W skrócie
- Remake Dragon Quest 1 & 2 w nowoczesnej oprawie HD-2D ożywia klasyczne jRPG-i, łącząc nostalgię z ulepszeniami wizualnymi i gameplayowymi.
- W pakiecie dwie legendarne gry – pierwsza z nich jest trudniejsza, ale mniej porywająca, druga zachwyca rozbudowaną rozgrywką i dodatkowymi postaciami.
- Modernizacje takie jak szybka zmiana tempa walk czy nowe mechaniki sprawiają, że oba tytuły zyskują drugą młodość, choć ich prostota może nie przypaść do gustu każdemu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Spis treści:
- Dziedzictwo Elrica
- Samotność bohatera (i archaizmy)
- Gwiazda wieczoru
- Dragon Quest 1 & 2 Remake - werdykt
- Dla kogo jest Dragon Quest 1 & 2 Remake?
- Dla kogo nie jest Dragon Quest 1 & 2 Remake?
Werdykt można wydać niemal w ciemno: jeśli zachwyciła was poprzednia propozycja, tę możecie kupować bez wahania. To nie jest rewolucja, to konsekwentna ewolucja tej samej, czarującej formuły.
Stylistyka HD-2D, łącząca pikselowe sprite'y z nowoczesnymi efektami i trójwymiarowym otoczeniem, wciąż jest wizualnym cukierkiem. Każdy kadr jest prześliczny, pełen uroku i nostalgii, ale podanej we współczesnej formie. Zmodernizowane duszki postaci, żywsze niż kiedykolwiek otoczenie i przepiękne efekty świetlne sprawiają, że od gry trudno oderwać wzrok. Do tego dochodzą odświeżone kompozycje muzyczne oraz voice acting (do wyboru angielskie lub japońskie głosy), które wraz z nieco bardziej dopracowaną reżyserią scenek doskonale oddają ten specyficzny, niewinny klimat serii.
Dziedzictwo Elrica
Kompilacja jest kontynuacją remake'u DQ3, i to kontynuacją bezpośrednią. Chronologicznie "trójka" była prequelem, ale te trzy gry tworzą razem zamkniętą mitologię, znaną jako "trylogia Elrica". Dragon Quest 1 i 2 opowiadają o pokoleniach, które nastały po wyczynach legendarnego herosa. Pokój, który wywalczył, znów jest zagrożony, a jego potomkowie muszą ruszyć w świat.
Każda z gier w pakiecie to osobna przygoda, ale obie bazują na tych samych fundamentach, co odświeżona "trójka". Weterani DQ3 poczują się jak w domu. Przygoda została unowocześniona, a do tego twórcy dorzucili też kilka przydatnych nowości. Możemy na przykład zmieniać prędkość walki w locie, bez konieczności grzebania w menu. Pojawiła się też opcja podświetlania ataków, które wykorzystują słabości przeciwników.

Samotność bohatera (i archaizmy)
Zderzenie z Dragon Quest 1 Remake może być... ciekawe. Całą przygodę przeżywamy bowiem w pojedynkę. Jeden bohater, sam przeciwko światu, od początku do końca. To unikalne doświadczenie, które mocno wpływa na rytm i strategię, zwłaszcza że remake wprowadza tu kluczową zmianę. W oryginale walki były wyłącznie pojedynkami jeden na jednego. Teraz stajemy do walki przeciwko grupom wrogów.
W efekcie Dragon Quest 1 Remake jest zauważalnie trudniejszy od pierwowzoru. Na szczęście nasz heros również poszerzył swój wachlarz ataków, by mieć jakiekolwiek szanse w starciu z przeważającymi siłami zła. Mimo to, nie da się ukryć, że to najsłabsza i najmniej porywająca część tej kompilacji. Twórcy próbowali ją wzbogacić, dodając nowe, całkiem niezłej jakości wątki fabularne oraz dodatkowe podziemia. Zaimplementowano też znane z "trójki" systemy progresji, jak mini medale czy zwoje z umiejętnościami (zdobywane podczas eksploracji, niezależnie od awansu na wyższy poziom).
Wszystko to sprawia, że DQ1 jest grą wystarczająco przyjemną, by chcieć ją ukończyć, zwłaszcza że jest też najkrótsza. Jednak prawdziwa zabawa zaczyna się gdzie indziej.

