W skrócie
- Artykuł opisuje Glorious Model O Eternal jako mysz gamingową utrzymaną w klasycznej stylistyce z charakterystyczną perforowaną obudową i niską wagą.
- Model O Eternal wyposażono w sensor optyczny PixArt o czułości do 12 000 DPI oraz przełączniki deklarowane na 80 milionów kliknięć.
- Wadą urządzenia jest sztywny, nieopleciony przewód, natomiast jako zalety wskazano solidne wykonanie, precyzję sensora i atrakcyjną cenę.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Model O Eternal to powrót do korzeni, który udowadnia, że sprawdzona konstrukcja sprzed lat, przy odpowiednim odświeżeniu i niewygórowanej wycenie, wciąż może dyktować warunki w kategorii myszek dla oszczędnych graczy.
Design, który przetrwał próbę czasu
Już przy pierwszym kontakcie z Glorious Model O Eternal widać, że producent nie zamierzał wyważać otwartych drzwi. Myszka wiernie kontynuuje stylistykę zapoczątkowaną przez oryginalny Model O. Charakterystyczny "plaster miodu", czyli perforowana obudowa mająca na celu redukcję wagi, jest tutaj znakiem rozpoznawczym. Choć dla osób z trypofobią może to być rozwiązanie kontrowersyjne, z perspektywy inżynieryjnej jest strzałem w dziesiątkę.
Konstrukcja jest symetryczna, co czyni ją uniwersalną dla różnych typów chwytów, takich jak palm, claw czy fingertip. Warto jednak zauważyć, że przyciski boczne umieszczono wyłącznie po lewej stronie, co jednoznacznie faworyzuje osoby praworęczne. Wykończenie obudowy to matowy plastik o lekko chropowatej strukturze, co zapewnia pewny chwyt nawet podczas najbardziej intensywnych sesji, gdy dłonie zaczynają się pocić. W porównaniu do poprzedników, Model O Eternal ma nieco bardziej zaokrąglony przód i dyskretniej umieszczone logo, co nadaje mu nutki elegancji.

Waga piórkowa w służbie precyzji
Największym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę niską cenę urządzenia, jest jego masa. Glorious Model O Eternal waży zaledwie ok. 55 gramów. To wynik, który stawia tę myszkę w jednym szeregu z topowymi, znacznie droższymi konstrukcjami w tej kategorii wagowej. Praktycznie nieodczuwalny ciężar bezpośrednio przekłada się na mniejsze zmęczenie nadgarstka i pozwala na błyskawiczne, niemal instynktowne ruchy w grach typu FPS.
Mimo takiej konstrukcji, sztywność obudowy nie budzi zastrzeżeń. Nawet przy mocniejszym uścisku konstrukcja nie trzeszczy, co często bywa bolączką tanich myszek o podobnej budowie. Spód urządzenia również został poddany perforacji, a za płynny ślizg odpowiadają cztery stopki wykonane z plastycznego materiału. Mysz "płynie" po podkładce z zaskakującą lekkością, co w połączeniu z niską wagą daje wrażenie pełnej kontroli nad kursorem.

Serce i dusza - sensor oraz przełączniki
Wewnątrz myszki drzemie optyczny sensor PixArt, dostosowany do specyfikacji Gloriousa, oferujący czułość do 12 000 DPI. Choć w dobie sensorów 30K może to brzmieć skromnie, w rzeczywistości jest to wartość w zupełności wystarczająca dla ogromnej większości graczy. Sensor charakteryzuje się świetną precyzją, brakiem niechcianej akceleracji oraz bardzo niską interpolacją. Maksymalna szybkość śledzenia na poziomie 300 IPS oraz przyspieszenie 35G sprawiają, że myszka nie gubi się nawet przy gwałtownych ruchach.
Równie imponująco prezentują się przełączniki pod głównymi przyciskami. Producent deklaruje ich żywotność na poziomie 80 milionów kliknięć, co jest wynikiem czterokrotnie wyższym niż w pierwszej generacji Modelu O. Klik jest wyraźny, dość głośny i sprężysty, co daje użytkownikowi jasną informację zwrotną. Rolka przewijania posiada wyczuwalne stopnie, choć jej mechanizm mógłby stawiać nieco większy opór przy klikaniu.

Pięta achillesowa? Przewód
Jeśli gdzieś szukać oszczędności, to Glorious znalazł je w kablu. Dwumetrowy przewód jest zamontowany na stałe i niestety pozbawiony jest materiałowego oplotu. Gumowa izolacja jest dość sztywna i ma tendencję do zapamiętywania kształtów, co może powodować nieprzyjemne tarcie o krawędź biurka lub podkładkę. Dodatkowo, punkt wyjścia kabla z myszki umieszczony jest dość nisko, co może wpływać na komfort użytkowania. To w zasadzie jedyny poważny mankament, który przypomina nam o budżetowym charakterze tego modelu.

Oprogramowanie i personalizacja
Model O Eternal współpracuje z ekosystemem Glorious CORE. Aplikacja jest przejrzysta, intuicyjna i pozwala na personalizację urządzenia. Użytkownik może zdefiniować do trzech profili, przypisać funkcje do sześciu programowalnych przycisków (w tym tworzyć makra) oraz precyzyjnie ustawić kroki DPI.
Nie zabrakło również podświetlenia RGB. Dwa paski LED po bokach oraz światło przebijające przez otwory w obudowie tworzą estetyczny, gamingowy klimat. W oprogramowaniu dostępnych jest kilka trybów pracy diod, od statycznych kolorów po dynamiczne fale, z możliwością regulacji jasności i szybkości efektów.
Podsumowanie
Glorious Model O Eternal to dowód na to, że dobre peryferia nie muszą kosztować majątku. To myszka, która odrzuca zbędne bajery na rzecz solidnych fundamentów: niskiej wagi, precyzyjnego sensora i trwałych przełączników. W cenie oscylującej w granicach 150 zł jest to propozycja, obok której trudno przejść obojętnie, zwłaszcza jeśli szukamy lekkiego i niedrogiego "gryzonia". Mimo sztywnego kabla ogólna jakość wykonania i kultura pracy sensora stawiają ten model w czołówce budżetowych rozwiązań.
- Niska waga (55 g)
- Precyzyjny sensor PixArt
- Wysoka żywotność przełączników (80 mln kliknięć)
- Solidna jakość wykonania obudowy mimo perforacji
- Intuicyjne oprogramowanie Glorious CORE
- Atrakcyjny stosunek jakości do ceny
- Sztywny, gumowy kabel bez oplotu, który potrafi stawić opór
- Konstrukcja "plastra miodu" sprzyja zbieraniu się kurzu wewnątrz









