PlayStation 5 debiutowało w drugiej połowie 2020 roku i na samym początku mierzyło się z wieloma problemami. Przez kryzys napędzany m.in. pandemią koronawirusa sprzęt przez długi czas ciężko było znaleźć i nabyć po normalnych cenach. Do tego doszła wzmożona aktywność spekulantów, którzy korzystali z okazji, wykupowali egzemplarze i odsprzedawali po znacznie wyższych stawkach.
Teraz po latach, kiedy generacja PS5 powoli zbliża się do końca swojego cyklu życia, wiemy już, że był to kluczowy rozdział w ogólnej działalności Sony. Analityk Daniel Ahmad z Niko Partners przeanalizował przychody PlayStation z ostatnich lat. Wnioski klarują się w sposób naturalny i rzucają więcej światła na to, dlaczego Sony (w przeciwieństwie do Microsoftu) radzi sobie w gamingu tak dobrze.
Okazuje się w ciągu ostatnich ośmiu lat średni przychód PlayStation na jednego użytkownika platformy wzrósł aż o 59 procent. W roku obrotowym 2018 wynosił 23580 jenów (ok. 150 dolarów), natomiast w 2025 roku podskoczył do 37485 jenów, czyli w przeliczeniu - 230 dolarów. Co ciekawe po odjęciu wydatków na sprzęt i akcesoria, z uwzględnieniem jedynie oprogramowania i subskrypcji w badanym okresie przychody PlayStation podskoczyły o jeszcze więcej - konkretnie 65 procent.
Na taki stan rzeczy wpływa kilka prominentnych czynników: przede wszystkim wyższe ceny planów subskrypcyjnych usługi PlayStation Plus, znacznie droższe konsole, zwiększające się z czasem wydatki konsumentów na gry oraz dodatki do tych produkcji i mikropłatności. To wszystko przekłada się na wyniki PlayStation 5, sprawiając, że next-genowa konsola od Sony jest najbardziej dochodową generacją dla Sony.











