W skrócie
- Deweloper Christoffer Bodegård przez osiem lat opracowywał Esoteric Ebb, łącząc mechaniki Dungeons & Dragons z elementami egzystencjalnymi znanymi z Disco Elysium.
- Gra skupia się na politycznych i filozoficznych konfliktach w zamkniętym, wielowarstwowym mieście, gdzie decyzje gracza mają długofalowe konsekwencje.
- Esoteric Ebb oferuje rozbudowane, ręcznie napisane dialogi i ilustracje, ale cała narracja odbywa się bez udźwiękowienia, co wyróżnia ją na tle innych tytułów RPG.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Świat pełen polityki i filozofii
- Kiedy statystyki mają własne zdanie
- Milion słów w absolutnej ciszy
- Ołówek zamiast fotorealizmu
- Esoteric Ebb - werdykt
- Esoteric Ebb - dla kogo jest ta gra?
- Esoteric Ebb - dla kogo nie jest ta gra?
Wielkie gry fabularne zazwyczaj rzucają nas w sam środek gigantycznego konfliktu o losy świata i każą zabijać potężne smoki, obalać krwawych tyranów i zamykać magiczne portale do innych wymiarów. Esoteric Ebb wybiera inną drogę. Zamiast ratować świat przed zagładą, próbujemy zrozumieć, dlaczego obudziliśmy się w miejskiej kostnicy z amnezją.
Wcielamy się w zagubionego kleryka, któremu towarzyszy sarkastyczny goblin Snell. Naszym głównym zmartwieniem błyskawicznie staje się zagadkowa eksplozja w lokalnej herbaciarni. Wszystko to dzieje się na zaledwie pięć dni przed pierwszymi w wieloletniej historii miasta powszechnymi wyborami. Napięcie na ulicach rośnie, zwaśnione frakcje walczą o wpływy, a my lądujemy w samym środku tego politycznego bałaganu.
Gra szwedzkiego twórcy stawia na kameralność i budowanie zawiłych relacji międzyludzkich, odrzucając hollywoodzki patos na rzecz brudnych intryg na szczeblu lokalnym.

Świat pełen polityki i filozofii
Fabuła Esoteric Ebb nie opiera się na prostym podziale na siły dobra i zła. Zmusza nas do ciągłego lawirowania między zachłannymi kapitalistami, zdesperowanymi socjalistami, zmęczoną klasą robotniczą i twardymi obrońcami obecnego status quo. Każda dłuższa rozmowa to brutalne starcie ideologii, w którym nasze poglądy zderzają się z rzeczywistością gęsto zaludnionego miasta.
Twórca nie ocenia moralnych wyborów gracza z góry, ale pokazuje ich dalekosiężne konsekwencje. Apatię polityczną traktuje tu zresztą jako pełnoprawny wybór życiowy, który wywołuje konkretne reakcje otoczenia. Mieszkańcy miasta mają doskonałą pamięć i często wypominają nam dawne decyzje.

Zamiast rozległego otwartego świata dostajemy skondensowaną, wielopoziomową metropolię. Zlecenia poboczne nie lądują w dzienniku jako odhaczana lista zakupów, tylko wynikają naturalnie z prowadzonych śledztw. Zależności między postaciami niezależnymi układają się w logiczną sieć powiązań, a my musimy łączyć rozsypane fakty niczym zmęczony życiem detektyw. Węszymy w ciemnych zaułkach, przepytujemy świadków i szukamy poszlak ukrytych w stertach urzędowych dokumentów. Relacja między głównym bohaterem a goblinem Snellem napędza eksplorację i wprowadza sporo czarnego humoru do ponurego, urzędowego dochodzenia.
Kiedy statystyki mają własne zdanie
Mechanika Esoteric Ebb opiera się na fundamentach piątej edycji Dungeons & Dragons, ale autor zmodyfikował je na potrzeby płynnej narracji. Rozdzielamy punkty między siłę, zręczność, kondycję, inteligencję, mądrość oraz charyzmę, by potem wykorzystywać je w rzutach kośćmi. Klasyczny system zyskuje tu nową warstwę, bo każdy z tych atrybutów ma własny głos w naszej głowie.

