Rynek technologiczny jest pełen zawirowań i wszędobylskiej niepewności. Mocno w ostatnim roku podrożały kości pamięci RAM (nawet o kilkaset procent), dyski SSD, a i drożyzna zaczyna mocno dawać w kość segmentowi kart graficznych. Zjawisko jest coraz bardziej zauważalne, a sami producenci nie kryją się z tym faktem.
Na początku roku NVIDIA podniosła ceny swoich procesorów graficznych GeForce o kilkanaście procent. Po kilku miesiącach najwyższy segment GPU, czyli m.in. RTX 5090, dotknięty został kolejnymi podwyżkami. Sytuacja nic a nic nie uległa poprawie, a nawet się pogorszyła, bowiem kilka tygodni temu tajwański dziennik przekazał, że NVIDIA ma podnieść ceny swoich urządzeń o 20, a nawet 30%.
Nieuchronne wzrosty cen szykują się również u bezpośredniego konkurenta, czyli AMD. "Obóz czerwonych" oficjalnie już podniósł sugerowane ceny detaliczne swojej serii kart graficznych Radeon RX 9000. Dotyczy to większości egzemplarzy bazujących na architekturze RDNA 4.
Skutki tej decyzji odczuwalne będą już w trzecim kwartale bieżącego roku. b. Jak to się prezentuje na innych przykładach? Spójrzmy na zestawienie poniżej:
- RX 9070 - 830 dol. (ponad 7% podwyżki)
- RX 9060 XT 16 GB - 637 dol. (ponad 16% podwyżki)
- RX 9060 XT 8 GB - 459 dol. (prawie 13% podwyżki)
- RX 7650 GRE - 370 dol. (ponad 5,5% podwyżki)
W obliczu faktu, że podwyżki u obu największych producentów nakładają się na siebie, gracze planujący modernizację komputera w drugiej połowie roku zostali postawieni pod ścianą. Wybór między "zielonymi" a "czerwonymi" przestał być debatą o opłacalności, a stał się kalkulacją mniejszego zła. Pewne jest jedno: cały segment boryka się z olbrzymim problemem...










