Krzysztof Chałabiś: Jak doszło do twojego kontaktu z Barça eSports?
Kacper "krejzzs" Furtak - Do kontaktu doszło między moją agencją a klubem Barcelony z sekcji e-sportowej niedługo po tym, jak opublikowałem tweeta, że szukam organizacji do reprezentowania w 2025 roku.
Jak długo trwały negocjacje z klubem?
- Powiem ci, że bardzo sprawnie to poszło. Negocjacje trwały kilka dni.
Jakie to jest uczucie zobaczyć własny pseudonim na oficjalnej koszulce meczowej FC Barcelony?
- Wspaniałe uczucie. Zawsze marzyłem, żeby dołączyć do Dumy Katalonii. Gdy byłem nastolatkiem, ale nigdy nie sądziłem, że będzie to sekcja z tego, co kocham do tej pory - czyli sekcja esportowa.
W podobnym momencie do dywizji League of Legends Barcelony dołączył Paweł "Czekolad" Szczepanik. Wymienialiście jakieś uwagi między sobą przed podpisaniem kontraktu?
- "Czekolada" kojarzyłem przed dołączeniem do Barcelony, bo interesowałem się przez jakiś czas LoL-em, ale nie mieliśmy nigdy kontaktu aż do pierwszego spotkania i poznania go osobiście przed sesją zdjęciową dla Barcelony.
Jakie widzisz różnice pomiędzy innymi organizacjami, dla których grałeś, a Barceloną?
- Różnice są kolosalne. Organizacje, dla których grałem wcześniej, zarówno w Fortnite, jak i w Valorancie, różniły się m.in. bezpośrednim kontaktem personelu z graczami, podejściem do gry oraz indywidualnym rozwojem - zarówno jako osoby, jak i jako gracza.
W twojej drużynie jesteś jedynym zawodnikiem spoza Hiszpanii. Jak wygląda komunikacja między wami?
- Na początku nie zdawałem sobie sprawy, jak duże znaczenie ma to w praktyce. Atmosfera zawsze była dobra, a wszyscy darzyli się wzajemnym szacunkiem, niezależnie od sytuacji. Jednak generalnie ciężko było się dostosować, gdy wokół jest sześć osób mówiących tym samym językiem.
Czy proces aklimatyzacji, adaptacji był dla ciebie wymagający?
- Łatwo się przystosowałem. Jestem osobą, z którą łatwo współpracować, więc nie miałem żadnych problemów z dostosowaniem się do drużyny. Niektóre rzeczy było łatwiej zmienić, inne trudniej, ale mimo wszystko dążyliśmy do wspólnego porozumienia.
Czy grając dla Barcelony odczuwasz większą presję?
- Nie. Dołączając do jakiejkolwiek organizacji w przeszłości nie odczuwałem żadnej presji, a tym bardziej w Barcelonie, gdzie wszyscy traktują się wzajemnie z szacunkiem. Mamy też ogromną liczbę fanów, którzy nas wspierają.

Korzystacie z drużyną z psychologa sportowego?
- Nie mamy bezpośredniego psychologa sportowego, ale mamy wiele osób w drużynie z dużym doświadczeniem oraz naszego menedżera, który zawsze pomaga nam w razie trudności.
Byłeś na miejscu w Barcelonie i miałeś okazję zobaczyć obiekty Barçy? Jeśli tak, to jakie wrażenia wyniosłeś?
- Byłem pod wielkim wrażeniem. Nigdy wcześniej nie uczestniczyłem w tak dużym bootcampie ani nie byłem w tak rozbudowanych biurach, jak sekcja e-sportowa FCB, a co dopiero w oficjalnej Ciutat Esportiva Joan Gamper. To zrobiło na mnie ogromne wrażenie.
Mieliście jakiś kontakt ze sportowcami FC Barcelony z innych dyscyplin?
- Nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu z żadną inną dyscypliną, poza drużyną LoL-a.
Czujesz, że rozwinąłeś się jako gracz po dołączeniu do FC Barcelony?
- Przed dołączeniem do Barcelony nie sądziłem, że rozwinę się w takim stopniu, jak teraz. Rozwinąłem się jako gracz i jako osoba, szczególnie pod względem mentalnym, i jestem bardzo wdzięczny za wiedzę, którą mi przekazano.
W jakich elementach czujesz największy rozwój od dołączenia do Barcelony?
- Uważam, że najwięcej rozwinąłem się pod względem mentalnym. Z czasem nauczyłem się lepiej radzić sobie z presją i różnymi trudnymi sytuacjami, które wcześniej mogły mnie blokować. Stałem się spokojniejszy, bardziej świadomy i dojrzalszy. We mnie jako w zawodniku natomiast ogromną rolę odegrało doświadczenie, które zebrałem. Z każdymi kolejnymi meczami i treningami lepiej rozumiem grę, podejmuję mądrzejsze decyzje i potrafię szybciej reagować na to, co dzieje się w grze. To połączenie sprawiło, że czuję się pewny siebie nie ważne co by się działo.
Na początku sierpnia doszło do rotacji w waszej drużynie. Kiedy planujecie ustabilizować skład?
- Niestety ten moment nie wiemy, jakie są plany dla drużyny. Wszystko pozostaje w rękach coaching staffu (sztabu trenerskiego drużyny esportowej przyp. red.).
Jak długo będziemy mogli Cię oglądać w barwach Barcelony?
- Tak, jak wspomniałem wcześniej, zależy to tylko od trenerów zespołu. Być może podpiszę umowę na kolejny rok, ale nie wykluczam też, że zagoszczę w innej organizacji. Oficjalnie w Barcelonie kontrakt miałem do dzisiaj, czyli do 28 sierpnia 2025 roku, ale okres negocjacji dopiero przede mną i na pewno zdecyduję się na najlepszą dla mnie ofertę.
Jakie cele na dalsze miesiące masz wraz z kolegami z Barçy eSports?
- Odpowiem na to pytanie, uwzględniając tylko siebie, a nie kolegów z Barcelony. Moim planem jest wygranie jakiegokolwiek VCL-a, a potem VCT EMEA. Czas pokaże.










