Gorączkowy gameplay Mario Tennis Fever
"Fever" w nazwie gry nie wzięło się tutaj przypadkowo. Tym samym słowem określana jest jedna z kluczowych mechanik nowego Mario Tennis, która jednocześnie odróżnia go od swoich poprzedników. "Fever Shot" to specjalny strzał dostępny po naładowaniu dedykowanego mechanice paska. Rozgrywając punkty i odbierając piłki, pasek się ładuje, a kiedy dojdzie do końca, możemy skorzystać z potężnego strzału wykraczającego ponad podstawowe możliwości każdej z postaci.
W pierwszej kolejności Fever Shot wyrzuca naszą postać wysoko ponad kort, tuż pod nadlatującą piłkę, zwalnia czas i pozwala wybrać kierunek, w którym uderzymy silnym, celnym strzałem. Mając przeciwnika na jednej stronie kortu, możemy zagrać w przeciwną stronę i niemal zagwarantować sobie punkt. Ponadto, jeżeli Fever Shot nie zostanie odebrany przez rywala (co wymaga dużej dokładności i refleksu), aktywowana zostaje specjalna umiejętność przypisana wybranej przez nas rakiecie.

Rakiet typu "Fever" jest w grze łącznie aż 30 - każda z nich ze specjalną umiejętnością pasywną. Możliwości jest bardzo wiele. Shadow Racket po użyciu Fever Shota stworzy klona naszej postaci, który przez określony czas pomaga nam w grze. Star Racket po uderzeniu czyni gracza nieśmiertelnym i zwiększa jego prędkość poruszania się. Ty-foo Racket tworzy na przeciwnym polu tornada wybijające postaci i piłki w powietrze. Inky Racket pokrywa kort przeciwnika czarną smołą utrudniającą widzenie i poruszanie się po korcie.
Chociaż rakiety Fever można wyłączyć w opcjach dowolnych meczów, jest to fundamentalna mechanika Mario Tennis Fever, która definiuje go jako grę. To właśnie specjale rakiety czynią Mario Tennis Fever grą imprezową. Aces solidnie radziło sobie jako produkcja do kooperacji czy kanapowych turniejów wśród znajomych, ale u podstaw leżała gra bardziej "tenisowa", z większym naciskiem na sprawiedliwą, wyrównaną rywalizację. Fever puszcza wodzę fantazji już na etapie budowania fundamentów i jasno daje do zrozumienia, z jakim typem produkcji mamy do czynienia.

Odbiór gameplayu Mario Tennis Fever będzie w rezultacie mocno zależała od oczekiwań względem tej produkcji. Aces był bardziej techniczny, wierny tenisowi i chociaż balans momentami pozostawiał nieco do życzenia, chodziło przede wszystkim o walkę online i opanowanie do perfekcji wszystkich mechanik wybranej postaci. Fever jest szalony, chaotyczny i często przytłacza wizualnymi efektami specjalnymi. Chcemy dobrze ustawić się do lecącej piłki, podjąć decyzję o rodzaju strzału i naładować uderzenie, jednocześnie unikając plam smoły, plującej ogniem wulkanu albo krążących po korcie tornad.
Liczne tryby gry
Imprezowy, nastawiony na casualową rozgrywkę charakter Mario Tennis Fever podkreślają również różne tryby gry dostępne już od pierwszego uruchomienia.
- Adventure (dla jednej osoby) - fabularny tryb, który funkcjonuje również jako szeroki tutorial dla najważniejszych mechanik Mario Tennis Aces.
- Tournament (do 2 osób) - turnieje singlowe i deblowe przeciwko SI.
- Trial Towers (do 2 osób) - trzy różne wieże, których piętra składają się z wyzwań i pojedynków przeciwko SI.
- Free Play (do 4 osób) - dowolna gra przeciwko SI lub w kooperacji.
- Mix It Up (do 4 osób) - możliwość rywalizacji z innymi graczami w tenisowych mini-grach.
- Swing Mode (do 4 osób) - tryb w stylu Wii Sports. Uderzenia wykonujemy fizycznym ruchem dłoni z Joy-Conem w ręku.
- Ranked Match - tryb rankingowy.
- Online Rooom - przestrzeń do casualowej rywalizacji online.
Tryby gry Mario Tennis Fever z jednej strony spełniają swoje zadanie - nie można grze odmówić zawartości. Mamy różne sposoby rywalizacji w pojedynkę lub online, a kiedy na jednej kanapie usiądziemy z grupą znajomych, będziemy bez wątpienia bawić się doskonale. Sterowanie jest proste i intuicyjne, zasady można wytłumaczyć w pół minuty, a reszta wychodzi "w praniu".