Gwiazda wieczoru
Nie ma żadnych wątpliwości: to Dragon Quest 2 Remake jest klejnotem koronnym tego zestawu. Gra, która w oryginale zapisała się w pamięci graczy legendarnie wysokim (czasem wręcz bezlitosnym) poziomem trudności i fantastyczną muzyką.
W "dwójce" wcielamy się w trójkę kuzynów, potomków Elrica. A właściwie... we czwórkę. To najważniejsza i najbardziej zaskakująca nowość tego remake'u: do drużyny dołącza czwarta postać, Księżniczka Cannock.
Ten dodatek fundamentalnie zmienia balans rozgrywki. Księżniczka jest wszechstronną postacią wspierającą, która świetnie radzi sobie z nakładaniem na wrogów negatywnych statusów (osłabień, przeszkód), a jednocześnie potrafi skutecznie atakować. Jej obecność czyni starcia odrobinę bardziej komfortowymi, szczególnie dla nowicjuszy. Ale uspokajam purystów: Dragon Quest 2 Remake absolutnie nie stracił pazura. Gra nadal potrafi być bezlitosna, szczególnie na wczesnych etapach, a także podczas walk z bossami (których również dodano kilku, specjalnie na potrzeby remake'u).

Obecność czwartej postaci sprawia, że przygoda zyskuje na uroku. Księżniczka ma pozytywną osobowość, która wnosi do drużyny sporo życia. Pojawiają się też nowe scenariusze, w tym zapadający w pamięć fragment podwodny - doceniany bardziej za oprawę artystyczną i finałową walkę niż za samą warstwę fabularną. Całość dynamizują też drobne, ale bardzo mile widziane nowości, jak bilety na loterię (do znalezienia w świecie, wymienialne na rzadki ekwipunek) czy "pieczęcie", które modyfikują walkę, dodając nowe atrybuty lub zdolności.
Dragon Quest 2 Remake po prostu wciąga znacznie bardziej. To idealna, słodka przekąska na jesienne wieczory.

Dragon Quest 1 & 2 Remake - werdykt
Ta kompilacja nie jest żadnym zaskoczeniem. Idzie dokładnie tą samą ścieżką, którą rok temu wydeptał remake "trójki". Dostajemy pakiet dwóch gier zachowujących cały urok oryginałów, podlany przepiękną oprawą HD-2D i wzbogacony o nowe historie, aktywności i wydarzenia. Co prawda obie gry nie są sobie równe - DQ1 wyraźnie odstaje - ale wprowadzone zmiany w mechanice i rozgrywce wystarczająco modernizują te dwa klasyki, by tchnąć w nie nowe życie. Trudno nie ulec urokowi tego duetu.

Dla kogo jest Dragon Quest 1 & 2 Remake?
Dla fanów Dragon Quest 3 Remake, którzy natychmiast chcą więcej tej samej formuły. To także świetna propozycja dla miłośników klasycznych jRPG-ów, ale w nowoczesnej oprawie i z nowoczesnymi rozwiązaniami.
Dla kogo nie jest Dragon Quest 1 & 2 Remake?
Dla graczy, którzy oczekują rozbudowanej, współczesnej fabuły i skomplikowanych systemów - to wciąż bardzo proste, archaiczne w założeniach gry. Jeśli odrzucił was grind i prostota DQ3, tutaj będziecie bawić się jeszcze gorzej.
- wciąż przepiękna i czarująca stylistyka HD-2D
- znacznie bardziej współczesne doświadczenie (szczególnie DQ2)
- szereg mile widzianych nowości (w tym czwarta postać w DQ2)
- znacznie lepszy komfort rozgrywki
- świetna, odświeżona muzyka z Dragon Quest 2
- nierówny poziom nowości i zmian między obiema grami
- Dragon Quest 1 wyraźnie słabszy i bardziej archaiczny











