Legacy of Kain, jakiego nie znamy
Zacznijmy od największego zaskoczenia - zupełnie nowej gry zatytułowanej Legacy of Kain: Ascendance. To nie jest jednak bezpośrednia kontynuacja, a prequel do kultowego Soul Reaver. Premiera? Już 31 marca na PC, PS5, Xboksach Series X|S, a nawet na obu generacjach Switcha. Cała operacja marketingowa potrwa więc ledwie siedem tygodni, a to w dzisiejszych czasach jest ruchem co najmniej nietypowym.
Największą zmianą jest jednak odejście od perspektywy trzeciej osoby na rzecz... dwuwymiarowej platformówki akcji. Twórcy z Bit Bot Media i FreakZone Games stawiają na retro pixel-art, szybką walkę i sekwencje 3D inspirowane erą pierwszego PlayStation. To odważna wolta, która przypomina inne próby odświeżenia uśpionych marek w stylistyce indie. Co najważniejsze, do swoich ról wracają Simon Templeman i Michael Bell, czyli oryginalne głosy Kaina i Raziela.
Więcej niż odświeżone tekstury
Zanim jednak zanurzymy się w pikselowym Nosgoth, Crystal Dynamics przygotowało idealną przystawkę. Już 6 marca na rynek trafi Legacy of Kain: Defiance Remastered. Co ciekawe, to właśnie odświeżona wersja pojawiła się na ostatnim pokazie State of Play, a nowa gra została zapowiedziana niejako po cichu, tuż obok. To solidna propozycja dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć zawiłości fabuły.
Jednak ten remaster to coś więcej niż tylko podbita rozdzielczość i płynniejsza animacja. Twórcy obiecują zawartość, która została wycięta z pierwowzoru, w tym zaginione poziomy. Na dokładkę otrzymamy tryb fotograficzny oraz prawdziwą gratkę dla fanów - materiały z anulowanego projektu Legacy of Kain 6: Dark Prophecy. To unikalna okazja, by zajrzeć za kulisy i zobaczyć, co mogło nas czekać w pełnoprawnej kontynuacji.
Vae Victis! Czy to wielki powrót?
Dwie gry w tak krótkim odstępie czasu wygląda na intensywne badanie gruntu. Zamiast inwestować setki milionów w ryzykowną produkcję AAA, postawiono na sprytną strategię. Mniejszy, tańszy projekt w 2D ma szansę przyciągnąć nową publiczność, a remaster klasyka ma ponownie rozpalić miłość u starych wyjadaczy (i przy okazji zarobić na nostalgii).
Jeśli Ascendance okaże się udanym eksperymentem, a odświeżone Defiance sprzeda się dobrze, być może otworzy to drogę do tego, na co wszyscy czekają od lat - prawdziwej, wysokobudżetowej kontynuacji sagi Kaina i Raziela.
Czy wiesz, że...
Michael Bell, niezapomniany głos Raziela, to prawdziwa legenda dubbingu - ma na koncie setki ról. Zanim stał się upadłym wampirem, użyczył swojego głosu postaciom w tak kultowych kreskówkach jak "G.I. Joe" (jako Duke) oraz... "Smerfy" (jako Zgrywus i Wszędobylski Smerf).











