W skrócie
- Tormentum II to mroczna przygodówka, której oprawa wizualna czerpie inspirację z surrealistycznych prac Zdzisława Beksińskiego oraz biomechanicznych wizji H.R. Gigera.
- Gra oferuje klasyczną rozgrywkę typu point-and-click z celowo niskim poziomem trudności zagadek, co pozwala skupić się głównie na chłonięciu gęstej atmosfery świata gry.
- Fabuła ukazuje losy Dawida uwięzionego we własnej, wymykającej się kontroli symulacji, gdzie podejmowane decyzje moralne bezpośrednio wpływają na ostateczne zakończenie gry.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Symulacja wymyka się spod kontroli
- Galeria biomechanicznej makabry
- Spacer bez logicznych wyzwań
- Ciężar moralnych decyzji
- Minimalizm w służbie wygody
- Tormentum II - werdykt
- Tormentum II - dla kogo jest ta gra?
- Tormentum II - dla kogo nie jest ta gra?
Piotr Ruszkowski i Łukasz Rutkowski z OhNoo Studio stworzyli pełnoprawne dzieło sztuki. Tormentum II powstawało przez osiem lat (a od premiery części pierwszej minęło aż jedenaście), ale w końcu możemy delektować się tym gęstym, psychologicznym horrorem, który pełnymi garściami czerpie z twórczości Zdzisława Beksińskiego i H.R. Gigera. I pokazuje, że warstwa artystyczna potrafi unieść na swoich barkach prosty, niewyróżniający się niczym gameplay. Gra zderza nas z obrazami, o których trudno zapomnieć po odejściu od klawiatury. Nie musicie przy tym znać oryginału, bo kontynuacja opowiada zupełnie nową historię.
Symulacja wymyka się spod kontroli
Główny bohater, Dawid, zamieszkujący Ziemię w niedalekiej, postapokaliptycznej przyszłości, spędza czas na tworzeniu wirtualnego świata, zamieszkanego przez istoty obdarzone ludzką świadomością. Dni upływają mu na morderczej pracy przy kodzie, a noce dręczą koszmarami o zamkniętej skrzyni i tajemniczym kobiecym głosie. Kiedy anonimowy nadawca oferuje mu rzadki koprocesor niezbędny do ukończenia dzieła, protagonista instaluje sprzęt i nagle budzi się w więzieniu na wyspie. Szybko orientujemy się, że trafiliśmy do wnętrza własnej symulacji, która przestała słuchać swojego stwórcy.
Ten cyfrowy świat obrósł warstwami, jakich Dawid nigdy nie zaprogramował, a napotkane postacie wspominają o potężnych bogach znikających bez śladu. Tormentum II świetnie buduje atmosferę beznadziei - mieszkańcy ruin nie czują strachu, lecz obezwładniające znużenie. Prowadzimy długie rozmowy z wyniszczonymi istotami, poznajemy ich tragiczne losy i próbujemy zrozumieć brutalne prawa rządzące tym upadłym miejscem. Historia upadłej symulacji intryguje do samego końca.

Galeria biomechanicznej makabry
Oprawa wizualna to bez wątpienia najmocniejszy punkt Tormentum II. Oglądamy tu architekturę przypominającą żywą tkankę, groteskowe maszyny, oślizgłe macki i pulsujące narządy wplecione w kamienne ściany. Czysty obłęd. Zespół przygotował ponad 200 ręcznie malowanych scen, a wraz ze szczegółowymi zbliżeniami liczba teł dobija do pół tysiąca. Każdy ekran zmusza, by na chwilę się zatrzymać i podziwiać makabryczne detale. Klikamy przeguby nienarodzonych płodów, głaszczemy odsłonięte mózgi (tak, gra pozwala na takie interakcje), badamy zardzewiałe ołtarze i po prostu chłoniemy ten przygnębiający krajobraz.
Udźwiękowienie świetnie współgra z grafiką. Składają się na nie między innymi niepokojące syntezatory, zgrzyty rozpadającego się metalu i uderzenia inspirowane ciężkim, metalowym brzmieniem. Zdarzają się tu świetne momenty, w których oprawa audio splata się z rozgrywką, jak przy zagadce z kamiennymi lalkami wygrywającymi upiorną melodię.

