W skrócie
- Sezon 15 w Diablo 4, Season of Hell’s Legacy, skupia się na historii serii, wprowadzając portale Waking Nightmares oraz system mocy z negatywnymi skutkami ubocznymi.
- Nowości sezonowe obejmują powrót kultowych przedmiotów, przebudowę systemu przedmiotów mitycznych, funkcję odrodzenia postaci, nowe słowa runiczne oraz wewnętrzną pocztę.
- Mechanika War Planów dominuje w rozgrywce, podczas gdy otwarty świat wydaje się mało istotny, co według autora sugeruje, że gra nie przejdzie w przyszłości większych zmian.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Nostalgiczna podróż do przeszłości
- Standardowy schemat rozgrywki
- Co dalej z Diablo 4?
Nostalgiczna podróż do przeszłości
Motywem przewodnim Season of Hell's Legacy jest sentymentalna podróż do początków całej serii. Z okazji 30-lecia Diablo Blizzard postanowił zaserwować weteranom istne "best of". Deweloperzy wzięli popularne przedmioty, postaci i przeciwników z poprzednich odsłon serii i przenieśli je do Diablo 4 zmienionej formie, aby uczcić trzy dekady istnienia całej marki.
Głównym bohaterem 15. sezonu są w rezultacie Waking Nightmares, czyli złote portale, które okazjonalnie pojawiają się w otwartym świecie podczas robienia aktywności. Portal przenosi nas do jakiegoś wydarzenia z przeszłości i każe ponownie wziąć w nim udział, aby zdobyć liczne cenne nagrody. Tutaj spotkamy chociażby Pajęczycę Araneae. W portalach trafić można również do trybu typu Boss Rush, który rzuca nam wyzwanie pokonania Diablo, Mephisto i Beliala.
Mechaniczną zmianą 15. sezonu jest system "Prime Evil Powers", który w praktyce nie różni się znacząco od innych tego typu rozwiązań z poprzednich, większych aktualizacji. Zbieramy nową walutę, wybieramy specjalne moce i dodatkowo wzmacniamy naszą postać. Najbardziej interesującym elementem tej nowości jest fakt, że wiele z nich wiąże się również z negatywnymi właściwościami. Zyskujemy znaczące ulepszenie, ale musimy sobie poradzić z jakimś dodatkowym problemem, który ono ze sobą niesie.
Co jeszcze nowego pojawiło się w 15. sezonie Diablo 4?
- Powrót kultowych unikatów: Do gry trafiły przystosowane wersje legendarnego ekwipunku z poprzednich części Diablo, w tym Kamień Jordana (Stone of Jordan), Korona Leoryka (Leoric's Crown) czy In-Geom.
- Przebudowa Przedmiotów Mitycznych: Zredukowano losowość (RNG) w pozyskiwaniu przedmiotów mitycznych oraz zwiększono kontrolę graczy nad ich wytwarzaniem. Szansa na ich upuszczenie przeskalowuje się wraz z poziomem trudności Torment.
- Funkcja Odrodzenia Postaci: Możliwość przeniesienia istniejącej postaci ze Sfery Wieczności na Sferę Sezonową. Postać zostaje zresetowana do 1. poziomu, co eliminuje konieczność ponownego tworzenia wyglądu czy kasowania dawnych bohaterów.
- Nowe Słowa Runiczne i Runy: Wprowadzono 12 nowych Run (np. Amn, Tir) oraz 19 nowych Słów Runicznych, pozwalających na jeszcze głębszą customizację potężnych kombinacji umiejętności.
- Horadryjska Poczta: Wbudowany w grę system pocztowy służący do bezpośredniego odbierania wiadomości, nagród sezonowych oraz rekompensat.
Standardowy schemat rozgrywki
Diablo 4 w dużej mierze biegnie wyznaczonym kilka ładnych sezonów temu torem. Początki gry bywały trudne, nie obyło się bez konsekwencji, Blizzard dokonywał zmian, ale kiedy ostatecznie doszedł do powtarzalnego, satysfakcjonującego dla wielu schematu, twardo się go trzyma.
Bardzo duża część gry kręci się wokół wprowadzonego kilka sezonów temu systemu War Planów, który ogólnie spotkał się ze sporym entuzjazmem. Przychodzimy do Tyraela, otwieramy okno Planu Wojennego i wybieramy interesujące nas aktywności oraz nagrody, a potem przechodzimy do ich realizacji. Po ukończeniu całego łańcucha kilku wybranych misji dostajemy dodatkową skrzynkę nagród i możliwość zaczęcia całości od początku.
Postacie, które ukończyły kampanię, rozpoczną przygodę z War Planami już od pierwszych poziomów nowego bohatera i pozostaną z nim aż do końca. Tworząc War Plany, zyskujemy znaczące bonusy, dużo punktów doświadczenia i przy okazji przechodzimy przez wszelkie Helltide'y, Pity czy Nightmare Dungeony, które są niezbędne dla rozwoju każdego postaci sezonowej.
Co dalej z Diablo 4?
Grając w 15. sezon Diablo 4, nie mogłem pozbyć się myśli, które krążyły po mojej głowie po minionym BlizzConie. O ile jestem w stanie zrozumieć pierwsze spojrzenie na StarCrafta i datę premiery w 2030, tak informacja o trwających pracach nad Diablo 5 pozostaje dla mnie dużym zaskoczeniem. Do tego wieść o zerwaniu z otwartym światem, wycofaniu się z obiecywanych wcześniej ekspansji i grze czerpiącą garściami z Diablo 2, najpewniej z myślą o weteranach serii.
System War Planów definitywnie pokazuje moim zdaniem, że otwarty świat w Diablo 4 nie zdał egzaminu. W aktualnym sezonie otwarta mapa była mi potrzebna wyłącznie do ukończenia sezonowego wątku fabularnego. Potem przeszedłem do War Planów i cała rozgrywka polegała na ciągłym teleportowaniu z jednej aktywności do drugiej, aby w końcu ukończyć je wszystkie i wrócić do miasta po zasłużoną skrzynkę. Nie wchodzę w żadną znaczącą interakcję z otwartym światem i gdyby Helltide wprowadzono w formie oddzielnej instancji, open world w Diablo 4 mógłby nie istnieć.
Zapowiedź Diablo 5 na rok 2029 interpretuję jako przyznanie się do błędu i jednocześnie subtelną sugestię, że Diablo 4 nie przejdzie w następnych latach żadnych większych rewolucji. Możemy spodziewać się nowych współprac, skinów, sezonów, Battle Passów i reputacji do farmienia, ale jeśli chodzi o endgame i cały sposób rozwoju postaci, nie powstaje żadna nowa ekspansja, która miałaby to odwrócić do góry nogami. Diablo 4 spełnia w rezultacie swoje zadanie gry sezonowej i solidnego źródła dopaminy, ale ostatecznie nigdy w historii tej gry nie miałem ochoty spędzić w tym samym sezonie więcej niż tydzień.











