W skrócie
- Boxroom umożliwia użytkownikom organizowanie i eksponowanie swojej biblioteki gier Steam w wirtualnym wnętrzu przypominającym pokój gracza z przełomu lat 90. i 2000.
- Gra pozwala personalizować przestrzeń za pomocą różnych mebli i dekoracji, a posiadane tytuły są przedstawiane jako pudełka z okładkami i dodatkami na podstawie danych ze Steama.
- Premiera Boxroom została opóźniona z powodu nieoczekiwanych problemów, ale gra jest już dostępna w ramach Wczesnego Dostępu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Pokój gracza z lat 90.
- Biblioteka Steam w "realu"
- Więcej niż symulator wnętrz
- Meble prawie gotowe
Rynek gier w ostatnich latach zmienił się nie do poznania. Sprzedaż fizycznych wydań systematycznie maleje - od 2021 roku ich wartość spadła o ponad 50 procent, a względem rekordowego 2008 roku aż o ponad 85 procent. W tym samym czasie dominację zdobyły platformy cyfrowej dystrybucji, które w niektórych przypadkach odpowiadają już za blisko 90 procent sprzedaży. Graczy przekonały przede wszystkim wygoda zakupów online, natychmiastowy dostęp do nowych produkcji oraz rosnąca popularność abonamentów zapewniających dostęp do rozbudowanych bibliotek gier. Efekt jest łatwy do zauważenia - kolekcje, które kiedyś zajmowały całe regały, dzisiaj istnieją głównie w postaci cyfrowych baz przypisanych do kont użytkowników.

Do wspomnianej cyfrowej transformacji nawiązuje gra Boxroom. Twórcy postanowili przywrócić część klimatu znanego z czasów pudełkowych wydań, zamieniając wirtualną bibliotekę Steam w prawdziwy zbiór gier, który można dowolnie segregować na półkach, porządkować, ale przede wszystkim podziwiać. To nietypowe połączenie współczesnej cyfrowej wygody z atmosferą epoki, w której kolekcje gier zajmowały całe regały, a obecność napędu płyt w komputerze czy konsoli była czymś równie oczywistym jak klawiatura czy mysz.
Pokój gracza z lat 90.
Boxroom ma być swego rodzaju symulatorem urządzania wnętrz, w którym gracz zaprojektuje swoją własną przestrzeń. Niezależnie od wyboru pomieszczenia - czy będzie to sypialnia, biuro albo pełnoprawna jaskinia gier - do dyspozycji oddany zostanie rozbudowany katalog katalog elementów wyposażenia i dekoracji wypełniony, dzięki któremu wnętrze będzie można urządzić zgodnie z własnymi upodobaniami.
Wachlarz wyposażenia domowego ma być szeroki i obejmować będzie takie elementy, jak m.i.n: biurka, krzesła, łóżka, sofy, pufy czy różnego rodzaju półki. To właśnie te ostatnie staną się sercem całego projektu, ponieważ posłużą do eksponowania kolekcji gier.
Biblioteka Steam w "realu"
W Boxroom najważniejsze będzie to, że tytuł nie stworzy fikcyjnej kolekcji gier. Zamiast tego sięgnie bezpośrednio do biblioteki Steam każdego użytkownika i zamieni zgromadzone na indywidualnym koncie tytuły w fizycznie wyglądające wydania, które będzie dało się ustawiać na półkach w wirtualnym pokoju. Każde pudełko generowane będzie na podstawie informacji dostępnych na karcie danej gry, wykorzystując jej główną grafikę jako okładkę. Jednak to nie wszystko, bo opakowania będzie można otwierać, a w ich wnętrzach znajdą się instrukcje i dodatkowa papierologia, utworzone na podstawie materiałów promocyjnych i zrzutów ekranu danej produkcji.

Sama integracja z bazą tytułów Steama to dopiero początek zabawy. Jak już było wspominane - gracze będą mogli dowolnie organizować swoją kolekcję, tworząc układ odpowiadający indywidualnym upodobaniom, a wnętrza dodatkowo ozdobić plakatami powiązanymi z ulubionymi hitami. Gdy pokój będzie już całkowicie gotowy, nic nie stanie na przeszkodzi, by pochwalić się nim swoim znajomym. Dzięki opcji udostępniania inni gracze będą mogli zwiedzać i podziwiać kolekcje.
Więcej niż symulator wnętrz
Boxroom nie ograniczy się wyłącznie do eksponowania pudełek w gablotkach. Każda z gier będzie pełnić praktyczne funkcje, np. pozwoli uruchomić przypisaną grę w wirtualnym pokoju gracza. Jednak na tym nie koniec niespodzianek. Wybrane tytuły mają odblokowywać specjalne przedmioty, w tym figurki, edycje kolekcjonerskie oraz różnego rodzaju ulepszenia. Część z nich pozostanie ukryta, zachęcając graczy do dokładnego przeglądania własnych zbiorów i odkrywania, jakie sekrety kryją się na ich cyfrowych półkach. Twórcy Boxroom przekonują, że ich projekt nie jest "kolejnym symulatorem", ale próbą przywrócenia emocji towarzyszących budowaniu własnej kolekcji gier.
Czy brakuje ci przesuwania palcem po grzbietach pudełek z grami podczas zastanawiania się, na co masz ochotę zagrać? Tęsknisz za instrukcjami, wkładkami i tym charakterystycznym zapachem świeżo otwartego pudełka, który towarzyszył rozpakowywaniu nowej gry? Boxroom jest hołdem dla tych doświadczeń. To niewielka przestrzeń, którą można urządzić po swojemu, a jednocześnie sposób na odkrywanie i przeglądanie własnej biblioteki gier w bardziej angażujący sposób
Warto pamiętać, że do prawidłowego działania gry wymagane jest udostępnienie szczegółów biblioteki Steam. Jeśli informacje o posiadanych grach pozostaną prywatne, Boxroom nie będzie w stanie odczytać kolekcji i wygenerować odpowiadających jej pudełkowych wydań.
Meble prawie gotowe
Boxroom wyróżnia się jako jeden z bardziej nietypowych projektów skierowanych do użytkowników Steama. Zamiast kolejnej listy tytułów przypisanych do konta platformy Valve, gracze otrzymają przestrzeń, w której będą mogli spojrzeć na swoje zbiory z zupełnie innej perspektywy. Czy taki pomysł wystarczy, by rozbudzić sentyment do epoki pudełek? Odpowiedź poznamy dopiero po premierze, która na razie pozostaje największą niewiadomą.
Początkowo twórcy planowali uruchomić wczesny dostęp w drugiej połowie maja 2026 roku, ale po drodze pojawiły się nieoczekiwane problemy, które zmusiły zespół do zmiany harmonogramu. Deweloperzy przeprosili oczekujących graczy za opóźnienie i zapewnili, że kolejne informacje na temat projektu zostaną przekazane w najbliższym czasie. Jak zapowiedzieli, tak zrobili. Aktualnie Boxroom jest już gotowy do zakupu w cenie 34,49 zł - do 18 czerwca trwa promocja, w ramach której grę można nabyć z 10-procentowym upustem, czyli za kwotę 31,04 zł. Zainteresowanym nie pozostaje nic innego, jak tylko sięgnąć do portfeli.