Tormentum II nie ma jednak dubbingu. Czytanie długich ścian tekstu w ciszy (nie licząc udźwiękowienia w tle) odbiera postaciom część ich tragicznego charakteru. Pozostaje tylko wyobrażać sobie, jak aktorzy (niech każdy teraz wyobrazi sobie swoich ulubionych) mogliby ożywić ten mroczny teatr…
Spacer bez logicznych wyzwań
Jeśli szukacie wymagających łamigłówek, lepiej poszukajcie innej gry. Pod względem mechaniki Tormentum II trzyma się klasycznych ram point-and-click, ale robi to w sposób bardzo przystępny dla nowicjuszy. Zbieramy różnorodne przedmioty, łączymy je w ekwipunku i rozwiązujemy proste zagadki środowiskowe, które rzadko wymagają dłuższego zastanowienia. Wiele kluczowych obiektów leży tuż obok miejsca ich użycia, a do tego zostają one wyraźnie podświetlone, gdy najedziemy na nie kursorem.

Ten niski poziom trudności to celowy zabieg, który pozwala chłonąć klimat bez krztyny frustracji. Twórcy przygotowali poręczną mapę do szybkiej podróży w formie starego, kartograficznego szkicu oraz notatnik, w którym bohater automatycznie zapisuje najważniejsze wskazówki. Zdarza się tu powtarzalny backtracking, ale po lokacjach przemieszczamy się na tyle sprawnie, że powroty do tych samych rejonów zbytnio nie irytują.
Ciężar moralnych decyzji
Podczas dosyć długiej - bo nawet ponad dziesięciogodzinnej - przeprawy regularnie decydujemy o losie napotkanych istot. Tormentum II nie ocenia nas w prostych kategoriach dobra i zła. Zmusza raczej do refleksji nad sensem okazywania litości w świecie skazanym na cierpienie. Nasze wybory realnie wpływają na los postaci i ostatecznie prowadzą do różnych zakończeń. Dzięki temu po obejrzeniu napisów końcowych chętnie wielu z was pewnie uzna, że warto spróbować od nowa i sprawdzić alternatywne ścieżki.

Minimalizm w służbie wygody
Twórcy zaprojektowali interfejs użytkownika z myślą o pełnej immersji. Ekran w Tormentum II pozostaje czysty, pozbawiony zbędnych wskaźników, dzięki czemu nic nie odciąga naszej uwagi od podziwiania potwornej architektury. Wymagania sprzętowe są na tyle niskie, że bez problemu uruchomimy grę na słabszych maszynach.
Tormentum II - werdykt
OhNoo Studio stworzyło fascynującą, mroczną przygodówkę, która urzeka ręcznie malowaną oprawą i przygnębiającą atmosferą. Tormentum II brakuje dubbingu i trudniejszych zagadek, ale gra nadrabia to wspaniałym kierunkiem artystycznym oraz intrygującymi dylematami moralnymi.

Tormentum II - dla kogo jest ta gra?
Dla fanów malarstwa Zdzisława Beksińskiego, miłośników estetyki H.R. Gigera oraz graczy ceniących gęsty klimat bardziej niż skomplikowane łamigłówki logiczne.
Tormentum II - dla kogo nie jest ta gra?
Dla weteranów przygodówek szukających wyzwania intelektualnego, przeciwników backtrackingu oraz osób, które nie lubią czytać dialogów (i monologów).
- ręcznie malowana oprawa
- gęsty, niepokojący klimat
- ciekawe dylematy moralne
- różne ścieżki i zakończenia
- całkowity brak dubbingu
- niski poziom trudności










