Jeden z hoteli zbiera niesamowite ilości pięciogwiazdkowych opinii. Chodzi o Hotel Stella Montis (to nie jest reklama), który swoją popularność zawdzięcza przypadkowej zbieżności nazw z popularną mapą w Arc Raiders. I tak oto gracze zalewają konto hotelu opiniami o "żywiołowych (choć czasami wrogich) gościach", "planach, które można zrabować", oraz o "proaktywnej, robotycznej ochronie".
Jeden z oceniających wykazał się szczególną kreatywnością, pisząc, że "Wszystko jest wspaniałe, ale czasem gracze spawnują się 10 metrów ode mnie". W ciągu kilku ostatnich tygodni tylko jedna opinia nie nawiązywała w jakiś sposób do Arc Raiders. Ktoś napisał o "pełnym wrażeń" pobycie w Night Raid, gdzie natknął się na grający na flecie personel kuchenny i został uratowani przez "kierownika hotelu", uzbrojonego w miecz Venator po gwałtownym starciu z innym gościem przy wejściu do metra w hotelu. Inna osoba opisała jak właśnie wróciła do Speranzy i sprzedała loot wart 40 tys. i dlatego poleca miejsce.
Niestety, znaleźli się też tacy, którzy wystawiają dużo gorsze opinie, na przykład o całym mnóstwie szczurów. O ile te pięciogwiazdkowe są po prostu niegroźnym żartem i nikomu nie zaszkodzą, o tyle te negatywne mogą się skończyć źle dla właścicieli obiektu. Tutaj ktoś już igra z biznesem, pieniędzmi i pracą określonych osób - i to nie jest fajne. Google co prawda ma procedurę zgłaszania przez właścicieli nieodpowiednich komentarzy, ale zwykle wiąże się ona z oczekiwaniem na przejrzenie. Pozostaje mieć nadzieję, że potencjalni goście skupią się tylko na tych pozytywnych recenzjach do czasu usunięcia niesłusznie wystawionych negatywów.











