Wątpliwości na temat przyszłości nowej gry Bungie nabierały ostatnio rozpędu, mimo solidnej premiery i stosunkowo stabilnej liczby aktywnych graczy. Produkcję przyjęto pozytywnie, zapewniła ona dobrą alternatywę dla innych extraction shooterów, jednocześnie wyróżniając się ponad konkurencją. Biorąc jednak pod uwagę rozmiar Destiny 2, poprzedniej gry Bungie, niektórzy mieli obawy, czy to wystarczy, aby zmotywować twórców do dalszego rozwoju.
Niepokój wzrósł tylko po niedawnym raporcie Alinea Analytics. Firma oszacowała sprzedaż Marathonu, zapowiadając sukces mniejszy niż mogło spodziewać się Bungie. Gra trafiła głównie do graczy na komputerach stacjonarnych, posiadacze konsol byli zdecydowanie mniej zainteresowani tym tytułem i co ważniejsze, ARC Raiders poradziło sobie znacznie lepiej. Pojawiły się więc pytania, czy nie jest to za mało, aby uratować zmagające się w ostatnim czasie ze sporymi problemami Bungie.
Choć nie bezpośrednio, studio zaadresowało ostatnio część wątpliwości fanów. Na blogu gry pojawił się wpis kierowany w stronę graczy PC, którym nowe zmiany miały ułatwić osiągnięcie stabilnych 120 klatek. Podkreślili, że wydajność jest dla nich bardzo wysoko na liście priorytetów i tak jak zmienili grę wizualnie, tak mają dalej pracować nad ich stanem technicznym.
Bungie zaznaczyło również, że chce wprowadzać częste, mniejsze aktualizacje zamiast rzadkich, dużych patchy: "Naszym planem jest udostępnianie usprawnień tak szybko, jak to możliwe, zamiast czekać, by wypuścić je wszystkie naraz (nawet jeśli przez to będą mniej zauważalne)".
Na zakończenie dodano: "Jesteśmy bardzo dumni z tego, co osiągnęliśmy pod względem ogólnego wyglądu i odczuć z gry od czasu wersji Alpha, ale jesteśmy w tym na długą metę z Marathon. Czekamy na wiele lat stopniowych ulepszeń każdego aspektu gry. Dziękujemy, że jesteście z nami w tej podróży".
Mówiąc krótko - Marathon nigdzie się nie wybiera. W momencie pisania tego artykułu zalogowanych do gry jest niecałe 15 tysięcy osób, a rekord graczy z ostatnich 24 godzin wynosi blisko 40 tysięcy. Biorąc pod uwagę, że od premiery pełnej wersji nie minął nawet miesiąc, są to wyniki dalekie od ideału. Marathon ma jednak swoich fanów, udało mu się zbudować solidną społeczność i wygląda na to, że wspólnie z nią będą teraz tworzyć kolejne aktualizacje, aby z czasem trafić do jeszcze większej grupy odbiorców.











