W skrócie
- Prezentacja Call of Duty: Modern Warfare 4 ujawniła szczegóły na temat systemu ruchu w grze.
- Twórcy zrezygnowali z omnimovementu znanego z Black Ops 6 i 7, wprowadzając nowy, bardziej intuicyjny system poruszania się.
- Nowe mechaniki mają uwzględniać opinie graczy z poprzednich części i umożliwiają różnorodne formy przemieszczania się, jak ślizgi czy przeskakiwanie przeszkód.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Omnimovement w Black Ops 7
Omnimovement (znany także jako ruch wszechkierunkowy) to bardzo wyjątkowy system poruszania się w Call of Duty, który zadebiutował w części Black Ops 6 i doczekał się dodatkowych usprawnień w Black Ops 7.Umożliwia on graczom pełną swobodę ruchów we wszystkich kierunkach - pozwala na sprint, rzucanie się na ziemię (tzw. dolphin dive) oraz wykonywanie uników w lewo, w prawo lub do tyłu.
Z jednej strony jest to oryginalne rozwiązanie, które odróżnia ostatnie dwie części Call of Duty nie tylko od poprzednich odsłon serii, ale również od większości strzelanek na rynku. Movement w COD-ach jest kluczowy od wielu lat i zawsze był jednym ze sposobów, jak można było pokazać swój poziom zaangażowania w danej grze. Jeżeli ktoś miał wystarczająco czasu na regularną grę w Black Ops 6 lub 7, był w stanie omnimovement wprowadzać mniej doświadczonych rywali w niemałą konsternację.
Z drugiej strony, bariera wejścia do casualowego mimo wszystko Call of Duty znacząco wzrosła. Omnimovement uczynił grę nieprzewidywalną, dużo bardziej dynamiczną i dla wielu… frustrującą. Szczególnie przez ostatnie pół roku dużo było porównań do ery plecaków odrzutowych, które sprawiały, że przeciwników mogliśmy spodziewać się praktycznie z każdej strony i byli bardzo trudni do trafienia.
Omnimovement podzielił społeczność na miłośników dynamicznej, szybkiej rozgrywki oraz fanów tęskniących za czasami, kiedy Call of Duty trzymało się mocniej klimatów militarnych i było mocniej osadzone w rzeczywistości. Sądząc po nowym materiale z udziałem Infinity Ward, twórców tegorocznej części Modern Warfare 4, następna gra spróbuje pogodzić obie te społeczności i spróbuje stworzyć system, który zadowoli wszystkich. Wiemy jednak na pewno - deweloperzy zrezygnowali z omnimovementu.
Nowe podejście MW4
"Uwielbiam to, jak naturalnie to wszystko teraz działa. To nie są mechaniki trudne do opanowania - po prostu bierzesz kontroler do ręki i od razu to czujesz. Dzięki temu system będzie intuicyjny dla casualowych graczy, a jednocześnie zaoferuje wystarczająco dużo możliwości, by bardziej zaawansowani gracze mogli go opanować do perfekcji" - opowiada w materiale wideo Jacky Reynolds, szef projektowania trybu multiplayer.
Współzałożyciel studia Infinity Ward, Mark Grigsby, zaznaczył, że nowe opcje ruchu są odpowiedzią na opinie graczy dotyczące wydanego w 2022 roku Call of Duty: Modern Warfare 2, w którym ograniczono część mechanik przemieszczania się w porównaniu do Call of Duty: Modern Warfare z 2019 roku. "Dostaliśmy trochę po głowie za movement w Modern Warfare 2, bo usunęliśmy kilka rzeczy" - powiedział Grigsby. "Dlatego przy tym projekcie uznaliśmy, że musimy wprowadzić pewne poprawki"
Infinity Ward ma zrezygnować z rewolucji przeprowadzonej przez Treyarch i kontrowersyjnego omnimovementu, ale wciąż zadbają o dynamiczne i płynne mechaniki poruszania się po mapie. W Call of Duty był to zawsze bardzo istotny element i coś, co odróżniało weteranów serii od casualowych graczy. Oprócz standardowego biegania i sprintu gracze będą mogli wykonywać ślizgi, leżeć, przeskakiwać przez przeszkody, a nawet ślizgać się po maskach samochodów.
Co z tego będzie? Okaże się 23 października 2026 roku, kiedy Call of Duty: Modern Warfare 4 wreszcie ujrzy światło dzienne. Po wypowiedziach Infinity Ward słychać jednak, że mocno biorą pod uwagę dotychczasowy feedback fanów i chcą stworzyć produkcję, do której wielu z nich wróci z szerokim uśmiechem na ustach.











