Remaster i remake to nieodłączna część branży gier wideo od ładnych paru lat. Z roku na rok przybywa nowych graczy, aktualne generacje konsol oraz komputerów stacjonarnych mają bardzo duże możliwości i wielu deweloperów decyduje się w rezultacie do powrotu do ulubionych przez weteranów gamingu serii. Gracze wracają do tego, co kiedyś pokochali, a studia nie muszą główkować nad swoją następną, zupełnie nową produkcją.
W ostatnim czasie coraz głośniej mówiło się o potencjalnym powrocie Fallouta 3. Dodatkowy kontekst dla zyskujących na popularności plotek zapewnił ostatnio Todd Howard w rozmowie z Kinda Funny Podcast. Szef Bethesdy wyjaśnił, dlaczego jest przeciwny remakowi Fallouta 3.
"Jestem raczej przeciwnikiem remake'ów" - powiedział. "Szanuję inne, które powstają, ale naprawdę uważam, że wiek gry jest częścią tego, czym ona jest - jej osobowości i tego, co reprezentowała w momencie premiery."
Argumentując swoją wypowiedź, Howard przytoczył kwestię odświeżonej wersji Obliviona, która niedawno szturmem podbiła serca fanów The Elder Scrolls: "Kiedy więc podchodziliśmy do Obliviona, było to raczej: «Zdecydowanie chcę, żeby to był remaster, ale najlepsza wersja, jaką można sobie wyobrazić»" - kontynuował. "Było dla nas ważne, aby oryginalna gra nadal działała, więc wyobraź sobie, że przez wiele, wiele lat wielokrotnie ją łataliście - co byście wtedy zmienili? A jeśli chodzi o oprawę graficzną, po prostu sprawmy, by wyglądała nowocześnie, ale wciąż w swoim oryginalnym stylu. Nie będziemy więc przeprojektowywać pancerzy na coś zupełnie nowego w The Elder Scrolls. Chodzi o to, by ta wersja wyglądała tak, jak ją pamiętasz - tylko w wyższej rozdzielczości."
Jedno jest jasne - Howard nie dementuje plotek, do czego miał na podcaście doskonałą okazję, co fanów Fallouta powinno napawać szczególnym optymizmem. Jeśli jednak spekulacje o nowych wersjach Fallouta 3 lub New Vegas, bo o tych grach mówi się ostatnio najczęściej, okażą się prawdą, będziemy mieli raczej do czynienia z remasterami. Bethesda nie planuje wielkiej rewolucji i zmian w fundamentalnych mechanikach. Chcą lepszej oprawy graficznej, potencjalnie bardziej intuicyjnego sterowania, ale będą trzymać się ducha oryginalnych produkcji.











