Hollow Knight: Silksong - recenzja. Arcydzieło nie dla każdego

Hollow Knight: Silksong
Hollow Knight: Silksongmateriały prasowe

W objęciach nowego królestwa

Taniec na ostrzu igły

Trzy postacie owadopodobne toczą walkę z białą postacią pośrodku w fantazyjnym, niebiesko-fioletowym lesie, z widocznymi efektami ataku i interfejsem gry w górnej części obrazu.
Hollow Knight: Silksongmateriały prasowe

Każdy błąd kosztuje podwójnie

Hollow Knight: Silksong
Hollow Knight: Silksongmateriały prasowe

Areny gorsze od bossów

Hollow Knight: Silksong
Hollow Knight: Silksongmateriały prasowe

Zawsze jest jakaś nadzieja

Scena z gry wideo w stylu rysunkowym, gdzie w centrum sali znajduje się postać z białą maską siedząca na tronie, wokół niej kilka postaci owadzich, a tło utrzymane jest w ciemnych, brązowych barwach z ozdobnymi elementami otoczenia.
Hollow Knight: Silksongmateriały prasowe

Dzieło sztuki w ruchu

Perfekcja na każdym sprzęcie

Hollow Knight: Silksong
Hollow Knight: Silksongmateriały prasowe

Warto było czekać, oj, warto

Dla kogo jest Hollow Knight: Silksong?

Dla weteranów Hollow Knight i fanów bardzo trudnych gier. Jeśli lubisz uczyć się walk z bossami na pamięć i nie boisz się setek porażek, poczujesz się tu jak w domu.

Dla kogo nie jest Hollow Knight: Silksong?

Unikaj jej, jeśli szukasz relaksu lub łatwo się frustrujesz. To również zły wybór dla nowicjuszy w gatunku metroidvania oraz graczy, którzy wolą pokonywać wyzwania przez grind, a nie naukę.
Hollow Knight: Silksong
Zalety
  • gęsta atmosfera
  • ogromny i szczegółowy świat do eksploracji
  • głęboki system rozwoju postaci
  • całe mnóstwo zróżnicowanych przeciwników
  • mistrzowsko zaprojektowani bossowie
  • mnóstwo taktycznych możliwości
  • fenomenalna oprawa audiowizualna
  • świetna optymalizacja
Wady
  • bardzo wysoki poziom trudności (co dla niektórych będzie zaletą)
  • bywa frustrująca (nawet jeśli zaakceptuje się poziom trudności)
  • brak polskiej wersji językowej
Ocena redakcji90/100
Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?