Kryzys w technologicznej branży postępuje, a gracze, to jedna z tych grup, która bardzo mocno zaczyna odczuwać jego skutki. Doczekaliśmy się ogromnych podwyżek cenowych konsol Nintendo, Xbox oraz PlayStation. W dużej mierze to pokłosie ekspansji i stałego wzrostu znaczenia sztucznej inteligencji…
… ale nie tylko. Z ostatnich raportów wynika, że na zachodzie Europy PlayStation 5 Pro podrożało nawet o 40 procent na przestrzeni kilku tygodni. Jednym z bodźców napędzających wzrosty cenowe są braki magazynowe. Pokaz GTA 6 tak rozbudził oczekiwania graczy, że ci tłumnie ruszyli do sklepów, by nabyć swoją wymarzoną konsolę. Przypomnijmy, że GTA 6 nie zadebiutuje początkowo na pecetach.
Absurdalna sytuacja ma z kolei miejsce w Japonii. Sony uruchomiło specjalny system loterii dla osób noszących się z zamiarem kupna PS5 Pro. Wynika to z niedoborów magazynowych tychże urządzeń. Swoją drogą niezły paradoks - deficyt urządzeń występuje w kraju, w którym produkuje się te konsole.

Sony poza systemem loteryjnym wdrożyło również szereg kryteriów wyjściowych, które trzeba spełnić, by móc kupić PS5 Pro. Wymagane jest posiadanie co najmniej 60 rozegranych godzin w ciągu ostatnich dwóch lat na PlayStation 4 lub PlayStation 5. Starsze konsole nie kwalifikują się do tych wymogów.
Dodatkowo opcja zakupu dostępna jest tylko poprzez specjalne aplikacje zgłoszeniowe, więc konto nabywcy musi być solidnie zweryfikowane. Dopiero wtedy wysuwamy się na czub stawki w walce o PS5 Pro, choć… nie do końca. Jeśli liczba zweryfikowanych wniosków przewyższy dostępne stany magazynowe, to Sony przeprowadzi wspomniane wcześniej losowanie, wyłaniając grupę szczęśliwców uprawnionych do kupna urządzenia.










