Giganci technologiczni stale rozbudowują swoje centra danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. Zapotrzebowanie na poszczególny komponenty pamięci są tak olbrzymie, że rynek konsumencki odczuwa to wszystko w bardzo bolesny sposób. W drugiej połowie minionego roku doszło do sporego zachwiania jego kondycją - teraz możemy już mówić o pełnoskalowym kryzysie.
Otóż większość modułów pamięci DDR5 podrożało nawet o 150-250% względem swoich cen sprzed 7-8 miesięcy. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że za lepsze, bardziej wydajne i przyszłościowe kości RAM, trzeba wydać tyle… co za nowiutką konsolę PlayStation 5. Absurd goni absurd, a zdrowe ceny - według wielu analiz - prędko nie powrócą do swoich nominalnych wartości.
Pojawiło się jednak małe zielone światełko w tunelu. Kye-hyun Kyung, były ekspert i doradca Samsung Electronic w obszarze układów scalonych, upatruje szans powrotu cen pamięci RAM do normalnych liczb w jednej rzeczy: szerokiej ekspansji ze strony Chin i wzmożonych inwestycji w Państwie Środka właśnie w ten segment.

Jego przewidywania są odważne i śmiałe. Głoszą, że ceny pamięci RAM mogą znacząco spaść w drugiej połowie przyszłego roku. Coraz więcej chińskich firm podejmuje silne inwestycje w zwiększanie produkcji układów scalonych. Gwałtowny wzrost podaży w konsekwencji może doprowadzić do upragnionych i wyczekiwanych obniżek cenowych.
Już teraz można dostrzec wzmożoną aktywność chińskich hegemonów w tym sektorze. Coraz większym graczem na rynku DDR5 jest ChangXin Memory Technologies (CXMT). Ten podmiot działający na rynku od 2016 roku to trzon wiodący procesowi uniezależniania się Chin od zachodnich technologii i korporacji. Układy od CXMT coraz częściej brylują w globalnych produktach konsumenckich na świecie. Rzeczona firma przoduje w produkcji kości pamięci DDR5 potrafiących osiągnąć prędkość nawet do 8000 Mbps.











