Spis treści:
- System wchłaniania wrogów
- Krzywa trudności i tarcia
- Muzeum osobliwości
- GRIME II - werdykt
- GRIME II - dla kogo jest ta gra?
- GRIME II - dla kogo nie jest ta gra?
W skrócie
- GRIME II oferuje mechanikę pochłaniania wrogów oraz budowania własnego stylu walki, co wyróżnia ją wśród tegorocznych metroidvanii.
- Poziom trudności oraz konieczność grindu bywają nieregularne i mogą przeszkadzać w płynnej eksploracji.
- Gra skierowana jest do osób, które preferują odkrywanie fabuły samodzielnie i nie oczekują klarownej narracji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
GRIME II stawia gracza w roli Bezkształtnego - istoty zdolnej do przejmowania kształtów i właściwości pokonanych wrogów. Studio Clover Bite, wywodzące się ze środowiska artystyczno-projektowego (założyciele mają korzenie w Tiltan School of Design), ponownie stawia na opowiadanie historii przez otoczenie: fragmenty cywilizacji wtopione w zdeformowane krajobrazy, postacie wyglądające jak ułamki zaginionego mitu, czy przestrzenie, które zdają się istnieć od wieków, zupełnie niezależnie od naszej obecności.
Brzmi intrygująco - i takie też jest. Tyle że twórcy niemal całkowicie rezygnują z bezpośredniej narracji. Fabuła istnieje, tylko rzadko wychodzi na pierwszy plan. Gra pozwala wybierać opcje dialogowe, ale te w większości nie wpływają na przebieg scen, więc wybór staje się iluzoryczny.
System wchłaniania wrogów
Prawdziwą siłą GRIME II jest mechanika pochłaniania wrogów i zamieniania ich w tzw. formy - zdolności, które można stosować ofensywnie, defensywnie lub do poruszania się po planszach. To rozwiązanie działa zarówno mechanicznie, jak i tematycznie - postać dosłownie redefiniuje się przez kolejne starcia.

Struktura przypomina najlepsze klasyki gatunku: obserwuj, angażuj, pochłaniaj, adaptuj się. Niektórzy wrogowie dają zdolności zasięgowe, inni pozwalają ogłuszać lub manipulować polem walki, jeszcze inni działają jak tymczasowe przywołania. Ten poziom zróżnicowania to rzadkość nawet w gatunku, który przyzwyczaił nas do solidnych zestawów ruchów.
Krzywa trudności i tarcia
GRIME II bywa trudne w sposób nieregularny i momentami arbitralny. W połowie gry nagle okazuje się, że konkretne starcie wymaga ściśle zoptymalizowanego zestawu umiejętności, a dostępny sprzęt jest za słaby dla graczy, którzy nie rozwinęli akurat tego drzewka zdolności. Grind nie jest tu ekstremalny, ale wystarczy, żeby wytrącić z rytmu - zamiast eksplorować z ciekawości, cofamy się po surowce niezbędne do kontynuowania gry.

Metroidvania z domieszką soulslike'a z natury testuje cierpliwość. GRIME II jednak kilkakrotnie przekracza granicę między wymagającym a ograniczającym. Pewne starcia zamiast zachęcać do eksperymentowania zmuszają do jednego słusznego podejścia. To psuje odbiór systemu, który w swoim najlepszym wydaniu nagradza właśnie kreatywność i improwizację.
Muzeum osobliwości
Pod względem artystycznym GRIME II to osobna kategoria. Środowiska są surrealistyczne i przemyślane do ostatniego piksela. Organiczne struktury przechodzą w niemal malarskie pejzaże, a styl wizualny potrafi zaskoczyć. Projekt wrogów niepokoi bez popadania w nadmiar detali, a animacje sprawiają, że każde uderzenie wydaje się mieć znaczenie. Clover Bite rozumie, że najlepsza artystycznie gra to taka, przy której zatrzymujesz się w połowie korytarza i po prostu patrzysz.

GRIME II - werdykt
GRIME II to kontynuacja, która kilka rzeczy robi lepiej niż oryginał i kilka rzeczy gorzej niż powinna. Mechanika pochłaniania wrogów i budowania własnego stylu walki to jeden z ciekawszych pomysłów w tegorocznych metroidvaniach. Z kolei krzywa trudności i powtarzalny grind potrafią wytrącić z rytmu, który w najlepszych momentach jest wręcz doskonały. GRIME II to znów gra dla cierpliwych.
GRIME II - dla kogo jest ta gra?
Dla graczy, którzy dobrze czują się w metroidvaniach z soulslike'owym zębem i wolą samodzielnie odkrywać fabułę niż ją otrzymywać w gotowej formie. Jeśli lubicie Castlevanię, a Hollow Knight nie odstraszył poziomem trudności, GRIME II powinien wam przypaść do gustu.

GRIME II - dla kogo nie jest ta gra?
Dla graczy szukających klarownej, poprowadzonej za rękę narracji lub płynnej krzywej trudności. Jeśli grind przerywający eksplorację to dla ciebie sygnał do odłożenia pada - będziesz się frustrował.
- zróżnicowany i spójny artystycznie świat
- mechanika pochłaniania wrogów
- dynamiczna walka
- sporo możliwości rozwoju i konfiguracji postaci
- nierówna krzywa trudności
- grind wybijający z rytmu
- mało czytelna narracja
- opcje dialogowe bez realnego wpływu










