W skrócie
- Wersja na PS5 Pro oferuje tryb z ray tracingiem w 60 kl./s dzięki skalowaniu PSSR oraz tryb wydajności bez limitu klatek, który najlepiej działa na telewizorach z VRR.
- Remaster wprowadza usprawnienia w sterowaniu postacią, dzięki czemu Geralt szybciej reaguje na ruchy, a Płotka stała się bardziej posłuszna podczas wyścigów konnych.
- Twórcy przebudowali drzewka rozwoju, dodali transmogryfikację pancerza i nowe opcje dostępności, jak wyłączenie limitu udźwigu, pozostawiając oryginalną fabułę bez zmian.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Ach, te mgły, zachody, jeziora...
- Geralt wreszcie potrafi się zatrzymać
- Nowe wygody, stare niewygody
- Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster - werdykt
CD Projekt RED wraca do Wiedźmina 3 po raz kolejny. Po aktualizacji na nowe konsole z 2022 roku przyszła pora na pełny remaster, który posiadacze gry dostają za darmo. Fabuła, zadania i mapa zostały takie same, więc nie ma sensu oceniać ich drugi raz. Ta recenzja dotyczy tego, co się zmieniło, i wersji na PS5 Pro, która pierwszy raz dostała własne ulepszenia.
Ach, te mgły, zachody, jeziora...
Na PS5 Pro Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster ma dwa tryby. Tryb z ray tracingiem działa w 60 klatkach na sekundę dzięki skalowaniu PSSR, a tryb wydajności nie ma limitu klatek i najlepiej sprawdza się na telewizorze 120 Hz z VRR. Bez VRR lepiej zostać przy 60 Hz, bo obraz traci płynność. Po kilku minutach przełączyłem się na ray tracing i już nie wróciłem do trybu wydajności. Na zwykłym PS5 ten sam tryb działa tylko w 30 klatkach, więc to właśnie on najbardziej odróżnia wersję Pro.
Według mnie jeszcze więcej niż ray tracing daje nowe oświetlenie. Światło i cień mocniej ze sobą kontrastują. Wieczorne przechadzki po Velen i Novigradzie zyskały nowy urok. Z kolei po lasach i bagnach najlepiej przechadzać się tuż po wschodzie. Wtedy można docenić nowe efekty wolumetryczne. Nad wodą na pewno zwrócicie uwagę na upiększone odbicia (to już akurat zasługa ray tracingu). Poza miastami roślinność jest gęstsza i widać ją z większej odległości, a twarz Geralta w rozmowach ma więcej detali. Zachód słońca nad bagnami Velen oglądałem dłużej niż kiedykolwiek wcześniej.

Czy coś na minus? Nie wszystkim spodoba się nowa kolorystyka. Barwy są mniej nasycone, a noce jaśniejsze niż w oryginale. Ja też odczuwam lekki niedosyt przy zbliżeniach, zwłaszcza podczas dialogów. Gdyby tak podbić jeszcze jakość tekstur, i wyostrzyć wszystko (w tym twarze postaci), Wiedźmin 3 w remasterze wyglądałby jak zupełnie nowa gra.
Geralt wreszcie potrafi się zatrzymać
Zmiany w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster można nie tylko zobaczyć, ale też poczuć pod palcami. Geralt szybciej skręca i rusza, a przede wszystkim zatrzymuje się od razu, bez kilku dodatkowych kroków po puszczeniu gałki. Płynniej przeskakuje przez przeszkody i wspina się na krawędzie. Płotka też słucha się lepiej i w wyścigach konnych nie ściąga już w jedną stronę toru.

Walka też się zmieniła. Ciosy łatwiej trafiają ruchliwych przeciwników, wilki i dzikie psy nie krążą już bez końca wokół Geralta, a nowa kamera rzadziej gubi się w starciu. Jednak w walce z grupą wiedźmin nadal potrafi zaatakować innego wroga niż ten, w którego stronę go kierujemy. Mnie te poprawki wystarczyły, bo walkę w Wiedźminie zawsze lubiłem mimo jej wad. Kto jej nie znosił w 2015 roku, teraz też raczej się do niej nie przekona.
Ważniejsza od poprawek w walce jest przebudowa rozwoju postaci. Cztery drzewka (walka, znaki, alchemia i umiejętności ogólne) idą teraz z góry na dół, więc łatwiej zaplanować postać i pominąć zdolności, których nie potrzebujemy. Wiele umiejętności działa teraz aktywnie. Po udanym uniku kolejny cios zadaje więcej obrażeń, a o tym, że premia działa, informuje świecący miecz.

Nowe wygody, stare niewygody
Remaster dokłada też sporo drobnych poprawek. Jest wreszcie transmogryfikacja, czyli zmiana wyglądu pancerza bez utraty jego statystyk (odblokowuje się ją w dalszej części gry). Podczas medytacji widać, jak mija czas, a nowe opcje dostępności pozwalają m.in. wyłączyć zużycie ekwipunku i limit udźwigu. Doszedł też nowy system śledzenia zadań i rozbudowany tryb fotograficzny.
Nie wszystko udało się naprawić. Przy automatycznym zapisie gra nadal na moment przycina, co przy płynnym obrazie rzuca się w oczy jeszcze bardziej. Na PS5 zabrakło też sterowania ruchowego, które dostała wersja na Switcha 2, chociaż to akurat niewielka strata.

Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster - werdykt
Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster to najlepsza wersja jednego z najważniejszych erpegów w historii. Na PS5 Pro nie trzeba już wybierać między ray tracingiem a płynnością, Geralt i Płotka wreszcie lepiej reagują na nasze ruchy na padzie, a nowe drzewka porządkują rozwój postaci. Walka w grupie nadal bywa nieprecyzyjna, a przycięcia przy zapisie psują wrażenie dopracowania. Jednak darowanej Płotce nie zagląda się w zęby. Remaster Wiedźmina 3 to jeden z najlepszych prezentów, jakie CD Projekt RED mógł sprawić fanom. Dziękujemy!
Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster - dla kogo jest ta gra?
Dla każdego, kto jeszcze nie grał w Wiedźmina 3, ale i dla weteranów, którzy chcą poznać go na nowo. Otrzymaliśmy najlepszą konsolową wersję tej gry.
Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster - dla kogo nie jest ta gra?
Dla tych, którzy liczyli na nową walkę albo nowe zadania. Remaster poprawia to, co już było, a nowa zawartość przyjdzie dopiero z dodatkiem Pieśni przeszłości, zapowiedzianym na przyszły rok.
PS. Ocena dotyczy jakości remastera, nie samej gry. Podstawkę oceniliśmy w naszej recenzji na 100/100. I po ponad 11 latach podtrzymujemy tę ocenę wszystkim, co mamy.
- ray tracing w 60 FPS-ach na PS5 Pro
- nowe oświetlenie i roślinność
- bardziej responsywny Geralt i Płotka
- przebudowane drzewka umiejętności
- transmogryfikacja i opcje dostępności
- walka w grupie nadal nie do końca precyzyjna
- przycięcia przy automatycznym zapisie










