Ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem ogromnych turbulencji na wielu rynkach. Skutki rozrostu znaczenia sztucznej inteligencji są opłakane także dla graczy. Niedawno swój cennik zaktualizowało Sony, w związku z czym ceny konsol PlayStation mocno poszybowały do góry. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Nintendo Switcha 2.
Z ogromnymi wyzwaniami mierzy się także Valve, które nadal nie ogłosiło premiery swojej hybrydowej konsoli Steam Machine z uwagi na rosnące ceny komponentów. Gdyby tego było mało właściciele Steama podjęli bardzo bezwzględną decyzję odnośnie ceny Steam Decka. Klienci nowe zmiany odczują bardzo boleśnie na swoich portfelach…
Steam Deck drożeje na całym świecie w każdym dostępnym wariancie. Za bogatsze wydanie przenośnej konsoli przyjdzie Polakom zapłacić prawie… 800 zł więcej. Takich wzrostów ceny chyba nikt nie mógł się spodziewać jeszcze kilka tygodni temu.
Do tej pory Steam Deck 512 GB OLED kosztował 2599 zł. Po aktualizacji cennika urządzenie wycenione zostało na 3279 zł. Wzrost o równe 680 zł.
Sytuacja jest jeszcze gorsza w przypadku Steam Deck 1 TB OLED, który pierwotnie kosztował 3099 zł. Aktualnie jego cena wynosi 3879 zł. To zwyżka o… 780 zł.

W praktyce więc podstawowa wersja konsoli jest aktualnie droższa niż jeszcze niedawno bogatszy wariant. Valve to wszystko tłumaczy w jeden sposób: wyższe ceny związane z są z rosnącymi kosztami pamięci i nośników danych.
Steam Deck sam w sobie nic się nie zmienił. Te nowe ceny odzwierciedlają obecny stan w kwestii kosztów komponentów oraz innych trudności logistycznych na globalną skalę w całej branży. Będziemy informować was na bieżąco, jeśli cokolwiek się zmieni










