Go klasykiem gier planszowych
Go to popularna starochińska gra planszowa ciesząca się gigantyczną popularnością szczególnie w regionie Azji. Na jednej planszy z siatką o wymiarach 19x19 rywalizuje dwóch graczy, a wszystko skupia się na budowaniu terytorium przy pomocy białych i czarnych kamieni. Na etapie rozgrywki przy odpowiednim umiejscowieniu kamieni dochodzi do potyczek i etapu zbijania kamieni rywala. Gracz, który pod koniec kontroluje większy teren - wygrywa.
Choć Go ma bardzo proste zasady, w istocie rzeczy jest bardzo trudną grą planszową zmuszającą do planowania i wdrażania odpowiedniej strategii, by przechytrzyć zamiary rywala. Zarówno w Go, jak i w szachach czy też warcabach coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja służąca pomocą profesjonalnym graczom w procesie analizy partii i nauki gry.
Przechytrzył sztuczną inteligencję, dokonując niemożliwego
Podczas mistrzostw w Go w Seulu doszło jednak do prawdziwej sensacji. Najwyżej notowany gracz Shin Jin-seo mierzył się z KataGo, niezwykle wymagającym silnikiem opartym na sztucznej inteligencji. Ten model uznawany jest za giganta nie do poskromienia przez żywego przeciwnika. A jednak.
26-letni Koreańczyk przegrał pierwszą partię, ale udało mu się doprowadzić do remisu po drugim starciu. Ostatnia partia trwała aż trzy godziny i zakończyła się po 221 ruchach. Mistrz triumfował nad sztuczną inteligencją z różnicą punktową na poziomie 11,5. Tym samym Jin-seo jest pierwszym człowiekiem, który sprostał niemożliwemu wyzwaniu, i wygrał ze sztuczną inteligencją, a konkretniej, najbardziej zaawansowanym silnikiem, jaki istnieje.
"Uważam, że ten mecz ma ogromne znaczenie, ponieważ wyraźnie pokazuje, że ludzie wciąż mogą stawić czoła AI. Ta seria nauczyła mnie, że zamiast próbować naśladować AI, znacznie ważniejsze jest budowanie planszy według własnego stylu" - mówił w wywiadzie mistrz Go, nie kryjąc satysfakcji.
Sukces koreańskiego mistrza nabiera szczególnego znaczenia w erze, w której generatywna sztuczna inteligencja niemal masowo przejmuje kolejne bastiony ludzkiej kreatywności i intelektu. Od zaawansowanego programowania, przez tworzenie sztuki, aż po diagnozy medyczne algorytmy przyzwyczaiły nas do swojej bezwzględnej dominacji. Zwycięstwo Shina Jin-seo w tak skomplikowanej strategicznie grze jak Go przypomina jednak światu, że ludzki mózg wciąż dysponuje nieprzewidywalnym potencjałem, którego maszyny nie potrafią w pełni skopiować.