Z drugiej jednak strony, trybom brakuje głębi. Trial Towers to świetny pomysł, z którego bardzo łatwo byłoby zrobić roguelike. Wystarczyłoby dodać losowe modyfikacje, nieskończoną liczbę pięter i system wzmacniania postaci na przestrzeni kolejnych prób. Tymczasem po ukończeniu wszystkich trzech wież nie pozostaje nam nic innego jak zmienić tryb. Podobnie jest z turniejami - pierwsze dwa są banalnie proste, a po przejściu trzeciego i odblokowaniu związanych z nim osiągnięć, nie mamy już czego szukać w tym trybie.
Na szczególną uwagę zasługuje Adventure, krótka "kampania" dla jednego gracza i zdecydowanie najbardziej zaawansowany tryb w Mario Tennis Fever. Jak przystało na grę z Mario w roli głównej, Peach jest w tarapatach. Mario, razem z całą grupą swoich przyjaciół, został zamieniony w dzieci i musi zabrać z rąk potworów złoty owoc, aby wszystko wróciło do normalności. W tym celu dołączamy do akademii tenisa, poznajemy podstawy Mario Tennis Fever i po udowodnieniu swoich umiejętności ruszamy do walki z potworami.
Pierwsze półtorej godziny Adventure jest nudne, schematyczne, ale sprawdzi się jako solidny tutorial dla wszystkich, którzy nie mieli nigdy wiele do czynienia z tenisem. Na zmianę bierzemy udział w prostych mini-grach i rozgrywamy krótkie mecze przeciwko SI. Poznajemy sterowanie, zasady działania rakiet Fever, dowiadujemy się, jak poruszać się po korcie i kiedy udowodnimy swoje kompetencje, możemy wykorzystać to wszystko w dużo bardziej chaotycznych, arcade'owych pojedynkach z potworami.

Tryb Adventure nie powinien być dla nikogo powodem, żeby kupić Mario Tennis Fever, szczególnie za 70 dolarów. Całość można ukończyć w ok. 4 godziny i podobnie jak w przypadku wielu pozostałych trybów gry, później oferuje on wyłącznie możliwość ponownego udziału w konkretnych pojedynkach. Dla wszystkich posiadaczy nowego Mario Tennis tryb Adventure będzie jednak solidną odskocznią od pozostałej zawartości oraz przyjemnym sposobem, aby zapoznać się z najważniejszymi zmianami.
Mario Tennis Fever na pewno nie będzie wysoko w rankingach najlepszych gier ekskluzywnych na Nintendo Switch 2. Adventure jest monotonny i krótki, trybom gry brakuje powtarzalności i jeżeli nie planujecie regularnej rywalizacji w trybie rankingowym, jest szansa, że odłożycie tę grę po 10 czy 15 godzinach. Mario Tennis Feve Mario Tennis Fever powinien znaleźć się jednak w czołówce rankingu gier imprezowych. W towarzystwie bliskich, szalony, chaotyczny i generujący tonę zabawnych sytuacji gameplay sprawdzi się doskonale. Możecie walczyć z SI w kooperacji, testować różne rakiety przeciwko sobie albo zorganizować turniej w większej grupie znajomych. Dla wielu osób to wystarczy, aby poszerzyć swoją kolekcję o Mario Tennis Fever i sięgać po niego zawsze, kiedy znajomi chcą wziąć Joy-Con do ręki i spuścić komuś manto.
- Dużo trybów gry
- Różnorodność postaci, rakiet i map
- Dopracowany, angażujący gameplay
- Nowość w postaci mechaniki Fever
- Trybom gry brakuje powtarzalności
- Nużący i krótki Adventure










