Spis treści:
- Nietypowy eksperyment podczas Fram2
- Gimnastyka z D20
- Kosmiczny rzut krytyczny
- Trening kosmonauty jak sesja D&D
- Miłość do RPG silniejsza od grawitacji
W skrócie
- Rabea Rogge podczas misji Fram2 w 2025 roku przetestowała możliwość rozgrywania sesji Dungeons & Dragons w warunkach nieważkości.
- Eksperyment z rzutem dwudziestościenną kością został udokumentowany, wzbudził duże zainteresowanie w mediach społecznościowych i wywołał liczne reakcje społeczności związanej z grami RPG.
- Astronautka stwierdziła, że sesje RPG w kosmosie są możliwe, a swoje doświadczenia porównała do elementów klasycznej rozgrywki D&D.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Podczas pierwszego załogowego lotu na orbitę polarną, setki kilometrów nad Ziemią, gdzie wszystko unosi się swobodnie, a grawitacja przestaje mieć znaczenie, wydarzyło się coś, co dla fanów gier fabularnych i planszowych można nazwać spełnieniem scenariusza nierealnego. A jednak! Rabea Rogge, astronautka i miłośniczka papierowych systemów RPG, udowodniła, że nawet w takich warunkach można swobodnie (dosłownie!) rzucać kością i prowadzić sesję Dungeons & Dragons.
Nietypowy eksperyment podczas Fram2
W 2025 roku Rabea Rogge wzięła udział w misji Fram2 organizowanej przez należącą do Elona Muska firmę SpaceX. Kapsuła Crew Dragon Resilience trafiła na orbitę polarną, przelatując nad biegunem północnym i południowym, a załoga przez trzy dni prowadziła badania tych regionów Ziemi.
W trakcie misji astronautka postanowiła sprawdzić coś jeszcze. Jak rozegrać sesję RPG opartą na rzutach kością w miejscu, gdzie nic nie jest w stanie utrzymać się na stole, tylko będzie swobodnie dryfować w przestrzeni. Problem wydawał się nie do przeskoczenia.
Gimnastyka z D20
Rogge, zanim znalazła sposób, który sprawdza się najlepiej, eksperymentowała z różnymi metodami. Rozwiązanie okazało się zaskakująco proste. Kość należy wprawić w ruch obrotowy, puścić, by uniosła się w przestrzeni, a następnie złapać, zaciskając dłoń w pięść. Wynik rzutu do liczba, którą można odczytać przez niewielką szczelinę pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem.
W jednym z nagrań, opublikowanych właśnie w mediach społecznościowych, astronautka uzyskała wynik na poziomie siedem. Może nie był to wymarzony "krytyk", ale jej postać nie powinna też zrobić sobie krzywdy podczas wykonywania danej akcji, zresztą nie to było najważniejsze.
W tamtej chwili najistotniejsze było to, że mechanika zadziałała, a sama próba zakończyła się jasnym wnioskiem, który Rogge podsumowała jednym zdaniem:
Sesje RPG w kosmosie są absolutnie możliwe
W opisie towarzyszącym nagraniu, które opublikowane zostało na platformie Instagram.com, astronautka opisała swoje doświadczenia.
Jako pasjonatka papierowych gier fabularnych eksperymentowałam z tą szklaną, dwudziestościenną kością (która pięknie załamywała odbijające się w niej światło) i odkryłam, że kolejna sesja D&D (Dungeons & Dragons - dop. red.) lub podobnego systemu w kosmosie jest uratowana
Kosmiczny rzut krytyczny
Słowa Rabei Rogge błyskawicznie obiegły cały internet, a sam film, w momencie pisania tekstu, w zaledwie cztery dni osiągnął poziom ponad 4,4 miliona wyświetleń, wywołał falę reakcji w postaci ponad 310 tys. lajków i dwóch tysięcy komentarzy. Społeczność Dungeons & Dragons nie zawiodła, reagując dokładnie tak, jak można się było spodziewać.
Nagranie Rogge prawdopodobnie największe wrażenie zrobiło na producent kości, który nie krył emocji i w obszernym komentarzu odniósł się do całej sytuacji.
Zawsze mówiliśmy, że nasze kości są nie z tej ziemi… ale to, co zrobiłaś, absolutnie to potwierdza. Widok jednej z naszych kości unoszącej się w kosmosie to coś, czego nigdy sobie nie wyobrażaliśmy i szczerze mówiąc, wywołało ogromne poruszenie w całym naszym zespole. Nasz założyciel miał nawet łzy w oczach - prawdziwe łzy radości. Obserwowanie, jak coś, co zaczęło się jako niewielki pomysł, trafia na orbitę Ziemi, było dla nas wszystkich surrealistycznym doświadczeniem. Dziękujemy za wyniesienie World of Dice poza stół, poza atmosferę i prosto w kosmos. Szerokiej drogi i niech wszystkie Twoje misje kończą się krytycznym sukcesem
Do dyskusji pod publikacją niemieckiej robotyk dołączył nawet oficjalny profil powiązany z marką Dungeons & Dragons, który żartując, zaproponował całkowicie nową zasadę w grze.
Nowa zasada - każdy rzut wykonany w kosmosie to krytyczny sukces
W sekcji komentarzy nie mogło zabraknąć Sama Riegela, aktora głosowego, występującego w popularnej, dla fanów D'n'D i nie tylko, serii "Critical Role". Artysta odniósł się do sposobu rzutu zaprezentowanego przez astronautkę.
Moja technika rzutu jest bardzo podobna
Trening kosmonauty jak sesja D&D
Po istnym tsunami komentarzy astronautka postanowiła odnieść się do reakcji i przybliżyć kulisy przygotowania podczas szkolenia astronautów. Jej zdaniem przypomina ono klasyczną sesję RPG.
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie kosmiczną kością i za wszystkie sugestie. Następnym razem, jak widzę, przydadzą się magnesy! Dla tych, którzy mnie nie znają - mam na imię Rabea, a to nagranie pochodzi z misji Fram2 sprzed roku. Była to pierwsza załogowa misja kosmiczna wokół polarnych regionów Ziemi. Zawsze powtarzam, że nasze szkolenie astronautyczne było bardzo podobne do klasycznej sesji D&D: dostajesz scenariusz (w statku treningowym) i musisz poradzić sobie ze wszystkim, co rzuci w ciebie prowadzący szkolenie (czyli Mistrz Gry). Przed nami kolejne przygody - na Ziemi i w kosmosie
Miłość do RPG silniejsza od grawitacji
Jeśli ktokolwiek zastanawiał się, czy w przestrzeni kosmicznej można, w ramach rozrywki, rozegrać partię RPG, to eksperyment Rogge chyba rozwiał wszelkie wątpliwości. Wychodzi na to, że nawet grawitacja nie jest w stanie stanąć na drodze zdeterminowanym fanom Dungeons and Dragons i innych systemów. Wystarczy odrobina kreatywności.
A skoro astronauci potrafią rzucać kośćmi w stanie nieważkości, trudno znaleźć wymówkę, by nie spróbować gry w nieco bardziej przyziemnych, za to znacznie wygodniejszych warunkach zacisza domowego.











