Niespodzianka dla cierpliwych
Ogłoszenie pojawiło się na sam koniec prezentacji i wieńczyło obchody 20-lecia serii. Była to, jak określiła Grace Orlady z działu komunikacji studia, "ostatnia wielka niespodzianka" dla fanów. I rzeczywiście nikt się nie spodziewał tak dużego projektu, zwłaszcza że chwilę wcześniej zapowiedziano i wydano mniejszy tytuł - God of War: Sons of Sparta.
Zaraz po fali ekscytacji przyszło otrzeźwienie. W oficjalnym wpisie na blogu PlayStation studio studzi zapał i prosi o wyrozumiałość. "Projekt jest na bardzo wczesnym etapie rozwoju, dlatego prosimy o cierpliwość, ponieważ minie sporo czasu, zanim będziemy mogli podzielić się czymkolwiek więcej" - czytamy w komunikacie. Innymi słowy: cieszcie się, że istnieje, a teraz zapomnijcie o nim na najbliższe lata (w końcu God of War Ragnarök wyszedł pod koniec 2022 roku, a cykle produkcyjne są dłuższe niż kiedykolwiek).
Dlaczego Kratos wraca do Grecji?
Powrót do korzeni ma bardzo konkretny powód. Legalne ogranie klasycznej trylogii na współczesnym sprzęcie graniczy z cudem. God of War III doczekał się remastera na PS4, ale pierwsza i druga część są praktycznie niedostępne cyfrowo i nie ma ich w katalogu PlayStation Classics. Zostaje odkurzenie starego PS2 albo poszukiwanie trylogii na PS3.
Studio przyznaje, że wsłuchało się w głos graczy, dla których ta sytuacja była coraz bardziej frustrująca. "Wiemy, że odtworzenie greckiej sagi było częstą prośbą - autentyczne, pełne pasji zainteresowanie fanów powrotem oryginalnych gier jest czymś, za co jesteśmy bardzo wdzięczni" - napisano w oświadczeniu. Miły gest w stronę weteranów serii.
Remake, czyli wielka niewiadoma
Zapowiedź remake'u to nie jedyna nowość ze State of Play. Równolegle zadebiutował God of War: Sons of Sparta - prequel w stylu metroidvanii, dostępny od ręki za 134 złote. Sony rozwija markę na kilku frontach jednocześnie: mniejsze, eksperymentalne tytuły obok gigantycznych projektów AAA, żeby utrzymać zainteresowanie między głównymi odsłonami.
Największą zagadką pozostaje kształt samego remake'u. Wierne odtworzenie 1:1 z nową grafiką? A może głębsze zmiany i system walki z nordyckiej sagi? To pytanie będzie rozgrzewać fanów przez najbliższe lata. Na odpowiedź poczekamy, aż studio zdecyduje się przerwać milczenie i pokazać coś więcej niż logo (a także zdradzić, czy niesławna minigierka z pierwszej części powróci w glorii 4K).
Czy wiesz, że...
Pierwszy God of War nosił roboczą nazwę Dark Odyssey. Twórcy inspirowali się filmem Zmierzch tytanów oraz magazynem o heavy metalu Heavy Metal.











