Urzędnicy znowu psują niespodziankę
Źródłem całego zamieszania jest - jak to często bywa w tej branży - amerykańska organizacja przyznająca kategorie wiekowe grom, która niejednokrotnie psuła szyki działom reklamy przed wielkimi imprezami. W bazie danych ESRB bystrzy obserwatorzy odnaleźli świeży wpis dotyczący Resident Evil 5 w wersji na konsole Xbox Series X/S. Choć oryginał działa na tym sprzęcie wyśmienicie dzięki wstecznej zgodności, osobna wersja napisana od podstaw to zupełnie inna para kaloszy. Zazwyczaj zwiastuje ona gruntowne odświeżenie technologiczne.
Najciekawszym, a zarazem najbardziej wymownym składnikiem tego znaleziska jest wzmianka o "zakupach wewnątrz gry". Pamiętajmy, że pełna wersja pierwowzoru (Gold Edition) zawierała już wszystkie wydane dodatki w zestawie, więc nowa uwaga o płatnej zawartości sugeruje schemat zarobkowy znany z ostatnich remake'ów.
Wygląda na to, że Japończycy szykują dla nas pełnoprawną, nowoczesną grę z ewentualnymi skórkami czy ułatwieniami za prawdziwą gotówkę, a nie prosty port podbijający rozdzielczość. Biorąc pod uwagę politykę wydawniczą Capcomu, taki ruch wydaje się naturalnym następstwem powodzenia poprzednich odświeżeń.
Sheva Alomar przerywa milczenie
Oliwy do ognia dolała Eva La Dare, czyli aktorka, która użyczyła głosu i ruchów partnerce Chrisa Redfielda w pierwotnej wersji gry z 2009 roku. W swoich mediach społecznościowych zasugerowała ona dość otwarcie, że marzec przyniesie pasjonujące wieści, o których na razie nie może mówić. Wpis okrasiła wymownymi hashtagami nawiązującymi do piątej odsłony cyklu oraz trzydziestolecia serii. Do tej pory twórcy przy dużych remake'ach raczej wymieniali obsadę na nową, więc powrót pierwotnej Shevy byłby ciekawym wyjątkiem od reguły (chyba że chodzi tylko o działania reklamowe).
Sytuacja ta sprawia, że fani Code Veronica mogą w tym momencie zgrzytać zębami ze złości. Wiele wskazuje na to, że ich ukochana, znacznie bardziej mroczna część sagi została przeskoczona w kolejce na rzecz bardziej kasowej gry akcji. Mimo licznych plotek o odświeżeniu przygód Claire Redfield, to właśnie słoneczna wyprawa do Afryki wydaje się teraz bezwzględnym pierwszeństwem dla twórców.
Trudny powrót do Afryki
Zegar tyka nieubłaganie, bo zbliża się pokaz State of Play zaplanowany na 12 lutego, który byłby wymarzonym miejscem na oficjalną, huczną zapowiedź tego projektu. Musimy jednak pamiętać, że "piątka" to w pewnym sensie "czarna owca" w rodzinie Resident Evil, zmagająca się z oskarżeniami o rasizm przy okazji premiery oraz krytyką fatalnej sztucznej inteligencji towarzyszki, która potrafiła doprowadzić do szału marnowaniem amunicji.
Nowa wersja będzie musiała nie tylko wyglądać obłędnie (za sprawą silnika RE Engine), ale też naprawić te podstawowe bolączki i prawdopodobnie stonować pewne wątki fabularne, by pasowały do dzisiejszych wymagań.
Na pocieszenie dla niecierpliwych pozostaje fakt, że rok 2026 obfituje w atrakcje dla fanów zombie - jeszcze w tym miesiącu pojawi się Resident Evil Requiem, a na horyzoncie majaczy nowy film kinowy.
Czy wiesz, że...
Resident Evil 5 przez wiele lat dzierżył tytuł najlepiej sprzedającej się gry w dziejach Capcomu. Miejsca na podium ustąpił dopiero znakomitemu Monster Hunter: World. Gra wprowadziła do serii tryb kooperacji na stałe, dzięki czemu sprowadziła przed ekrany miliony nowych graczy.