To rozwiązanie wyciągnięte wprost z Disco Elysium znakomicie sprawdza się w realiach mrocznego fantasy. Wyższa inteligencja pozwala przyswoić więcej czarów, a rozwinięta mądrość pomaga przejrzeć kłamstwa nerwowych rozmówców. Przed trudnym skokiem zręczność ostrzega nas przed śliską deską, a charyzma dorzuca kąśliwą uwagę o tym, jak żałośnie będziemy wyglądać po upadku w błoto.
Wewnętrzne dialogi budują klimat równie mocno, co wielowątkowe rozmowy z napotykanymi na ulicach przechodniami. Zamiast cyferek zapisanych na karcie postaci dostajemy doradców o skrajnie różnym temperamencie. Każdy z nich próbuje przeciągnąć gracza na swoją stronę.

Milion słów w absolutnej ciszy
Jakość tekstu musi dźwigać cały ciężar gry. Bodegård napisał ponad milion słów, w których sprawnie połączył absurdalny humor z analizami psychoanalitycznymi w stylu Freuda czy Junga. Esoteric Ebb potrafi rozbawić sytuacyjnym żartem, by w następnym zdaniu zmusić do rozważań nad sensem kary dożywocia dla magicznie wskrzeszonego więźnia. Balans między powagą a komedią wypada znakomicie, a żarty nie psują klimatu kryminalnego śledztwa. Widać, że autor spędził lata na szlifowaniu każdego dialogu, dbając o tempo podawania informacji.
Niestety, budżet najwyraźniej nie wystarczył na opłacenie profesjonalnych aktorów głosowych albo przeraziła ich finansowa skala przedsięwzięcia przy tak potężnym skrypcie. Całość czytamy w kompletnej ciszy, co przy tej objętości scenariusza potrafi zmęczyć oczy po kilku godzinach zabawy przed monitorem. Brakuje tu udźwiękowienia dialogów, które ożywiłoby świetnie napisane postacie.

Nastrojowa muzyka w tle tylko częściowo rekompensuje ten brak. Dźwięki tła, takie jak szum ulicy czy odgłosy pracujących maszyn, budują odpowiednią atmosferę, ale po pewnym czasie cisza w oknach rozmów staje się przytłaczająca.
Ołówek zamiast fotorealizmu
Graficznie Esoteric Ebb stawia na grubą kreskę i stylizację zbliżoną do klasycznych podręczników do papierowych gier fabularnych. Ręcznie rysowane portrety bohaterów, izometryczny rzut kamery i stonowana paleta barw tworzą spójną estetykę. Widać, że nie mamy do czynienia z grą dysponującą milionowym budżetem, ale obrany kierunek artystyczny maskuje techniczne ograniczenia silnika.

Zaprojektowane miasto żyje własnym rytmem, a każda odwiedzana lokacja opowiada drobną historię poprzez elementy otoczenia. Porozrzucane ulotki wyborcze, zniszczone plakaty i brudne zaułki tworzą wiarygodny obraz metropolii stojącej na progu zmian społecznych.
Esoteric Ebb - werdykt
Osiem lat pracy jednego człowieka zaowocowało jedną z najciekawszych gier fabularnych ostatnich lat. Esoteric Ebb łączy mechaniki znane z papierowych systemów z ciężkim, gęstym od polityki klimatem miasta. Brak udźwiękowienia i spadki tempa w głównej osi fabularnej trochę przeszkadzają, ale świetnie napisane dialogi to rekompensują. To pozycja dla fanów długiego czytania i trudnych wyborów.

Esoteric Ebb - dla kogo jest ta gra?
Dla weteranów komputerowych gier fabularnych z rzutem izometrycznym, miłośników papierowego Dungeons & Dragons i graczy zakochanych w systemie dialogowym z Disco Elysium.
Esoteric Ebb - dla kogo nie jest ta gra?
Dla osób szukających dynamicznej walki, filmowych przerywników oraz graczy, których odstrasza perspektywa czytania setek tysięcy słów bez wsparcia dubbingu.
- świetnie wykreowany świat
- głęboki system dialogów
- mroczny humor
- gadające atrybuty postaci
- ciekawe tło polityczne
- brak jakiegokolwiek dubbingu
- nieco słabszy główny wątek
- techniczne ograniczenia silnika










