Andrejczuk-Dudzińska już we wczesnych latach dzieciństwa wyrażała zainteresowanie szachami. Bardzo szybko pasja przerodziła się w znamienite sukcesy. Mając 17 lat została mistrzynią Polski kobiet w szachach błyskawicznych. Niewiele innych szachistek mogło pochwalić się takimi rezultatami.
Było także jedyną polską dzierżącą trzy prestiżowe tytuły międzynarodowe, mianowicie FIDE Master, FIDE Arbiter oraz FIDE Trainer. Prócz rywalizacji na najwyższym poziomie 38-latka ma na swoim koncie przeszkolenie blisko tysiąca nauczycieli oraz instruktorów Polskiego Związku Szachowego. Na próżno szukać drugiej takiej propagatorki szachów w Kraju Nad Wisłą.
W przerwach od szachów regularnie spełniała się w swojej ukochanej pasji - podróżach. W swoim życiu zwiedziła ok. 150 krajów. W samym 2024 roku odbyła podróż na wszystkie kontynenty świata, trafiając do 30 kolejnych krajów. Procesy logistyczne i organizacyjne lubiła planować sama. Obok szachów i podróży w pełni realizowała się w karierze naukowej.
Nagła śmierć utalentowanej polskiej szachistki i trenerki
Śmierć Beaty Andrejczuk-Dudzińskiej nastąpiła 24 czerwca 2026 roku zaledwie dwa dni po jej urodzinach. "Wczoraj o godz. 7.57 zatrzymało się serce mojej cudownej i przeukochanej żony Beaty. Była najwspanialszą osobą, jaką znałem. Empatyczna, pogodna, łagodnie usposobiona do świata i otoczenia. A do tego niezwykle kreatywna i odważna w realizowaniu swoich pomysłów, planów i marzeń" - napisał pełen emocji mąż zmarłej Paweł Dudziński. Przyczyną śmierci jest najprawdopodobniej rozwarstwienie aorty.
Kondolencje i wyrazy solidarności płyną teraz z całego polskiego środowiska szachowego. Odeszła nietuzinkowa osoba, która miała nieodzowny wkład w rozwój tej dyscypliny. Z ramienia Polskiego Związku Szachowego pojawiło się potwierdzenie o upamiętnieniu zmarłej Andrejczuk-Dudzińskiej. Szczegóły w tej sprawie nie są jeszcze znane.
W imieniu redakcji składamy rodzinie i bliskim najszczersze wyrazy współczucia.










