Cena Xenoblade Chronicles X i upgrade do wersji Nintendo Switch 2
Zacznijmy od najważniejszego - ile kosztuje Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition na Nintendo Switch 2. Oryginalna wersja tej gry zadebiutowała w końcu jeszcze na WiiU, w 2015 roku. Mamy więc do czynienia z 10-letnią produkcją odświeżoną już po raz drugi, tym razem z myślą o najnowszej konsoli przenośnej Nintendo.
Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition na Nintendo EShopie kosztuje niecałe 280 złotych, oczywiście wersji cyfrowej. Jest to rozwiązanie dla osób, które nie miały wcześniej gry na poprzedniej konsoli i chcą kupić jej pełną wersję.
Jeżeli macie Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition na poprzednim Nintendo Switchu, wystarczy kupić w sklepie na konsoli upgrade do wersji na nowego handhelda. Kosztuje on 21 złotych.
Z okazji premiery gry na Nintendo Switch 2, Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition można również kupić w wersji pudełkowej. Cena będzie tutaj różnić się od wybranego sklepu, ale zazwyczaj za nową, fizyczną grę na NS2 trzeba zapłacić ok. 250 złotych.
Zawartość Definitive Edition i zmiany na Nintendo Switch 2
Kolejna, równie istotna sprawa - co dostajemy za te 250 złotych?
Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition to, jak sama nazwa wskazuje, kompletna, "definitywna" wersja 10-letniej gry z WiiU. Już dla pierwszej konsoli Nintendo Switch zadbano o lepszą grafikę, nowe modele postaci i liczne zmiany quality-of-life. Gra zawiera ponadto wszystkie płatne DLC wypuszczone po premierze podstawowej wersji Xenoblade Chronicles X, cztery nowe grywalne postaci oraz dodatkowy kontynent w postaci Volitaris.
Pod względem zawartości, wersja na Nintendo Switch 2 niczym nie różni się od Definitive Edition z poprzedniej konsoli. Twórcy wykorzystali po prostu z większych możliwości nowego handhelda i oferują lepszą wydajność i grafikę. Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition obsługuje rozdzielczość aż do 4K i działa w 60 klatkach na sekundę, w trybie stacjonarnym i przenośnym (w 1080p).
Kompletne, doskonałe RPG z drobnymi potknięciami
Najważniejsze pytanie - czy warto? Osobiście, uważam, że dla większości osób Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition będzie jednym z najlepszych RPG dostępnych aktualnie na Nintendo Switchu 2, którego naprawdę warto znać.
Fabularnie Xenoblade Chronicles X jest klasyczną space operą. Akcja gry dzieje się w 2054, ludzkość ucieka na statkach, jeden z nich po drodze rozbija się i ląduje awaryjnie na tajemniczej planecie Mira. Jako gracz, wcielamy się w ocalałą z katastrofy postać, która w towarzystwie innych "rozbitków" wyrusza na eksplorację tajemniczej, nieznanej lokalizacji.
Właśnie ta eksploracja jest jedną z najmocniejszych stron Xenoblade Chronicles X. Świat jest ogromny, pełen niespodzianek, mnóstwa znajdziek i to z uwagi na jego rozmiar wymaksowanie całej gry może zająć niektórym setki godzin. Okazjonalne braki w głównym, czasami mniej angażującym wątku fabularnym gra nadrabia toną misji pobocznych i tzw. "Affinity Missions". Osiągając konkretne poziomy zaufania względem konkretnych postaci, odblokowujemy ekskluzywne misje, które tylko potęgują inspiracje licznymi space operami. Lepiej poznajemy bohaterów, budujemy więzi i z czasem dowiadujemy się coraz więcej o tych, z którymi przeżywamy tę długą przygodę.
Xenoblade Chronicles X pod wieloma względami jest typową grą jRPG - ogromną, długą historią z dużym naciskiem na postacie, systemem przedmiotów, leveli i ekwipunku. Co wyróżnia go jednak ponad większością reprezentantów tego gatunku, to system walki. Jest on bowiem bardzo oryginalnym połączeniem action RPG i typowej walki turowej. Postaci podczas pojedynku będą automatycznie używać podstawowych ataków, a zadaniem gracza jest płynna zmiana pomiędzy bohaterami w drużynie i wydawanie im poleceń.
Dla mnie, system walki to jeden z głównych powodów, dlaczego całą serię Xenoblade darzę tak dużą sympatią i to dzięki niemu poznałem ten ogromny, rozległy świat. Walka wydaje się szybsza, bardziej dynamiczna, a mimo postaci swobodnie poruszających się po polu bitwy, wciąż mamy poczucie dużego wpływu na przebieg starcia. Jest dużo miejsca na eksperymenty, buildy postaci i możliwość dostosowania rozgrywki do własnych preferencji. Edycja Definitive dodatkowo rozwiązuje kilka dużych problemów z oryginalną wersją gry. Grind jest krótszy, postaci można łatwiej levelować, a sama walka jest dużo bardziej przejrzysta.
Główny zarzut w kierunku Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition na Nintendo Switch 2 to fakt, że mimo bardzo niewielkiej liczby zmian względem poprzedniego handhelda, gra wciąż potrafi się krztusić, gubić klatki i graficznie nie powala raczej na kolana. Nie mamy do czynienia z remakiem, nowa wersja miała jedynie zaoferować 60 klatek i większą rozdzielczość, ale Final Fantasy VII Remake Integrade pokazało ostatnio, co można osiągnąć na tej nowej, niepozornej platformie i jak nowsze produkcje, dużo bardziej wymagające wizualnie, mogą wypadać nawet w 30 klatkach.
Niedługo po premierze dużo mówiło się o stanie technicznym Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition, a niektórzy próbowali nawet odzyskać wydane na grę pieniądze. Wszystko to nie wzięło się znikąd. Osobiście podczas swoich testów nie spotkałem bardzo dużych problemów technicznych, ale na zaznaczenie zasługuje fakt, że nie jest to gra, która zwali Was z nóg od pierwszych minut.
Tutaj chodzi o ogrom świata, angażujący system walki, mnóstwo eksploracji i zżycie z bohaterami na przestrzeni trwającej ok. 100 godzin historii. Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition nie jest grą idealną, ale w moim odczuciu pozostaje jednym z najlepszych RPG dostępnych na Nintendo Switch 2.
- Angażujący system walki
- Gratka dla miłośników eksploracji
- Kompletna wersja gry
- Ogromny, rozległy świat
- Dla niektórych rozrywka na setki godzin
- Okazjonalne problemy techniczne
- Fabularnie odstaje trochę od innych odsłon serii










