W skrócie
- Aquapark Tycoon trafił do wczesnego dostępu, oferując 13 scenariuszy oraz rozbudowany kreator obiektów, w tym basenów i zjeżdżalni.
- Mocną stroną tytułu jest swoboda projektowania nietypowych atrakcji wodnych oraz możliwość testowania własnych konstrukcji z perspektywy pierwszej osoby.
- Obecna wersja gry wymaga dopracowania technicznego, zwłaszcza w zakresie sztucznej inteligencji gości i personelu oraz ekonomii, która jest dość łagodna.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Aquapark Tycoon trafił do Early Access na Steamie w lipcu i już na starcie daje sporo rzeczy do roboty. Mamy 13 scenariuszy, tryb swobodny z konfigurowalnym generatorem parków i celów, kooperację, Warsztat Steam oraz ponad 40 wariantów basenów, zjeżdżalni i saun. Twórcy zapowiadają też, że przez około rok będą rozwijać grę o kolejne scenariusze, obiekty, motywy i systemy związane z gośćmi oraz personelem.
To ważne, bo obecna wersja potrafi sprawić frajdę, ale nie udaje produktu skończonego. I dobrze. Gorsze byłyby wielkie obietnice bez konkretów, a tu przynajmniej wiemy, że park nadal jest na etapie (roz)budowy.
Projektujemy zjeżdżalnie bez hamulców
Najwięcej radości daje samo budowanie parku wodnego. Zamiast wybierać gotową atrakcję z listy, łączymy segmenty: rury, zakręty, otwarte odcinki, spadki, tunele czy leje. Basen też nie jest zwykłym prostokątem wciśniętym między ścieżkę a budkę z frytkami. Możemy wyznaczyć jego kształt, głębokość, temperaturę i wyposażenie.

W efekcie da się stworzyć spokojną strefę dla dzieci, kryty basen sportowy, saunarium albo kolorową pułapkę dla każdego, kto myśli, że trzy zakręty na jednej zjeżdżalni to rozsądna liczba. Gra pozwala nawet wskoczyć na własną konstrukcję w widoku z pierwszej osoby. Nagle okazuje się, że atrakcja wyglądająca świetnie z góry ma jeden zakręt, po którym człowiek zaczyna się zastanawiać, czy projektant miał w ogóle jakiś plan.
Właśnie tutaj Aquapark Tycoon czuje się jak ryba w wodzie. Twórcy dali graczom narzędzia proste na tyle, by szybko postawić coś działającego, i elastyczne na tyle, by przez długi czas poprawiać każdy detal. Swoboda, kolorowa oprawa i wakacyjny klimat, które cały czas nam tu towarzyszą, powinny pomóc nam wydłużyć lato o dodatkowe dni lub tygodnie (przynajmniej przed ekranem monitora). Woda pluska, goście kręcą się po parku, a my dokładamy kolejną atrakcję i kolejną, i kolejną…

Jednak nie wszystko działa dobrze. Gotowe zjeżdżalnie trudno czasem poprawić. Jeśli pomylimy się przy jednym fragmencie, gra nie zawsze pozwoli szybko go przesunąć lub wymienić. Zdarza się, że trzeba usunąć większy kawałek konstrukcji i budować od nowa. To drobiazg, dopóki nie poprawiamy czegoś w ogromnej wieży pełnej rur.
Woda płynie, kasa też
Park nie utrzyma się sam. Musimy pilnować cen, kosztów, energii, badań, kredytów i potrzeb gości. Część odwiedzających szuka mocnych wrażeń, zaś inni wolą basen dla dzieci, saunę, sporty wodne albo zwykły relaks. Zmieniają się też pory roku, więc latem liczą się odkryte baseny i cień, a zimą rośnie znaczenie ciepłej wody oraz sekcji wellness.

Brzmi dobrze i działa też raczej dobrze. Problem w tym, że ekonomia zbyt rzadko daje nam w kość. Aquapark Tycoon to bardziej spokojny builder niż wymagający symulator zarządzania. Jeśli liczycie na długie noce z kalkulatorem, rosnącymi długami i dramatycznym ratowaniem firmy przed bankructwem, możecie poczuć niedosyt.
W Aquapark Tycoon rozbudowujemy park, ustawiamy ceny, zatrudniamy ratowników, techników, sprzątających i saunamistrzów, ale gra niezbyt często zmusza nas do trudnych wyborów. Pracownicy nie potrzebują skomplikowanego planu zmian, a finanse szybko przestają być wielkim problemem. To pasuje do lekkiego klimatu gry, tylko po kilku godzinach zaczęło mi trochę brakować wyzwania.

Czy to dla każdego będzie wada? Jasne, że nie. Jeśli chcecie po prostu zbudować ładny park, odpalić kooperację ze znajomymi i patrzeć, jak goście suną przez własne wodne szaleństwo, łagodniejsze tempo będzie zaletą. Jedynie fani mocniej rozpisanych tycoonów powinni poczekać na kolejne aktualizacje. Twórcy zapowiadają między innymi rozbudowę systemów gości i personelu.
Łyżka chloru z wczesnego dostępu
Studio Boxelware ma jeszcze sporo pracy do wykonania. Aquapark Tycoon ma trochę drobnych błędów, interfejs wymaga dłuższej chwili na przyzwyczajenie, a sztuczna inteligencja - zarówno gości, jak i personelu - pozostawia sporo do życzenia. Odwiedzający potrafią utknąć, a pracownicy nie zawsze reagują tak sprawnie, jak powinni.

Aquapark Tycoon - werdykt
Kupując Aquapark Tycoon w Early Access, poczujecie się trochę, jakbyście wchodzili do nowego parku wodnego w pierwszym tygodniu działania. Zjeżdżalnie już stoją, baseny są pełne, a zabawa może być przednia. Jednak gdzieś z boku ekipa nadal dokręca śrubki i sprawdza, czemu ktoś utknął przy wejściu do sauny.
Tym niemniej budowanie basenów, saun i zjeżdżalni daje satysfakcję, a testowanie własnych konstrukcji z perspektywy pierwszej osoby to solidna porcja czystej radochy. Jeśli lubicie spokojne budowanie, parki rozrywki i puszczać wodze wyobraźni (tu naprawdę można się zabawić w szalonego konstruktora!), możecie śmiało dać nura już teraz.











