Nowy król na tronie
Najnowsze dane ze Steama potwierdzają historyczną zmianę warty. W niedzielę, 15 lutego, Mewgenics osiągnęło szczytową liczbę 115 428 graczy zalogowanych w tym samym czasie. Tym samym pobiło dotychczasowy rekord, należący do Hadesa 2, który we wrześniu 2025 roku zgromadził przed ekranami 112 947 osób. Różnica wyniosła 2481 graczy - tyle wystarczyło, żeby nowa gra McMillena przejęła koronę.
Ten wynik nie jest jednorazowym wyskokiem. Zaledwie dzień po premierze, która odbyła się 10 lutego, w Mewgenics bawiło się już ponad 80 tysięcy graczy. Dla porównania, poprzedni hit Edmunda McMillena, The Binding of Isaac w edycji Rebirth, w swoim najlepszym momencie przyciągnął "zaledwie" 70 701 graczy. Mewgenics przebiło poprzedni rekord McMillena o prawie 45 tysięcy graczy.
Kocia mennica
Tak gwałtowny wzrost popularności musiał przełożyć się na wyniki finansowe. Tyler Glaiel, drugi z twórców gry, poinformował na platformie X, że budżet produkcji zwrócił się w ciągu... trzech godzin od premiery. W pierwsze 36 godzin sprzedano pół miliona egzemplarzy - to wynik, o którym marzą działy marketingu niejednej studia.
Sukces Mewgenics widać jeszcze wyraźniej, gdy zestawimy go z innymi tuzami gatunku roguelite. Pierwszy Hades osiągnął szczyt na poziomie 54 240 graczy, a fenomenalne Vampire Survivors zatrzymało się na 77 061. Nawet niedawny hit karciany, Balatro, zanotował maksymalnie 43 905 jednoczesnych graczy. Mewgenics uzyskało 115 428 - czyli prawie 50 procent więcej niż Vampire Survivors.
Mewgenics zostawia w tyle także inne "kocie" produkcje. Cyberpunkowy Stray, choć zdobył ogromną sympatię, w szczytowym momencie mógł pochwalić się liczbą 62 963 graczy. To prawie dwa razy mniej niż taktyczna gra o hodowli bojowych kotów - różnica 53 465 graczy na korzyść Mewgenics.
Genetyczna ruletka i lata oczekiwania
Co stoi za tym fenomenem? Mewgenics to turowa, taktyczna gra o hodowli bojowych kotów, w której krzyżujemy ze sobą zwierzaki, by tworzyć coraz potężniejszych i dziwaczniejszych wojowników. Pomysł, który w założeniu brzmi jak żart, w rękach twórcy The Binding of Isaac okazał się niezwykle wciągającą mechanika - każda generacja kotów zmienia poprzednią, a gracze muszą adaptować strategię.
Nie bez znaczenia jest fakt, że na ten tytuł czekaliśmy od lat. Projekt był swoistym "jednorożcem" branży, zapowiadanym, kasowanym i wznawianym przez ponad dekadę. Gdy wreszcie trafił na rynek, oczekiwania okazały się uzasadnione - gracze rzucili się na niego w zawrotnym tempie.
Czy wiesz, że...
Edmund McMillen zapowiedział pierwszą wersję Mewgenics już w 2012 roku, ale projekt był wielokrotnie wstrzymywany i restartowany. Gra, którą otrzymaliśmy, jest efektem ponad dekady przymiarek do tematu kociej eugeniki. Ostateczna wersja powstała we współpracy z Tyler Glaielem.











