Spis treści:
- Niewidzialna bariera ochronna
- Szacunek zamiast pełnego realizmu
- Gniew duchów
- Natura silniejsza od stali
W skrócie
- W Forza Horizon 6 na terenie Japonii gracz może niszczyć wiele elementów otoczenia, ale drzewa kwitnącej wiśni oraz inne obiekty o szczególnym znaczeniu są chronione przed zniszczeniem.
- Decyzja o ochronie sakury i miejsc kulturowo ważnych wynika ze szacunku dla japońskiej kultury i konsultacji z ekspertami, o czym poinformowano podczas wywiadów twórców gry.
- Elementy takie jak świątynie czy drzewa sakury pozostają nietykalne, mimo że większość przeszkód można zdemolować, a zachowanie autentyczności zostało podkreślone przez zaangażowanie konsultantki kulturowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Forza Horizon 6, jak na widowiskową grę wyścigową, pozwala robić naprawdę wiele pod względem demolowania otoczenia. Gracze swoimi rozpędzonymi wirtualnymi pojazdami mogą np. przebijać się przez bariery energochłonne czy "orać" posadzone przy drodze drzewa. Elementów ulegających destrukcji jest całkiem spoko, ale wśród całego tego motoryzacyjnego szaleństwa istnieją obiekty, których twórcy nie pozwolili ruszyć. To drzewa kwitnącej wiśni. Studio Playground Games zdecydowało, że tzw. Sakura, podobnie jak świątynie, kapliczki i inne ważne kulturowo miejsca, pozostaną całkowicie nietykalne.
Niewidzialna bariera ochronna
Akcja szóstej odsłony wyścigowej serii Playground Games została osadzona w Japonii. Podczas eksplorowania mapy gracze mogą trafić na bogato zróżnicowany krajobraz w tym: potężne lasy, monumentalne świątynie, historyczne miejsca i alejki pełne charakterystycznych różowych drzew. Większość przeszkód można bez problemu staranować, ale nie drzewka kwitnącej wiśni.

Bez względu na rozmiar drzewa ewentualny kontakt, nawet przy ogromnej prędkości, zakończy się gwałtownym zatrzymaniem auta. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy gracz prowadził będzie mały niepozorny hatchback, czy może potężny samochód terenowy.
Jak zauważyła redakcja "Dexerto" Plaground Games wyjaśniło tę decyzję podczas wywiadu z "The Japan Times", podczas której Torben Ellert, design director przyznał wprost, że część elementów świata została celowo wyłączona z możliwości niszczenia ze względu na ich kulturowe znaczenie.
Prawie wszystkie drzewa w grze można zniszczyć, aby przemieszczanie się po mapie świata było bardziej dynamiczne i dawało większą satysfakcję [...] Jednak niektóre z rodzajów drzew nie mogą ulec destrukcji - na przykład drzewa kwitnącej wiśni - ponieważ są ikonicznym elementem japońskiej kultury
Szacunek zamiast pełnego realizmu
Studio Playground games podkreśliło, że Forza Horizon 6 nie próbuje być stuprocentową symulacją rzeczywistości. Jak zauważyła redakcja "Gamerant" Ellert określił grę jako "simcade", czyli połączenie symulacji i zręcznościowej zabawy. Właśnie dlatego część elementów świata została celowo wyłączona z możliwości niszczenia.
Niektóre świątynie i inne elementy o znaczeniu kulturowym również wyłączono z możliwości niszczenia, aby gracze nie byli zachęcani do przejeżdżania przez takie miejsca
Decyzja nie pojawiła się przypadkowo. W ostatnim czasie kilka dużych gier osadzonych w Japonii spotkało się z krytyką za sposób przedstawiania miejsc uznawanych za święte. W materiałach przywołano przykład ostatniej odsłony serii Assassin's Creed o podtytule Shadows, która wywołała spore kontrowersje przez m.in. możliwość niszczenia artefaktów znajdujących się w świątyniach. Sprawa obiła się o najwyższe szczeble rządowe do tego stopnia, że interweniował nawet ówczesny premier Japonii, Shigeru Ishiba.
Szacunek dla kultury i religii kraju jest fundamentalny i musimy jasno zakomunikować, że nie będziemy tolerować aktów, które je lekceważą. Nie do zaakceptowania jest niszczenie świątyń, tak samo jak malowanie graffiti na ich ścianach. To nic innego jak zniewaga dla naszego kraju
Ostatecznie po głośnej krytyce i reakcjach części japońskich polityków twórcy gry przeprosili i wprowadzili poprawki zabezpieczające podobne elementy.
Gniew duchów
Sakura od dawna zajmuje wyjątkowe miejsce w japońskiej kulturze. Drzewa kwitnącej wiśni symbolizują piękno, przemijanie i ulotność życia, dlatego często można spotkać je w pobliżu świątyń, historycznych miejsc oraz innych ważnych punktów kulturowych. Są też jednym z najpopularniejszych motywów fotografowanych podczas wiosennego kwitnienia i to nie tylko w Japonii.
W Japonii stare drzewa od wieków otaczane są szczególnym szacunkiem i silnie wiążą się z lokalnymi wierzeniami. Jak zauważyła redakcja "Gamerant" część z nich oznaczano znaną z szintoizmu świętą liną Shimenawa, która miała ostrzegać, że wycięcie takiego drzewa może sprowadzić gniew ducha. Czy twórcy Forza Horizon 6 o tym wiedzieli? Trudno powiedzieć. Jednak wiadomo za to, że przywiązali dużą wagę do kulturowej autentyczności Japonii.

Warto przypomnieć, że dla oddania możliwie największej autentyczności Japonii, w tworzenie świata gry zaangażowana była specjalna konsultantka kulturowa Kyoko Yamashita. Według udostępnionych przez Microsoft materiałów Yamashita odegrała ważną rolę w badaniach dotyczących japońskich wartości, co z pewnością wpłynęło na decyzję o ochronie wybranych miejsc oraz obiektów znajdujących się na mapie.
Pomimo tego, że Sakura w Forzie Horizon 6 jest chroniona przed zniszczeniami, Playground Games zadbało o to, by obecność drzew była zauważalna i dała się pozytywnie odczuć podczas jazdy. Dla przykładu przejeżdżając przez alejki pełne rosnących krzewów kwitnącej wiśni, delikatne gałęzie lekko poruszają się na wietrze, a różowe płatki kwiatów leżące na asfalcie, pod wpływem pędu powietrza, wzbijają w górę, unosząc się wokół samochodu.
Natura silniejsza od stali
W świecie pełnym ryku silników i widowiskowego wchodzenia bokiem w zakręty to właśnie delikatne różowe drzewa stały się symbolem granicy, której twórcy Forza Horizon 6 nie chcieli przekraczać. I chociaż dla wielu graczy "Sakura" okaże się prawdopodobnie kolejnym elementem malowniczego krajobrazu Japonii, na który niespecjalnie zwrócą uwagę podczas bicia rekordów prędkości, mimo wszystko decyzja Playground Games udowadnia, że nawet w wirtualnym świecie da się w pewnym stopniu uszanować niektóre symbole natury.











