W skrócie
- Terminator 2D: No Fate to dynamiczna gra w stylu retro, oferująca sentymentalny powrót do klimatu lat 90.
- Rozgrywka jest krótka i intensywna, ale zawartość gry może rozczarować przez wysoką cenę i brak trybu kooperacji.
- Wizualnie oraz dźwiękowo gra prezentuje wysoki poziom, jednak niedobory fabularne i powtarzalność mogą zniechęcać.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zwiastuny Terminator 2D: No Fate rozbudziły apetyty osób wychowanych na klasykach z lat dziewięćdziesiątych. Spektakl w stylu pixel-art rzeczywiście oddaje ducha najlepszych produkcji z ery szesnastobitowców. Twórcy dają nam dokładnie to, o czym zapewniali. Nie oczekuj jednak zabawy na kilka wieczorów.
Wspomnienie dawnych salonów gier
Produkcja studia Bitmap Bureau jest niczym Contra czy Metal Slug, tylko w uniwersum Terminatora. Gameplay opiera się na prostym schemacie: biegniesz w prawo i niszczysz wszystko na swojej drodze. Autorzy pozwolili nam wcielić się w ikoniczne postacie uniwersum Jamesa Camerona. Sarah Connor sieje spustoszenie bronią palną, a T-800 okłada motocyklistów pięściami. Dynamika starć sprawia, że kciuki same przypominają sobie ruchy wyuczone przed dekadami. Co prawda poszczególne poziomy nie trwają długo, ale twórcy zadbali o różnorodność.
Krótka radość za niemałe pieniądze
Największy problem Terminator 2D: No Fate ujawnia się tuż po pierwszym ukończeniu trybu fabularnego. Całość ukończyłem w… niespełna godzinę. Taki wynik może szokować, tym bardziej że gra kosztuje około 129 złotych (w PS Store, a w wersji pudełkowej nawet blisko 200 złotych!).
Dla osób czujących niedosyt przygotowano dodatkowe tryby. Wyższe ustawienia trudności przypominają wyzwania z kultowych gier pokroju Super Shinobi. Dostępny jest również tryb arcade, moduł z bossami oraz tryb przetrwania. Trzeba jednak przygotować się na dawkę frustracji. W niektórych miejscach występują natychmiastowe zgony, które potrafią zrujnować idealny przelot. Takie momenty w trybach bez możliwości kontynuacji potrafią napsuć krwi.

Rozczarowujące dodatki i brak współpracy
Niestety nie wszystkie odblokowane elementy trzymają poziom. Alternatywne ścieżki fabularne, jak ta z siedemdziesięcioletnią Sarą Connor, okazują się mało angażujące. Ukończenie gry po raz trzeci odblokowuje zakończenie, które jest nagłe i deprymujące. Trudno uznać to za satysfakcjonującą nagrodę.
Wielka szkoda, że twórcy nie zdecydowali się na wprowadzenie trybu kooperacji dla dwóch graczy. Zdecydowanie wydłużyłoby to życie gry i pasowało do jej charakteru. To propozycja przede wszystkim dla największych entuzjastów gatunku.

Wizualny majstersztyk w pikselach
Oprawa graficzna zachwyca rzetelną rzemieślniczą robotą. Animacje są płynne, a tła tętnią życiem, nawet jeśli jest to życie w cieniu nuklearnej zagłady. Pod względem technicznym Terminator 2D wyprzedza stare hity o lata świetlne. Całość uzupełnia ścieżka dźwiękowa, która dosłownie wgniata w fotel. Zapomnij o piskliwych dźwiękach typu chiptune. Tutaj z głośników płyną ciężkie gitarowe riffy i mocarne remiksy głównego motywu z filmu. Dźwięk wybuchów i odgłosy giwer mają odpowiednią moc. A w tym gatunku to sprawa kluczowa.
Terminator 2D: No Fate - werdykt
Gra to audiowizualna perła dla fanów stylu retro. Daje miodną rozgrywkę, ale cierpi na poważny niedobór zawartości. To intensywna przygoda na niecałą godzinę, która zmusza do powtarzania tych samych etapów w poszukiwaniu wyzwania. Jeśli cena nie jest dla ciebie przeszkodą, będziesz bawił się świetnie. Przygotuj się jednak na to, że przygoda skończy się, zanim zdążysz wypić kawę.

Dla kogo jest Terminator 2D: No Fate?
To idealna pozycja dla fanów klasycznych gier typu run & gun, którzy doceniają kunsztowny pixel-art i mocarne brzmienie gitar. Odnajdą się tu gracze ceniący krótkie, intensywne sesje oraz szlifowanie wyników w trudnych trybach arcade.
Dla kogo nie jest Terminator 2D: No Fate?
Osoby oczekujące długiej kampanii fabularnej poczują się mocno rozczarowane. Produkcja nie przypadnie do gustu również tym, którzy szukają wspólnej zabawy ze znajomym na kanapie, ponieważ tryb kooperacji jest tu nieobecny. Szkoda…
- świetnie oddany klimat kina akcji lat dziewięćdziesiątych
- duża różnorodność mechanik w misjach
- piękna i płynna oprawa pixel-art
- genialny soundtrack z motywami z filmu
- wymagające tryby dodatkowe dla najbardziej wytrwałych
- fabuła do ukończenia w niecałą godzinę (!)
- wysoka cena w stosunku do zawartości
- brak trybu kooperacji
- rozczarowujące alternatywne linie fabularne












