W najnowszym zwiastunie wirtualnych przygód Jamesa Bonda, to nie gadżety ani pościgi grają pierwsze skrzypce. 007 First Light od znanego dewelopera - studio IO Interactive - zaczyna od demonstracji przeciwnika, który ma wszelkie predyspozycje, by stać prawdziwą ikoną. Podczas The Game Awards 2025 twórcy postanowili przedstawić światu Bawmę, zupełnie nowego "złola" w uniwersum Bonda i jasno zasugerować, że będzie to jedna z tych postaci, które zdefiniują całą odsłonę.
Władca Aleph
Nowy przeciwnik Bonda nazywa się Bawma i jest postacią stworzoną specjalnie na potrzeby gry. W jego rolę wciela się czterokrotny laureat nagrody Grammy - Lenny Kravitz, który nie tylko użyczy bohaterowi swojego charakterystycznego głosu, ale też wizerunku. Według udostępnionych informacji Bawma to enigmatyczny przywódca Aleph, rozległej sieci handlarzy bronią na czarnym rynku, którzy swoimi zasięgami obejmują całą zachodnią półkulę.
Postać wyróżnia się trudnym do zapomnienia wyglądem - tatuażami w zwierzęce wzory na klatce piersiowej i brzuchu, żółtym garniturem z centkowanymi zdobieniami na ramionach, zestawem pierścieni w kształcie pazurów i elegancką laską. Sposób, w jaki Bawma się wypowiada, prowokuje i bawi się Bondem przywodzą na myśl najsłynniejszych antagonistów serii.
Współczesny pirat
Niech nikogo nie zmyli jego awangardowy styl - już krótki fragment zwiastuna sugeruje, że nowy przeciwnik ma potencjał, by zapisać się w historii marki jako jeden z bardziej rozpoznawalnych wrogów agenta 007, ale jego historia jest znaczne barwniejsza. Bawma określany jest mianem Króla Piratów, który od siedemnastego roku życia piął się po szczeblach kariery w "branży" współczesnego piractwa morskiego. Z czasem przekształcił opuszczony cmentarz statków w Mauretanii w centrum swojego imperium.
W udostępnionym fragmencie można zobaczyć od środka siedzibę główną jego organizacji, w której więziony jest Bond i John Greenway, jego mentor z MI6. Cel wydaje się klarowny: za wszelką cenę nie dopuścić do ingerencji z zewnątrz. Biorąc pod uwagę sytuację w krótkim fragmencie, Bawma zamierza tego dokonać w najbardziej okrutny sposób - przerabiając głównych bohaterów na pokarm dla krokodyli.
Pomimo wielu lat na scenach muzycznych i filmowych, dla Lenny'ego Kravitza udział w grze wideo będzie zupełnie nowym doświadczeniem.
Seria przygód Bonda może pochwalić się niesamowitymi tradycjami w grach wideo, więc wejście do niej z zupełnie nową postacią, jaką jest Bawma, to coś wyjątkowego. Jest magnetyczny i nieprzewidywalny, czai się w nim niebezpieczeństwo, ale ma też serce i cel do działania. To nie jest po prostu człowiek opętany władzą - to ktoś, kto musi walczyć o każdy jej skrawek. Wniesienie tej energii do świata 007 było niesamowite
Hakan Abrak, prezes IO Interactive, podkreśla, że wybór Kravitza nie był przypadkowy i od początku idealnie wpisywał się w wizję twórców.
Obecność Lenny’ego niezwykle dużo wnosi do 007 First Light. To jedyny w swoim rodzaju artysta, o niewiarygodnej charyzmie, który idealnie pasuje do postaci Bawmy. Uchwycił dokładnie to, co sobie wyobrażaliśmy: potężnego człowieka, który budzi zarówno strach, jak i lojalność, i który będzie miał ogromny wpływ na podróż Bonda w świat szpiegostwa
Gadżety Bonda dla graczy
007 First Light zadebiutuje na rynku 27 marca 2026 roku na platformach PC, PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 2. Gra jest już dostępna w przedsprzedaży, a zamówienia przedpremierowe oferują darmowy upgrade do Edycji Deluxe.
Ponadto IO Interactive zapowiedziało także Edycję Kolekcjonerską wycenioną na 199,99 dolarów - w większości polskich sklepów dostępna za 1 299 złotych. W zestawie znajdą się:
- pełna wersja gry,
- zawartość Edycji Deluxe (pakiety: czterech strojów dla Bonda, skórek gadżetów i jeden skin broni),
- skórkę stroju Obsidian Gold Suit (w polskie edycji dodatkowo skin złotego pistoletu),
- replika maski w skali 1:1 (w polskiej edycji złoty pistolet na podstawie z ukrytą skrytką),
- certyfikat autentyczności,
- steelbook z magnetycznym zamknięciem.
Historyczny pojedynek?
Wszystko wskazuje na to, że fani Bonda otrzymają dawkę solidnej akcji w szpiegowskim klimacie. Jeśli reszta gry utrzyma tak wysoki poziom, nowa odsłona może okazać się jedną z najbardziej wyrazistych interpretacji przygód Agenta 007 od lat, o której będzie się mówić jeszcze długo po obejrzeniu napisów końcowych - i to nie tylko wśród miłośników serii, bo obecność Lenny'ego Kravitza ma spore szanse przyciągnąć przed ekrany także zupełnie nową publiczność.











