków w niektórych regionach. Powód? Braki pamięci i dysków.

Oczywiście Steam Deck w najtańszym modelu 256 GB LCD nie jest już w ogóle produkowany od jakiegoś czasu, więc tak naprawdę braki magazynowe dotyczą egzemplarzy 512 GB OLED i 1 TB OLED wycenionych odpowiednio na 2599 i 3099 zł. Braki magazynowe Steam Decka to pokłosie wszystkich nawarstwiających się problemów w ostatnich miesiącach. To także wierzchołek góry lodowej, bowiem skala kryzysu jest znacznie szersza i dotyczy również kości pamięci RAM czy też kart graficznych.
Kiedy można spodziewać się poprawy sytuacji?
To pytanie, na które aktualnie nie da się trafnie odpowiedzieć. Co więcej, wcale nie można wykluczać, że zapowiadana premiera Steam Machine, czyli hybrydy konsoli i komputera od Valve, również może zaliczyć spore opóźnienie…











