W skrócie
- Fear the Timeloop to survival horror z limitem czasu zamiast tradycyjnego paska zdrowia oraz mechaniką pętli czasowej.
- Gra wyróżnia się dobrze zaprojektowanymi lokacjami, ale cierpi z powodu licznych błędów technicznych, topornej walki i słabego dubbingu.
- Tytuł może spodobać się fanom wczesnych Resident Evil i osobom tolerującym problemy techniczne, jednak odrzuci graczy oczekujących płynnej walki i swobodnej eksploracji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Spis treści:
- Szpital niczym skomplikowana układanka
- Bieg przez techniczne przeszkody
- Urok tanich filmów akcji
- Fear the Timeloop - werdykt
- Fear the Timeloop - dla kogo jest ta gra?
- Fear the Timeloop - dla kogo nie jest ta gra?
Główny bohater, szeryf James Cooper, wykrwawia się na posadzce mrocznego szpitala. Twórcy zrezygnowali z klasycznego paska zdrowia na rzecz bezwzględnego limitu czasowego. Gracz ma zaledwie piętnaście minut na przeżycie całego cyklu, a każde uderzenie ze strony potworów drastycznie ten czas skraca.
To rozwiązanie narzuca ogromne tempo i zmusza do ciągłego kalkulowania ryzyka w trakcie przemierzania korytarzy. Śmierć uczy tutaj pokory, bo każda kolejna pętla pozwala lepiej zaplanować bezpieczną trasę i ominąć najgroźniejsze punkty na mapie.
Szpital niczym skomplikowana układanka
Akcja toczy się w tajemniczej placówce medycznej, która budzi natychmiastowe skojarzenia z wczesnymi odsłonami serii Resident Evil oraz Silent Hill. Projektanci postawili na strukturę poziomów przypominającą gry typu metroidvania.

Zdobywanie nowych narzędzi otwiera skróty w pozornie zamkniętych już sekcjach i wynagradza w ten sposób bardzo dokładną eksplorację terenu. Silnik Unreal Engine generuje ciężkie, niepokojące oświetlenie, potęgujące poczucie zaszczucia i izolacji. Z mroku potrafią wyłonić się bardzo nietypowi przeciwnicy - na czele z przerażającym klaunem, którego śmiech niesie się po pustych pomieszczeniach i zwiastuje kłopoty.
Bieg przez techniczne przeszkody
Budżetowy charakter Fear the Timeloop ujawnia się najmocniej podczas bezpośrednich starć z przeciwnikami. Walka wręcz przy użyciu policyjnej pałki sprawia mnóstwo problemów i rodzi frustrację. System źle odczytuje kolizje obiektów, przez co ciosy regularnie omijają cel w kluczowych momentach.

Sztuczna inteligencja wrogów również pozostawia sporo do życzenia. Szeregowi przeciwnicy - a nierzadko nawet najwięksi bossowie - klinują się na elementach otoczenia lub gubią swoje własne tekstury podczas animacji ataku.
Zanim jednak przejdziemy do walki, spędzimy cenne minuty przed ekranem ekwipunku. Decyzja o tym, czy wziąć ze sobą amunicję, czy raczej bandaże, pożera tak dużo czasu w trakcie krótkiego cyklu, że podczas rozgrywki wielokrotnie czułem się, jakbym testował irytujący symulator zarządzania plecakiem.

Urok tanich filmów akcji
Voice acting skutecznie niszczy budowaną - miejscami bardzo starannie - atmosferę. Dialogi między szeryfem a pomagającą mu przez radio Rose brzmią nienaturalnie i potrafią całkowicie zrujnować mroczny klimat. Aktorzy wypowiadają swoje kwestie bez głębszych emocji, zupełnie jakby nagrywali je w piwnicy, bez profesjonalnego sprzętu.
Nadaje to całości specyficzny urok kina klasy B, ale na dłuższą metę po prostu męczy. Mechanika pętli czasowej ma także swoją drugą, ciemniejszą stronę dla miłośników fabuły. Tykający zegar sprawia, że rzadko mamy czas na spokojne czytanie porzuconych notatek i zgłębianie historii świata bez poczucia kary. Zatarty balans między tempem rozgrywki a fabułą potrafi zniechęci tych graczy, którzy lubią dokładnie poznać tło wydarzeń.

Fear the Timeloop - werdykt
Fear the Timeloop to ambitna produkcja niezależna, która z głośnym hukiem zderza się z brutalną rzeczywistością. Znakomity pomysł na zastąpienie paska zdrowia tykającym zegarem oraz świetnie zaprojektowane lokacje to trochę za mało, aby zignorować liczne problemy. Irytujące błędy techniczne, archaiczna, toporna walka i bardzo słaby dubbing potrafią skutecznie zniechęcić do kolejnych prób przetrwania.
Fear the Timeloop - dla kogo jest ta gra?
Gra przypadnie do gustu najbardziej zagorzałym fanom wczesnych odsłon Resident Evil, którzy cenią ciągłe poczucie zagrożenia. Zainteresuje również graczy potrafiących wybaczyć duże błędy techniczne w zamian za nietypowe mechaniki.

Fear the Timeloop - dla kogo nie jest ta gra?
Tytuł całkowicie odrzuci osoby oczekujące płynnego i precyzyjnego systemu walki. Nie jest to także produkcja dla graczy, którzy lubią powoli eksplorować świat oraz spokojnie czytać obszerne notatki.
- oryginalny system zdrowia oparty na upływającym czasie
- level design nagradzający eksplorację
- ciężki klimat budowany przez oświetlenie i udźwiękowienie
- bardzo przystępna cena w stosunku do zawartości
- niezwykle frustrująca walka
- sztuczna inteligencja wrogów
- słabe i nienaturalne aktorstwo głosowe
- presja czasu mocno utrudniająca poznawanie historii
- toporne zarządzanie ekwipunkiem










